W czasie pandemii działalność lecznicza w kopalni jest kontynuowana

fot: Tomasz Rzeczycki

Kopalnia Soli Wieliczka zanotowała w 2020 r. frekwencję w wysokości ponad 441 tysięcy zwiedzających

fot: Tomasz Rzeczycki

Mniej niż pół miliona osób zwiedziło w 2020 r. podziemia Kopalni Soli w Wieliczce.  Przyczyniło się do tego dwukrotne zamknięcie kopalni w czasie stanu epidemii. Tej wielkości liczbę zwiedzających notowano w latach 60. XX w.

- W 2020 r. wielickie podziemia zwiedziło ponad 441 tys. turystów. Wiosną Kopalnia Soli Wieliczka była nieczynna przez 80 dni. od 12 marca do 7 czerwca; potem od 7 listopada.  W marcu zamknięcie kopalni dla turystów związane było m.in. z decyzją rządową o czasowym zawieszeniu od 12 marca 2020 r. działalności instytucji kultury, muzeów, kin, szkół itp. Po czerwcowym otwarciu obiektu zwiedzanie odbywało się w ścisłym reżimie sanitarnym. Ponowne zamknięcie muzeów i branży kulturalnej w drodze decyzji rządowej nastąpiło od 7 listopada - wylicza Monika Szczepa z Kopalni Soli w Wieliczce.

Niższą niż w ubiegłym roku frekwencję zanotowano w wielickiej kopalni w 1963 r., gdy odwiedziło ją 336 tys. osób. W 1964 r. turystów było ponad 450 tys. i w kolejnych latach liczba ta zazwyczaj rosła, przekraczając w 2005 r. granicę miliona.

Wstrzymanie ruchu turystycznego nie oznacza, że w kopalni nic się nie dzieje, a kadra spółki kopalni obsługującej ruch turystyczny licząca 350 osób nie ma zupełnie nic do roboty. Poza tym kopalnia w Wieliczce nie zaprzestała funkcjonowania na innych polach.

- Pomimo zamknięcia obiektu dla turystów cały czas działalność prowadzi Uzdrowisko Kopalni Soli Wieliczka w zakresie rehabilitacji pulmonologicznej w podziemnych komorach, a także wykonywania świadczeń zdrowotnych na powierzchni. Załoga górnicza Trasy Turystycznej m.in. nadzoru i  obsługi zjazdów do podziemnych komór uzdrowiska zajmuje się m.in. robotami związanymi z remontami ciągów komunikacyjnych na trasach zwiedzania m.in. w poprzeczni Kaniów, gdzie konieczne było wyrównanie spągu i torowiska. Prowadzone są także prace związane z przygotowaniem do ponownego otwarcia Trasy Turystycznej m.in. celem zachowania cały czas najwyższego poziomu bezpieczeństwa sanitarnego. Obsługa kasowo-rezerwacyjna z kolei zajmuje się m.in. obsługą rezerwacji dotyczących dalszych terminów - informuje Monika Szczepa.

W 2020 r. realizację wielu zaplanowanych w kopalni wydarzeń uniemożliwiła pierwsza i druga fala pandemii.  W styczniu 2020 r. odbył się m.in. koncert noworoczny, a w lutym bal branży turystycznej, z kolei latem na trasie turystycznej zagościła wystawa związana z Indonezją. Z zaplanowanych wydarzeń udało się też m.in. zorganizować dwie akcje krwiodawstwa, coroczny konkurs patriotycznych dla szkół z województwa małopolskiego, a także po raz pierwszy Pasterkę z transmisją online z głębokości 100 m.

Realizacja planów na ten rok uzależniona będzie od kolejnych rządowych obostrzeń.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1758694244 wielki piec

Spektakl "Wielki Piec... Ginter Łostoń" bezpłatnie już w niedzielę, 11 października. Nie przegap

Już w niedzielę, 11 października 2026 r. o godz. 16.00, Śląski Teatr Impresaryjny im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej zaprasza na wyjątkowe - bezpłatne wydarzenie kulturalne. Na deskach teatru zadebiutuje najnowszy spektakl w reżyserii Zbigniewa Stryja pt. „WIELKI PIEC... GINTER ŁOSTOŃ”.

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej