W Górniczej o badaniach górników i fali hejtu na Śląsk

fot: ARC

fot: ARC

Najbliższy numer Górniczej - który do rąk Czytelników oddamy w czwartek, 14 maja – będzie dotyczył przede wszystkim sytuacji w kopalniach, które na szeroką skalę dotknęła epidemia koronawirusa. Wzrost zachorowań na Ślasku spowodował falę hejtu, która spadła na region i na górników. Ponadto przyjrzymy się sytuacji firm okołogórniczych, które także znacząco odczuwają trwający kryzys. Przedstawimy także porozumienie, które zawarł zarząd Polskiej Grupy Górniczej ze związkami zawodowymi oraz relacje z wizyty wicepremiera Jacka Sasina na Śląsku, który uczestniczył w posiedzeniu śląskiego sztabu kryzysowego.

W nowym numerze przedstawiamy także sylwetkę nowego pełnomocnika rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego, którym został dyrektor Departamentu Górnictwa w Ministerstwie Aktywów Państwowych Jonasz Drabek. Przyjrzymy się także jak przebiegają badania na obecność koronawirusa przez które przechodzą górnicy.

W nadchodzącej Górniczej, jak zawsze nie zabraknie także informacji prosto z kopalń. Opisujemy m.in. jak w ruchu Szczygłowice udało się odzyskać pokład 405/3. Rejon ten musiał zostać zamknięty z powodu pożaru ale teraz ponownie ma być eksploatowany.

Zachęcamy także do lektury wywiadu z prezesem i dyrektorem naczelnym Fasingu Zdzisławem Bikiem, który przeprowadził red. Maciej Dorosiński. Szef Fasingu mówi m.in. jak obecna sytuacja w przemyśle węglowym odbija się na firmach zaplecza górniczego.

- Sytuacja w latach 2014-2015 dotyczyła generalnie tylko kwestii restrukturyzacji finansowej. Wtedy jednak wszyscy wiedzieliśmy, że górnictwo musi dalej funkcjonować. Dziś mamy bardzo wiele znaków zapytania – mówi prezes Bik.

Natomiast prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej Janusz Olszowski stwierdza, że są gotowe rozwiązania, które mogą w obecnych trudnych czasach pomóc samym spółkom węglowym, a tym samym ich kooperantom. Zdaniem prezesa GIPH, dużą pomocą dla całej branży byłaby realizacja zapisów „Programu dla sektora górnictwa węgla kamiennego w Polsce”, który rząd przyjął 23 stycznia 2018 r .

Polecamy także lekturę tekstu, w którym red. Aldona Minorczyk-Cichy przedstawia falę hejtu, która wylała się na górników i Śląsk po wzroście potwierdzonych przypadków koronawirusa. O tym negatywnym zjawisku, które na początku dotknęło seniorów i służbę zdrowia, a teraz skupiło się na górnikach opowiadają nam socjolog z Uniwersytetu Śląskiego Marek Szczepański oraz psycholog z zespołu psychologów Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego Katarzyna Cichy-Szczepańska.

W tym kontekście padało wiele słów, ze kopalnie należy zamknąć. Dlatego wszystkim niezorientowanym wyjaśniamy, dlaczego to nie jest taka prosta rzecz. Zadania tego podjął się red. Bartłomiej Szopa.

Zachęcamy także do lektury porad psychologicznych. W tym numerze udziela ich psycholog z zespołu psychologów Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego Monika Konwerska.

Natomiast w dziale Po szychcie przedstawiamy ekipę, która kryje się pod nazwą „Grubiorze Latajom”. W jej skał wchodzą górnicy z kopalń Jastrzębskiej Spółki Węglowej, którzy lubują się w biegach ekstremalnych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.