W Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego bez rewolucyjnych zmian
Nowy prezes obrał kurs na kontynuację najlepszych z dotychczasowych tradycji i realizacji celów strategicznych wyznaczanych przez Radę Nadzorczą. Twierdzi, że nie ma zamiaru forsować rewolucyjnych zmian organizacyjnych,
kadrowych czy finansowych? Na razie zapoznaje się z funkcjonowaniem CSRG i jej jednostek terenowych.
- Nie chcę podejmować pochopnych decyzji. Nie łudzę się, że ogólnoświatowy kryzys ominie Centralną Stację Ratownictwa Górniczego. Musimy opracować awaryjny plan, ale na pewno nie będziemy ciąć wydatków na wyposażenie, które ma znaczenie dla bezpieczeństwa ratowników i sprawności prowadzenia akcji. Na zakup różnego rodzaju sprzętu mamy zamiar wydać w tym roku około dwa miliony sześćset tysięcy złotych. Nie zabraknie zatem pieniędzy na zakup generatora gazów obojętnych czy podnośniki, przenośniki i inne urządzenia tak zwanej małej mechanizacji. Szukamy oszczędności w inwestycjach i remontach, które mogą jeszcze zaczekać na realizację. Nie mogę obiecywać wzrostu płac, na pewno nie będą one 14 procentowe, ale musimy brać pod uwagę zmiany wynagrodzeń w spółkach węglowych, żeby ratownicy nam nie odchodzili. Dziś mogę tylko tyle powiedzieć, że pracujemy nad Zakładowym Układem Zbiorowym - powiedział NETTG Eugeniusz Kentnowski.
CSRG jest jednoosobową spółką Skarbu Państwa. Pieniądze na unowocześnienie wyposażenia ratowniczego będą w tym roku pochodziły z Ministerstwa Gospodarki, Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz środków własnych CSRG.
Eugeniusz Kentnowski był poprzednio dyrektorem Zabytkowej Kopalni „Guido, a wcześniej - dyrektorem kopalni „Sośnica-Makoszowy\".