W. Brytania: nawet 7 GW mocy gazowych może zniknąć z rynku

fot: Krystian Krawczyk

Trwający niemal rok strajk był nie tyle potyczką o prawa pracownicze w Wielkiej Brytanii, co rozgrywką z rządem Margaret Thatcher.

fot: Krystian Krawczyk

Brytyjscy wytwórcy energii konwencjonalnej liczą na uruchomienie przez operatora sieci energetycznej tzw. rezerwy bilansowej, która oprócz zapewnienia bezpieczeństwa dostaw energii, pozwoliłaby zachować opłacalność przynajmniej części istniejących elektrowni gazowych.

W przeciwnym razie z brytyjskiego rynku może zniknąć ze względu na nieekonomiczność nawet 7 gigawatów mocy wytwórczych w energetyce gazowej - przestrzegają eksperci cytowani przez portal Utility Week, opierając się na danych operatora brytyjskiej sieci energetycznej, spółki National Grid.

Spółka jest w trakcie przeprowadzania rozpoznania rynkowego pod kątem stworzenia rezerwy mocy wytwórczych na wypadek zagrożenia blackoutem. Z wypowiedzi przedstawicieli National Grid wynika, że zainteresowanie udziałem w projekcie deklarują operatorzy elektrowni gazowych o łącznej mocy około 7 GW.

Oprócz tego, do udziału w projekcie może zgłosić się nawet 2 GW mocy w postaci już zamkniętych elektrowni, które byłyby skłonne wznowić działalność w zamian za rządowe subsydia.

Program stworzenia rezerwy (supplemental balancing reserve - SBR) został zaproponowany przez brytyjski rząd w oparciu o dane dotyczące przewidywanego popytu na energię i dostępnych mocy wytwórczych. Według szacunków rządowych już tej zimy w szczytowym okresie zapotrzebowania może brakować ok. 300 MW mocy wytwórczych. Za rok ta wielkość może wzrosnąć do 1 GW. Stworzenie rezerwy ma sprawić, że brakujące moce będą dostępne w momencie, kiedy będą potrzebne.

Zdaniem ekspertów, tak duże zainteresowanie udziałem w programie świadczy o problemach, z jakimi zmagają się operatorzy elektrowni konwencjonalnych w efekcie zmian podyktowanych polityką klimatyczną. Najbardziej na regulacjach dotyczących redukcji emisji gazów cieplarnianych straciły elektrownie gazowe. Większość z nich wyczerpała już, bądź jest bliska wyczerpania swoich limitów emisji ze względu na niski poziom cen węgla w ostatnich latach, który zachęcał wytwórców do maksymalizacji produkcji. W pewnym momencie doszło do sytuacji, w której węgiel zyskał ponad 40 proc. udziału w brytyjskim miksie energetycznym.

W drugiej kolejności na zaostrzaniu norm emisyjnych stracą elektrownie gazowe, na których opiera się obecnie brytyjska energetyka. Aby przeciwdziałać drastycznemu spadkowi mocy wytwórczych, a w konsekwencji podwyżkom cen energii, rząd ogłosił niedawno zamrożenie poziomu tzw. podatku węglowego, czyli dodatkowego obciążenia nakładanego na wytwórców energii z paliw kopalnych. Podatek zamrożony zostanie od kwietnia 2016 r. przynajmniej do końca dekady.

Nawet w przypadku utworzenia przez National Grid rezerwy mocy (spółka wciąż analizuje potencjalną skalę projektu), z mechanizmu tego skorzysta tylko niewielka część zainteresowanych. - Pozostałym może w perspektywie najbliższych dwóch-trzech lat grozić likwidacja - uważa Mark Somerset, wiceprezes spółki Intergen. Jego zdaniem w konsekwencji jeszcze zmniejszy to margines dostępnych mocy wytwórczych i przełoży się na wzrost cen energii.

National Grid zapowiedział decyzję w sprawie utworzenia rezerwy wiosną tego roku. Przetarg na nowe moce miałby się odbyć przed końcem półrocza i obejmować okres najbliższej zimy. Wyłonieni wytwórcy otrzymywaliby stałe wynagrodzenie w okresie obowiązywania kontraktu w zamian za utrzymywanie swoich mocy wytwórczych w gotowości na wypadek groźby blackoutu.

Mechanizm ten ma zabezpieczyć brytyjskich odbiorców energii do czasu uruchomienia rynku mocy (capacity market), który ma zacząć funkcjonować od zimy 2018 roku. W grudniu tego roku ma odbyć się pierwsza aukcja w ramach brytyjskiego rynku mocy. Zwycięzcy będą mieli cztery lata na budowę nowych mocy bądź zmodernizowanie już istniejących.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.