Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 174.01 USD (+0.30%)

Srebro

85.61 USD (+0.28%)

Ropa naftowa

98.23 USD (+1.39%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.71%)

Miedź

5.88 USD (-0.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 174.01 USD (+0.30%)

Srebro

85.61 USD (+0.28%)

Ropa naftowa

98.23 USD (+1.39%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.71%)

Miedź

5.88 USD (-0.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

W branży wydobywczej tego rodzaju narzędzia informatyczne są po prostu niezbędne

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Grzegorz Horodecki (po prawej) i Grzegorz Pyka

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Dziennikarz „Trybuny Górniczej” i portalu netTG.pl wziął udział w akcji gaszenia pożaru w przodku jednej z kopalń Polskiej Grupy Górniczej. Niemożliwe? A jednak! Z tym tylko, że zdarzenie miało miejsce w wirtualnej rzeczywistości. Właśnie za pomocą narzędzi informatycznych największa w Europie spółka eksploatująca węgiel kamienny szkoli swych pracowników w zakresie bezpieczeństwa pracy.

Nie trzeba przebierać się w roboczy kombinezon, ani też pobierać aparatu ucieczkowego i lampy górniczej. Wystarczy nałożyć na oczy gogle VR i jazda na dół, do jednego z przodków. Już samo przejście wyrobiskiem przysparza wielu wrażeń. Wszystko zostało zaprojektowane z najdrobniejszymi szczegółami. Obudowa stalowa podatna typu ŁP, wzmocniona stojakami ciernymi typu Valent, urządzenia elektryczne, kable, cała infrastruktura energetyczna i wreszcie sam kombajn chodnikowy wraz z jego operatorem, któremu miałoby się ochotę uścisnąć dłoń na przywitanie. Trwało właśnie urabianie calizny węglowej, gdy w pewnym momencie doszło do zapalenia się metanu. Na szczęście w zasięgu ręki była gaśnica. Szybkie jej uruchomienie przyczyniło się do minimalizacji zagrożenia rozprzestrzenienia się pożaru. O zdarzeniu powiadomiony został niezwłocznie dyspozytor.

Rozpoczęty kilka lat temu pomysł wdrożenia do procesu szkoleń załóg Polskiej Grupy Górniczej technik wirtualnej rzeczywistości jest stale rozwijany. Zastosowana w PGG technologia pozwala na odzwierciedlenie świata rzeczywistego za pomocą grafiki 3D i jego kreowanie w dowolny sposób. Osadzone w wirtualnej kopalni stanowiska pracy do złudzenia przypominają warunki rzeczywiste, co jest zresztą jednym z warunków stosowania tego typu rozwiązania.

– Dysponujemy obecnie czterema scenariuszami, w oparciu o które prowadzimy szkolenia. Są to: elementy obsługi przenośnika taśmowego, wymiana uszkodzonej części w ognioszczelnej stacji transformatorowej, zachowanie się pracownika w pomieszczeniu biurowym podczas pożaru i właśnie gaszenie palącego się metanu w kombajnowym przodku chodnikowym – mówi Grzegorz Ochman, dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Higieny Pracy PGG.

Co istotne, w tworzeniu oprogramowania czynny udział biorą pracownicy kopalń PGG zatrudnieni na pierwszej linii górniczego frontu. To oni właśnie dokonują porównania wirtualnej rzeczywistości z tą, która towarzyszy im na co dzień w pracy na dole. Zgłaszają swoje uwagi, proponują poprawki.

Grzegorz Horodecki zajmuje się przygotowaniem modeli 3D. Dba o to, by każde wirtualne stanowisko pracy było wyposażone zgodnie z przepisami w sprzęt i urządzenia.

– Modele w stu procentach odpowiadają rzeczywistości. Złożyliśmy wizytę producentowi kombajnów, zapoznaliśmy się z dokumentacją techniczno-ruchową, zadaliśmy specjalistom i praktykom dziesiątki pytań. Stworzone narzędzie musi być doskonałe pod każdym względem, aby można było wdrożyć go do celów szkoleniowych – przyznaje Grzegorz Horodecki.

Do obowiązków Grzegorza Pyki należy tworzenie materiałów, które otaczają modele maszyn i urządzeń.

– W naszej pracy opieramy się na fizyce. Ruchy wykonywane przez człowieka, płonący ogień, unoszący się pył, krople wody kapiące do kałuży na spągu, odbijające się światło, nawet biegający po wyrobisku szczur, wszystko musi do złudzenia przypominać kopalnianą rzeczywistość, nie może być innej opcji – zapewnia informatyk.

Obaj są zgodni co do tego, że tworzenie tego typu narzędzi szkoleniowych w zasadzie niczym nie różni się od produkcji gier komputerowych, lecz w tym wypadku bardziej zaawansowanych informatycznie. Warto dodać, że rynek gier edukacyjnych wciąż się w Polsce rozwija i należy do światowej czołówki. Korzysta z nich każda większa korporacja. Nowoczesne programy learningowe często do złudzenia przypominają zwykłą rozrywkę, lecz przy okazji przekazują niezbędną wiedzę. W branży wydobywczej są po prostu niezbędne. Z jakiego powodu? To proste. Podczas wyboru tematyki scenariuszy szkoleniowych za każdym razem brano pod uwagę możliwość pokazania sytuacji, których w rzeczywistych warunkach nie da się przećwiczyć, gdyż zwyczajnie skutkowałoby to wypadkiem.

– Te niebezpieczne zdarzenia to: uruchomienie niezabezpieczonego przed załączeniem przenośnika taśmowego, działanie łuku elektrycznego na pracownika, zachowanie się w przypadku pożaru wraz z umiejętnością obsługi gaśnicy w drążonym przodku chodnikowym – wylicza Grzegorz Ochman.

Scenariusze szkoleniowe umożliwiają korzystanie z opcji tzw. uczenia się, gdzie aplikacja podpowiada kolejność wykonywania czynności zgodnie z zasadami BHP. W drugiej opcji uczestnik szkolenia jest egzaminowany, a na koniec wystawiana jest ocena, a więc zaliczenia bądź nie danego szkolenia. Wirtualne szkolenie ma jeszcze jeden ważny aspekt. Otóż uczestniczący w nim pracownik może na własne oczy przekonać się o tym, czym grozi ryzykowne zachowanie w miejscu pracy. Staje się w pewnym sensie uczestnikiem krytycznego zdarzenia bądź jego świadkiem.

Obecnie informatycy z PGG pracują nad kolejnym wirtualnym szkoleniem, które poświęcone zostanie zagrożeniom, jakie niesie za sobą eksploatacja urządzeń małej mechanizacji w zakładach górniczych. Kopalnie mocno w nie inwestują. Mała mechanizacja ma – jak wiadomo – zmniejszyć wysiłek pracownika i równocześnie podnieść poziom bezpieczeństwa wykonywanych prac. W praktyce okazuje się, że nie zawsze tak się dzieje. Specjaliści z dziedziny bezpieczeństwa PGG dostrzegają ten problem i mają receptę na eliminowanie tego rodzaju zdarzeń poprzez szkolenia właśnie z wykorzystaniem technologii VR.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.