W Górniczej o bezpieczeństwie i wizerunku górników

fot: ARC

fot: ARC

W najnowszy numerze Górniczej, który ukaże się w czwartek 12 maja, piszemy m.in. o tym, jakie zawody są poważane przez Polaków. Okazuje się, że górnicy nie mają się czego wstydzić. Wracamy również do tematów związanych zagrożeń i bezpieczeństwem, które znów są gorąco dyskutowane po dwóch niedawnych tragicznych katastrofach górniczych.

Temat jedynkowy poświęcamy wizerunkowi i odbiorowi społecznemu pracy górników. Okazuje się, że Polacy doceniają i poważają zawód górnika. „Tak wynika z badania, które pod koniec kwietnia zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research. Przedstawiciele górniczego stanu znaleźli się na szóstej lokacie, o dwa miejsca wyżej w porównaniu z badaniem przeprowadzonym w ub. roku” - wskazuje w artykule „Górnicy górą” Maciej Dorosiński.

W branży – po dwóch tragicznych katastrofach w kopalni Pniówek i Zofiówka – wciąż nie milkną dyskusje dot. bezpieczeństwa w górnictwie. Z relacji z XXII konferencji „Problemy bezpieczeństwa i ochrony zdrowia w polskim górnictwie”, która odbyła się 10 i 11 maja w Zawierciu, nasi czytelnicy mogą dowiedzieć się, o czym rozmawiali jej uczestnicy, wśród których byli specjaliści z różnych rodzajów górnictwa.

Eksperci już rozpoczęli prace, które mają wyjaśnić przyczyny i zbadać przebieg katastrofy w kopalni Pniówek. „Cztery zespoły eksperckie zajmą się sprawą katastrofy w kopalni Pniówek, do której doszło 20 kwietnia br. w rejonie ściany N-6, na poziomie 1000 m. Przedmiotem analiz będzie ocena zagrożeń w tym rejonie i stosowana profilaktyka, a także charakter prowadzonych tam prac i ich zgodność z zasadami sztuki górniczej” - pisze Kajetan Berezowski.

Jak się okazuje katastrofy są również często przyczynkiem do przemyśleń związanych z organizacją pracy i jej bezpieczeństwem. W artykule pt. „Ratownicy mają propozycję” piszemy o inicjatywie Związku Zawodowego Ratowników Górniczych w Polsce, kóry podejmuje działania zmierzające m.in. do zmiany przepisów określających minimalne stany drużyn ratowniczych w kopalniach. Ratownicy domagają się też standaryzacji wyposażenia i sprzętu drużyn ratowniczy.

Zagrożeniu metanowemu, z którym niestety coraz częściej muszą radzić sobie górnicy poświęcona jest rozmowa z z dr. inż. Dariuszem Musiołem z Katedry Geoinżynierii i Eksploatacji Surowców Wydziału Górnictwa, Inżynierii Bezpieczeństwa i Automatyki Przemysłowej Politechniki Śląskiej w Gliwicach. - Przy wszelkich akcjach ratowniczych, związanych z zagrożeniem metanowym, podstawową zasadą jest unikanie wejścia w „trójkąt wybuchowości” za pomocą wszystkich dostępnych narzędzi profilaktyki. Głównymi narzędziami są tutaj doprowadzenie powietrza, albo jego odcięcie, w zależności od tego, z jaką mieszaniną mamy do czynienia – wskazuje naukowiec.

Oprócz tego piszemy również o finansowaniu górniczych inwestycji (a raczej jego braku), o najnowszym raporcie EURACOAL, czyli Europejskiego Stowarzyszenia Węgla Kamiennego i Brunatnego dotyczącym wykorzystania tego surowca oraz o obawach właścicielu składów opałowych, którzy alarmują, że już wkrótce może zabraknąć węgla do ogrzewania domów.

W dziale „Po szychcie” przedstawiamy sylwetkę Łukasza Stery, który nie tylko zawodowo związany jest z górnictwem, ale również jest pasjonatem historii tej branży. Ostatnio na warsztat wziął historię kopalni Radzionków, a efektem jego pasji i pracy jest książka „150-lecie górnictwa węgla kamiennego w Radzionkowie”.

Numery: aktualny i archiwalne Trybuny Górniczej są udostępniane za darmo 30 dni od daty publikacji. W celu dostępu natychmiastowego zachęcamy do zakupu subskrypcji premium: https://nettg.pl/premium .

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Górnicza spółka inwestuje w obronność

Bumech reorganizuje działalność związaną z sektorem obronnym i przenosi ją do spółki giełdowej. Capital Partners ma stać się docelowym centrum aktywności obronnych Grupy Bumech. To właśnie tam będą rozwijane projekty związane z produkcją i obrotem sprzętem oraz technologiami o przeznaczeniu wojskowym, w ramach wyodrębnionej struktury biznesowej.