W Czechowicach-Dziedzicach drony sprawdzają, czym palą mieszkańcy

1553774038 p1000672

fot: UM Czechowice-Dziedzice

Osoby, które spalają odpady w domowych piecach mogą zostać ukarane mandatem do 500 złotych

fot: UM Czechowice-Dziedzice

Pierwsze, pilotażowe kontrole dymiących kominów przy pomocy dronów zostały już przeprowadzone. Urzędnicy z Czechowic-Dziedzic zapowiedzili, że kontrole będą kontynuowane również poza sezonem grzewczym, bo wtedy o pieców używanych również do podgrzewania wody użytkowej trafia najwięcej niebezpiecznych, trujących odpadów.

Pomiary są wykonywane przez firmę Flytronic przy udziale Straży Miejskiej w Czechowicach-Dziedzicach. Loty prowadzone są za pomocą drona obserwacyjnego - prowadzącego nawigację i typującego miejsca do przeprowadzenia pomiarów oraz drona z zamontowanymi czujnikami pomiarowymi, który w czasie rzeczywistym pobiera próbkę dymu z komina i po jej przeanalizowaniu wyświetla wynik na komputerze, co daje wskazanie do przeprowadzenia ewentualnej kontroli paleniska przez strażników miejskich.

Pierwsze, pilotażowe pomiary za pomocą dronów, zostały w Czechowicach-Dziedzicach przeprowadzone 22 marca. Strażnicy miejscy z Czechowic-Dziedzic wraz z firmą Flytronic, której pracownicy byli operatorami dronów, dokonali około 30 pomiarów kominów, z czego w trzech budynkach przeprowadzono następnie kontrole kotłowni. W jednym przypadku czujniki z drona wskazały na posesji możliwość spalania materiałów niedozwolonych. Strażnicy weszli na posesję i przeprowadzili kontrolę paleniska pieca centralnego ogrzewania, co potwierdziło wcześniejsze odczyty czujników z drona, wskazujące na spalanie odpadów. Okazało się, że na miejscu spalane były lakierowane deski i płyty. Strażnicy przeprowadzili z właścicielem budynku rozmowę i został on pouczony o zakazie dalszego spalania tego typu materiałów.

Urzędnicy z Czechowic-Dziedzic poinformowali, że kontrole będą przerowadzane także poza sezonem grzewczym.

"Informujemy, że działania polegające na monitorowaniu niskiej emisji z kominów, i to zarówno w zabudowie jednorodzinnej jak i wielorodzinnej, będą kontynuowane. I to nie tylko w czasie kolejnego sezonu grzewczego, ale również i poza nim. Głównym zadaniem wyposażonych w czujniki dronów jest bowiem wykrywanie szkodliwych dla zdrowia i życia substancji będących efektem spalania odpadów. Te zaś trafiają do pieców nie tylko w czasie sezonu grzewczego, ale również i poza nim - nawet w środku lata - kiedy nieodpowiedzialni właściciele pieców „przepalają” w nich śmieciami, w celu podgrzania ciepłej wody użytkowej" - moża przeczytać w komunikacie prasowym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.