W czwartek włoski strajk w sieciach handlowych

Pracownicy marketów postanowili w najbliższy czwartek do strajku włoskiego – dowiedział się portal nettg.pl z informacji przekazanych przez Alfreda Bujara, przewodniczącego Sekcji Krajowej Pracowników Handlu NSZZ „Solidarność”. Ma być on sygnałem świadczącym o niezadowoleniu z niekorzystnych dla form zatrudnienia i niskich zarobków.

 

- Jeszcze do niedawna alarmowaliśmy, że pracodawcy w handlu nie chcą zatrudniać ludzi na czas nieokreślony, tylko zawierają z nimi wieloletnie umowy na czas określony. To się zmieniło, niestety na gorsze - wyjaśnia przyczyny protestu Bujara.


 
- Teraz preferowane są umowy cywilnoprawne z agencją pracy tymczasowej. Coraz częściej jest tak, że pracownicy w markecie są tak naprawdę przysłani tam przez producenta czy dystrybutora i wraz z towarem przekazani do sklepów, gdzie wykładają towar i wypełniają inne obowiązki. A to odbija się na sytuacji ludzi zatrudnionych w sklepach. Często są po prostu zwalniani. Mam przykłady konkretnych sieci, gdzie po pojawieniu się człowieka przysłanego przez zewnętrzną firmę osoba zatrudnia na etat straciła pracę - mówi Bujara.

 

Solidarność domaga się zakończenia takich praktyk. Związkowcy chcą też zwiększenia zatrudnienia w branży i podwyżek płac.

 

Protest odbędzie się w czwartek 7 października. Jak mówi Bujara, odbędzie się we wszystkich sieciach handlowych. Polegać będzie na wykonywaniu przez pracowników obowiązków służbowych w sposób skrajnie obowiązkowy, zgodnie ze wszystkimi procedurami pracodawców. Akcja będzie częścią obchodzonego 7 października na całym świecie Światowego Dnia Godnej Pracy, ustanowionego przez Międzynarodową Konfederację Związków Zawodowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.