W 2026 roku priorytetem w OZE rozwój magazynów energii

1552499291 platformy rybolowy enea

fot: Enea

Zagrożone wyginięciem polskie rybołowy lubią wić gniazda na platformach montowanych przez energetyków Enei na słupach wysokiego napięcia

fot: Enea

Grupa Enea w 2026 r. chce w segmencie OZE koncentrować się na rozwoju projektów magazynów energii - poinformował wiceprezes Bartosz Krysta. W segmencie wytwarzania spółka spodziewa się spadku marż i spadku produkcji ze źródeł konwencjonalnych. W wydobyciu celem jest stabilny poziom produkcji i sprzedaży węgla.

Z prezentacji Enei wynika, że w 2026 roku grupa spodziewa się w segmencie wydobycia stabilnej produkcji i sprzedaży węgla przy spadku cen.

“W obszarze wydobycia na pewno największym wyzwaniem będzie utrzymanie wolumenu produkcji, bo jak wiemy w energetyce systemowej nieustannie poziom zapotrzebowania na węgiel spada, ale też w krótszym terminie, szczególnie w przyszłym roku, wyzwaniem jest cena węgla w Polsce, która jest niższa niż wynikałoby to z indeksów cenowych. To będzie bardzo duże wyzwanie dla grupy i dla Bogdanki“ - powiedział wiceprezes Enei Bartosz Krysta na poniedziałkowej konferencji prasowej.

Wyzwania dystrybucji

Krysta wskazał, że w dystrybucji energii wyzwaniem będzie m.in. kwestia procesu wydawania warunków przyłączeniowych i kwestie regulacyjne.

Enea podała w prezentacji, że w segmencie dystrybucji na korzyść działać będą istotny wzrost WRA oraz aktywne pozyskiwanie środków w ramach KPO (pożyczki i dotacje). Niepewny jest poziom WACC.

Jak podano, w wytwarzaniu na plus działać będzie wykorzystanie możliwości na rynku mocy, a na minus spadek produkcji energii elektrycznej ze źródeł konwencjonalnych, spadek marż osiąganych na wytwarzaniu, spadek przychodów z mocy bilansujących.

“W wytwarzaniu obserwujemy obniżenie się wyników, obniżenie się marż związane ze spadkami cen energii elektrycznej. Tam jest optymalizacja kosztowa, efektywne prowadzenie elektrowni, wykorzystanie wszystkich innych mechanizmów dających możliwość pokrycia kosztów i zarobkowania - rynek bilansujący, nowe usługi bilansujące, ale też inwestycje transformacyjne, które pozwolą odbudować siłę tego segmentu“ - powiedział Krysta.

OZE rośnie w siłę

Enea podała, że w segmencie OZE w 2026 roku zakłada wzrost mocy zainstalowanej w OZE, wzrost produkcji energii elektrycznej i rozwój projektów dotyczących magazynów energii.

“W OZE największe priorytety to program związany z budową magazynów, zarówno przyłączonych do sieci wysokiego, jak i średniego napięcia w modelu standalone, ale także jako modele hybrydowe z instalacjami fotowoltaicznymi. Mamy bardzo duże ambicje w tym zakresie i bardzo dużo pracy na najbliższe 3-4 lata. Realizujemy kilkanaście projektów fotowoltaicznych, mamy projekty wiatrowe, mamy pomysły na dobrą transformację“ - powiedział wiceprezes Enei.

Enea podała w prezentacji, że ma w realizacji projekty OZE o mocy 1,28 GW, w tym ponad 500 MW w magazynach. Jak poinformował Krysta, w pierwszym kwartale przyszłego roku spółka będzie chciała przeprowadzić postępowania na magazyny.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Odbicie karty na kopalnianej bramie to nie wszystko

Decyduje moment, w którym realnie zaczyna się droga wymagana przepisami i poleceniami kopalni

Trasa rowerowa wokół Pustyni Błędowskiej turystycznym hitem wakacji, w tle kopalnia

Niespotykane pustynne widoki i nowoczesna infrastruktura - to atuty trasy rowerowej Velo Pustynia, wiodącej wokół Pustyni Błędowskiej na styku Małopolski i Śląska. Według władz gminy Klucze atrakcja stała się wizytówką gminy i w wakacje przyciąga tysiące turystów.

W Pniówku powstaje inteligentny system odmetanowania czynnych wyrobisk

Proces odmetanowania jest skomplikowany i zależy od wielu czynników. Jednym z nich jest ciśnienie atmosferyczne. Im niższe wskazania barometrów, tym więcej metanu uwalnia się z górotworu, a przy wyższym ciśnieniu atmosferycznym mamy do czynienia z odwrotnym zjawiskiem.

Żółta rewolucja na torach GZM. Koniec ery czerwonych tramwajów nie wszystkim się podoba

W miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii jeżdżą żółte autobusy, więc będą także żółte tramwaje i pociągi Metrokolei. Władze GZM tłumaczą, że chodzi o spójną identyfikację wizualną transportu miejskiego. Ten pomysł nie podoba się jednak w Klubie Miłośników Transportu Miejskiego w Chorzowie Batorym. Jego członkowie podkreślają, że czerwone tramwaje to fragment historii, lokalnej tożsamości i codziennego krajobrazu wielu miast regionu.