W Budryku pięści poszły w ruch

Budryk strajk TON06

fot: Jarosław Tondos

Sytuacja w kopalni robi się coraz bardziej napięta

fot: Jarosław Tondos

Grupa strajkujących górników z Budryka w Ornontowicach nie wpuściła do kopalni większości tych pracowników, którzy chcieli podjąć pracę. Doszło do przepychanek przy bramie kopalni.

- Wywiązała się szamotanina, w ruch poszły pięści. Protestujący, na wyraźne polecenie swoich liderów, uruchomili też gaśnicę przeciwko pracownikom chcącym wejść na teren kopalni - relacjonował rzecznik Budryka, Mirosław Kwiatkowski.

Przedstawiciele komitetu strajkowego potwierdzają, że inni pracownicy nie zostali w środę wpuszczeni do zakładu. Tłumaczą to podjętą we wtorek wieczorem decyzją o przywróceniu okupacyjnej formy protestu. Jak mówią, wejście do kopalni oznacza teraz przyłączenie się do strajku. Nie chcą natomiast mówić o przebiegu porannych incydentów.

Według Kwiatkowskiego, próbę wejścia do kopalni podjęło ok. 500 osób - pracowników zakładu i firm kooperujących. Zdaniem dyrekcji, protestujących było kilkudziesięciu, według komitetu strajkowego - grubo ponad 100. Gdy doszło do awantur, pracownicy zrezygnowali z próby wejścia, zapowiadając jednak jej ponowienie.

Jak powiedział Kwiatkowski, jeszcze przed incydentem, za zgodą strajkujących, do kopalni weszło ponad 100 osób. Przeszło 40 z nich zjechało na dół. To jednak za mało, aby można było kontynuować rozpoczęte we wtorek przygotowania do wznowienia wydobycia węgla. Pracownicy ci wykonują jedynie prace zabezpieczające i kontrolują wyrobiska.

Dyrekcja kopalni liczyła, że w środę uda się nadal przygotowywać zakład do wznowienia pracy, mimo trwającego strajku. We wtorek rano, gdy przed bramę kopalni drugi dzień z rzędu przyszli pracownicy niepopierający protestu, strajkujący otwarli bramy i umożliwili tej części załogi wejście i nie utrudniali podjęcia pracy. Podobnie było na kolejnych zmianach. Górnicy zjechali na dół i rozpoczęli przygotowania do wydobycia.

Według komitetu strajkowego, strajk okupacyjny na powierzchni prowadzi obecnie ok. 170 górników, a pod ziemią ponad 130, z których 30 od ponad dwóch tygodni prowadzi głodówkę. Pięć innych osób głoduje na powierzchni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".

Paczek z Chin o 60 proc. mniej

W III kwartale 2026 r. liczba paczek sprowadzanych z Chin spadła w Unii Europejskiej w ujęciu rocznym o ponad 60 proc. To efekt kolejnych regulacji wprowadzanych przez Brukselę - informuje w piątek "Rzeczpospolita".

Ponad 70 proc. Polaków regularnie monitoruje wydatki na energię w sezonie grzewczym

W opinii 67 proc. Polaków najbardziej odczuwalne jesienią podwyżki dotyczą opłat za ogrzewanie i energię - wynika z badania Santander Consumer Banku.

PSE ostrzegają przed oszustami podszywającymi się pod dział finansowy spółki

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) ostrzegły przed próbami oszustwa wymierzonymi w kontrahentów spółki. Jak poinformowały, otrzymały zgłoszenie od wykonawcy, który dostał e-mail podpisany nazwą PSE S.A., wysłany z adresu spoza domeny pse.pl - podały PSE w piątek.