W chińskich kopalniach zginęło w tym roku 3069 osób
Media chińskie podkreślają, że bilans ofiar śmiertelnych w chińskim górnictwie jest niższy o 19 procent niż w pierwszych dziesięciu miesiącach roku ubiegłego, jednak mimo to Chiny nadal zdecydowanie przoduja na świecie w tej tragicznej statystyce.
Chiny, które są największym producentem i konsumentem węgla kamiennego na świecie, dążą do poprawy standardów bezpieczeństwa w górnictwie, zaniedbywanych w związku z olbrzymim zapotrzebowaniem na nośniki energii, które skłania zarówno prywatnych jak i państwowych właścicieli i zarządców kopalń do pogoni za urobkiem, bez wzgledu na ludzką cenę.
W całym ubiegłym roku w niezliczonych zawałach ścian, pożarach i powodziach podziemnych, wybuchach gazów i pyłu węglowego oraz innych wypadkach zginęło w sumie w chińskich kopalniach 4746 osób - podają oficjalne, oparte na danych szacunkowych, statystyki. Bilans ten był również o 20 procent niższy od jeszcze tragiczniejszego roku 2005.
W ramach walki z wypadkowością Chiny zapowiadają zamknięcie do połowy 2008 roku aż połowy z 23 tysięcy małych kopalń, w których zachodzi większość wypadków.
Chińska oficjalna agencja prasowa Xinhua podała we wtorek również liczbę ofiar wypadków drogowych. W pierwszych dziesięciu miesiącach tego roku na chińskich drogach poniosło śmierć 79 tysięcy osób.