W Czechach Polacy wciąż dobrze fedrują
fot: OKD
Górnicy z Polski w kopalniach OKD zbierają świetne oceny za wydajność pracy i kwalifikacje
fot: OKD
Nie zaplanowano za to żadnych imprez w Muzeum Górniczym w Ostrawie-Petrzkowicach. Mimo to chętni będą mogli je zwiedzać w godzinach od 9 do 18.
Skromniejsze świętowanie związane jest z krysysową sytuacją, jaka dotknęła spółkę OKD, głównego producenta węgla kamiennego w Czechach.
Polscy górnicy zatrudnieni w czeskich kopalniach mają jednak powody do zadowolenia. Choć działania oszczędnościowe odczuły w głównej mierze firmy zewnętrzne, dla których pracują, nadal uznaje się ich za najlepszych.
- Nawet z mniejszą liczbą ludzi firmy te wyeksploatowały więcej węgla niż w analogicznym okresie minionego roku. Największą z nich jest „Alpex”, która wraz ze swą spółką-siostrą „Pol-Alpexem” zatrudnia nadal około 1200 górników. W pierwszym półroczu jej załogi pracowały w kopalniach „Darków”, „Karwina” oraz „ČSM“, eksploatując łącznie prawie 1423 tys. ton węgla, niemal 123 tysiące ton więcej, niż przed rokiem - komentuje dla ostrawskiego \"Hornika\" Jan Kurial..
W ostatnim czasie chwalona była zwłaszcza brygada głównego przodowego Tadeusza Czai z oddziału prowadzonego przez Józefa Ulmana i Czesława Witka w Kopalni „Darkov”. Polacy wykonywali swe zadania w warunkach programu optymalizacji produkcji \"POP 2010\" i przez szereg miesięcy nie mieli sobie równych.
Słowa pochwały zebrali również członkowie brygady ścianowej z oddziału prowadzonego przez Krzysztofa Szewczyka w Kopalni „Karwina”. W jej skład wchodzą także górnicy zatrudnieni w innej firmie zewnętrznej – THK „Čechpol\".
Spółki „Alpex” i „Pol-Alpex” zajmują się także prowadzeniem wyrobisk chodnikowych. W pierwszej połowie roku wydrążyły w sumie 9128 m chodnika, zyskując spore uznanie wśród kadry kierowniczej ostrawskiego koncernu.
- Brygady Alepxu należą do absolutnej czołówki nie tylko w naszym zakładzie, ale w ogóle w OKD – ocenił ich pracę szef robót przygotowawczych w kopalni „ČSM“ Ernest Forro.
Kolejną dużą firmą, która angażuje się przede wszystkim w realizacji prac eksploatacyjnych, jest spółka „Polcarbo”. Dobre wyniki notuje głównie w Kopalni „ČSM“ w Stonawie, choć w pierwszych dwu miesiącach br. jedna z jej brygad pracowała także w dla „Darkowa”.
- W sumie załogi „Polcarba” nafedrowały w pierwszym półroczu prawie 500 tysięcy ton węgla, poprawiając swój ubiegłoroczny wynik o niemal 65 tysięcy ton – wylicza dalej Kurial.
Ponieważ rezultat ten osiągnięto przy mniejszej ilości zatrudnionych, wydajność pracy wynikająca z przepracowanych dniówek wzrosła – licząc w tonach – o prawie 17 procent! Cień na wyniki „Polcarba” rzuca niestety liczba wypadków. Podczas kiedy w pierwszej połowie ubiegłego roku zanotowano osiem, w tym roku było ich już trzynaście. Powodem są zwłaszcza szczególnie trudne warunki górniczo-geologiczne w ścianie 331 206 w zakładzie „Południe” Kopalni „ČSM“. Szef produkcji stonawskiego przedsiębiorstwa górniczego Miroslav Puček pomimo to chwali firmę i ma dla niej wiele szacunku.
- Są to na ogół bardzo doświadczeni górnicy, którzy potrafią znaleźć się w każdej sytuacji. Bardzo na nich liczymy - twierdzi z przekonaniem.