Tymczasem kierownictwo Kompanii niezmiennie stoi na stanowisku, że porozumienie płacowe zawarte 3 stycznia br. jest realizowane.
Na mocy uzgodnień z 3 stycznia br. górnicy otrzymali średnie podwyżki w wysokości ok. 670 zł brutto miesięcznie, co daje wzrost płac przekraczający 14,7 proc. Na wynagrodzenia Kompania przeznaczyła w tym roku o ok. 540 mln zł więcej niż w 2007 r.
Sprawa miała swój początek w grudniu ub.r. Związki zawodowe zorganizowały wówczas w kopalniach 24-godzinny strajk ostrzegawczy, domagając się 14-proc. podwyżek. Zarząd Kompanii Węglowej oferował 11 proc. Przełom nastąpił podczas rozmów „ostatniej szansy”, które zorganizowano w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach. Szefowie Kompanii najpierw zaproponowali 12,7 proc. podwyżki, by po prawie dwunastu godzinach negocjacji zgodzić się na podwyżki w granicach 14 proc. Sporną kwestią pozostała jedynie wypłata jednorazowych premii za 2007 r. Ostatecznie ustalono, że pracownicy dołowi dostaną jednorazowo 1100 zł, pracownicy przeróbki – 800 zł, a zatrudnieni na powierzchni – 600 zł.
Górnicy wywalczyli też dopłaty do dniówek, które są im wypłacane od lutego. Najwięcej dostali pracujący w wyrobiskach i przodkach – 28 zł do każdej przepracowanej dniówki. Inni pracownicy dołowi zatrudnieni poza wyrobiskami dostali 21 zł, a pracujący w zakładach przeróbczych – 17 zł.
Związkowcy uważają jednak, że wzrost przeciętnego wynagrodzenia nie jest tożsamy z większymi zarobkami górników. Podniosły się nawet głosy, że premie w Kompanii są obniżane, liczba dniówek dołowych – zaniżana, a limity sobotnio-niedzielne – przekraczane. W rezultacie zaniżane mają być także pobory. W ub. tygodniu zarząd Kompanii Węglowej przypomniał, że realizacja porozumienia płacowego oceniana jest co kwartał wspólnie ze stroną społeczną i po pierwszym kwartale nie było żadnych uwag. Ocena drugiego kwartału miała nastąpić dopiero po 20 lipca br.
– Nie dotarły do nas żadne sygnały świadczące o tym, że porozumienie nie jest realizowane w którejkolwiek z kopalń. Gwarantowane porozumieniem stałe dopłaty do przepracowanych dniówek wszędzie są wypłacane w odpowiedniej wysokości – podsumował rzecznik KW Zbigniew Madej.
W obronie swych miesięcznych premii wystąpili też górnicy z „Halemby-Wirka”. Wyliczyli, że ich obcięcie może kosztować każdego górnika ok. 200 zł miesięcznie. Przedstawiciele KW zaprzeczają, że chcą obniżyć tegoroczne zarobki załogi, a jedynie dokonać regulacji ruchomych części wynagrodzeń w związku z przekroczeniem funduszu płac, spowodowanym odrębnym porozumieniem w tej kopalni.
Tymczasem, jak wynika z wyliczeń ekspertów, pod względem wynagrodzeń branża górnicza zdecydowanie wysuwa się na pierwsze miejsce w kraju. Według raportu Money.pl w ostatnim kwartale zeszłego roku pensja brutto wyniosła w górnictwie prawie sześć i pół tysiąca zł brutto. Dla porównania – w okresie od października do grudnia 2007 r. przeciętne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej wyniosło prawie 2,9 tys. zł, czyli o 8,9 proc. więcej niż rok wcześniej. Ta tendencja wciąż się utrzymuje.
- Tak dużych dysproporcji pomiędzy górnictwem i pozostałymi branżami nie można tłumaczyć tylko ciężkimi warunkami pracy. Duży wpływ na wynagrodzenia w górnictwie ma także fakt, iż właścicielem większości firm jest państwo. Działającym w tej branży silnym związkom zawodowym jest łatwiej wywierać presję na pracodawcy – podkreślili w swym raporcie eksperci.
Związki nadal niedowierzają informacjom przekazywanym przez zarząd Kompanii Węglowej odnośnie do obecnej sytuacji finansowo-ekonomicznej. Naszym zdaniem sprawa jest na tyle poważna, że może nastąpić zagrożenie realizacji porozumienia wynegocjowanego w styczniu br. Temat płac będziemy jeszcze omawiać w ramach obrad zespołu trójstronnego z wicepremierem Waldemarem Pawlakiem pod koniec lipca. Należy pewne rzeczy sobie wyjaśnić, bo do końca roku jeszcze trochę czasu zostało i chcemy mieć pewność, że porozumienie ze stycznia będzie bez przeszkód realizowane.
Ponadto zwracam uwagę na fakt, że obserwujemy w tym roku dużą dynamikę wzrostu cen na rynku. Minimalna i średnia płaca zmieniły się. Biorąc pod uwagę te wskaźniki w drugiej połowie roku będziemy pilnie analizować sytuację finansowo-ekonomiczną Kompanii Węglowej i niewykluczone, że weźmiemy pod uwagę możliwość domagania się ewentualnych korekt podwyżek wynagrodzeń. Nie może być przecież tak, że płace rozliczane są w okresie rocznym w zupełnym oderwaniu od rzeczywistości.