W 2025 r. inwestycje w sektor energetyczny osiągną 3,3 biliona USD. Paliwa kopalne - 1,1 biliona USD

1749121960 we2025 pixabay

fot: pixabay

Jak wynika z corocznego raportu IEA inwestycje w ropę naftową, gaz ziemny i węgiel mają osiągnąć w tym roku 1,1 biliona dolarów.

fot: pixabay

Chiny są zdecydowanie największym inwestorem w sektorze energetycznym na świecie, wydając w tym obszarze dwa razy więcej niż Unia Europejska – i prawie tyle samo, co UE i Stany Zjednoczone razem wzięte. Inwestycje w ropę naftową, gaz ziemny i węgiel mają osiągnąć 1,1 biliona dolarów. Reszta przypadnie na OZE. To główne wnioski z raportu IEA (Międzynarodowej Agencji Energetycznej).

Globalne inwestycje w sektor energetyczny mają wzrosnąć w 2025 r. do rekordowych 3,3 biliona dolarów. To wszystko pomimo napięć geopolitycznych i wynikającej z tego niepewności gospodarczej. Zdaniem ekspertów, którzy opracowali raport IEA, trwa ofensywa technologii związanych z czystą energią, która przyciągają dwa razy więcej kapitału niż paliwa kopalne.

W minionym roku Chiny umocniły swoją pozycję największego na świecie inwestora w sektor energetyczny. Jak wynika z nowego raportu IEA (Międzynarodowej Agencji Energetycznej) fotowoltaika przyciąga więcej kapitału niż jakakolwiek inna technologia.

Kopalne z 1, 1 biliona USD inwestycji

Inwestycje w czyste technologie – odnawialne źródła energii, energię jądrową, sieci, magazynowanie, paliwa niskoemisyjne, wydajność i elektryfikację – mają osiągnąć w tym roku rekordowe 2,2 biliona dolarów. Odzwierciedla to nie tylko światowe wysiłki na rzecz redukcji emisji, ale także rosnący wpływ polityki przemysłowej, obawy dotyczące bezpieczeństwa energetycznego i konkurencyjność kosztową rozwiązań opartych na energii elektrycznej. Tymczasem jak wynika z corocznego raportu IEA dw tym roku inwestycje w ropę naftową, gaz ziemny i węgiel mają osiągnąć 1,1 biliona dolarów.

„W obliczu niepewności geopolitycznych i ekonomicznych, bezpieczeństwo energetyczne staje się kluczowym motorem wzrostu globalnych inwestycji w tym roku. Wzrosły one do rekordowych 3,3 biliona dolarów. Kraje i firmy starają się uchronić przed szerokim wachlarzem niebezpiecznych zmiennych związanych z konfliktami czy wojnami celnymi - powiedział dyrektor wykonawczy IEA Fatih Birol. „Szybko zmieniająca się sytuacja gospodarcza i handlowa oznacza, że niektórzy inwestorzy przyjmują postawę wyczekującą w odniesieniu do zatwierdzania nowych projektów energetycznych. Jednak w większości obszarów nie widzieliśmy jeszcze znaczących implikacji dla istniejących projektów”.

Chiny w 10 lat „przeskoczyły” USA i Europę

Analitycy IEA przypominają przy okazji, że w momencie, gdy opublikowali swoją pierwszą edycję raportu World Energy Investment prawie dziesięć lat temu w 2015 r., inwestycje energetyczne w Chinach nieznacznie wyprzedzały podobne inwestycje w Stanach Zjednoczonych.

- Obecnie Chiny są zdecydowanie największym inwestorem w sektorze energetycznym na świecie, wydając w tym obszarze dwa razy więcej niż Unia Europejska – i prawie tyle samo, co UE i Stany Zjednoczone razem wzięte - dodał Birol.

W ciągu ostatniej dekady udział Chin w światowych wydatkach na czystą energię wzrósł z jednej czwartej do prawie jednej trzeciej, co jest wspierane przez strategiczne inwestycje w szeroki zakres technologii, w tym energię słoneczną, wiatrową, wodną, jądrową, baterie i pojazdy elektryczne. Jednocześnie globalne wydatki na wydobycie ropy naftowej i gazu ciążą w kierunku Bliskiego Wschodu.

Dzisiejsze trendy inwestycyjne wyraźnie pokazują, że zbliża się nowa era elektryczności. Dekadę temu inwestycje w paliwa kopalne były o 30% wyższe niż w wytwarzanie energii elektrycznej, sieci i magazynowanie. W tym roku inwestycje w energię elektryczną mają być o około 50% wyższe niż całkowita kwota wydana na wprowadzanie na rynek ropy naftowej, gazu ziemnego i węgla.

Fotowoltaika i magazyny energii na topie

W skali globalnej wydatki na wytwarzanie energii niskoemisyjnej prawie podwoiły się w ciągu ostatnich pięciu lat, na czele z fotowoltaiką słoneczną. Oczekuje się, że inwestycje w energię słoneczną, zarówno na skalę przemysłową, jak i na dachach domów prywatnych, osiągną 450 miliardów dolarów w 2025 roku, co uczyni ją największą pojedynczą pozycją w światowym miksie inwestycji energetycznych. Inwestycje w magazynowanie baterii również szybko rosną, przekraczając w tym roku 65 miliardów dolarów.

Energia jądrowa – 50 % wzrost

Przepływy kapitału do energetyki jądrowej wzrosły o 50% w ciągu ostatnich pięciu lat i są na dobrej drodze, aby osiągnąć około 75 miliardów dolarów w 2025 roku. Szybki wzrost popytu na energię elektryczną również wspiera ciągłe inwestycje w dostawy węgla, głównie w Chinach i Indiach. W 2024 r. Chiny rozpoczęły budowę prawie 100 gigawatów nowych elektrowni węglowych, co spowodowało, że globalne „moce wytwórcze „elektrowni węglowych osiągnęły najwyższy poziom od 2015 r.

Problem – niewielkie inwestycje w sieci

Niepokojącym sygnałem dla bezpieczeństwa energetycznego jest to, że inwestycje w sieci, obecnie wynoszące 400 miliardów dolarów rocznie. Zdaniem analityków nie nadążają one za wydatkami na generację i elektryfikację. Utrzymanie bezpieczeństwa energetycznego wymagałoby, aby inwestycje w sieci wzrosły do poziomu parytetu z wydatkami na generację do początku lat 30. XXI wieku. Jednak jest to hamowane przez długie procedury wydawania pozwoleń oraz napięte łańcuchy dostaw m. in. transformatorów i kabli.

LNG pobije rekord

Niższe ceny ropy naftowej i oczekiwania dotyczące popytu mają skutkować pierwszym rocznym spadkiem inwestycji w tzw. upstream od czasu kryzysu związanego z COVID-19 w 2020 r. Oczekiwany 6% spadek jest spowodowany głównie gwałtownym spadkiem wydatków na amerykańską ropę naftową. Z kolei inwestycje w nowe obiekty do produkcji skroplonego gazu ziemnego (LNG) wykazują silną tendencję wzrostową, ponieważ nowe projekty w Stanach Zjednoczonych, Katarze, Kanadzie i innych krajach przygotowują się do rozpoczęcia pracy. W latach 2026–2028 globalny rynek LNG ma przeżyć największy wzrost mocy produkcyjnych w historii.

Afryka i kraje rozwijające się na marginesie

Niestety globalne mapy wydatków na energetykę pozostają bardzo nierównomierne. Wiele rozwijających się gospodarek, zwłaszcza w Afryce, zmaga się z brakiem inwestorów i kapitału na infrastrukturę energetyczną. Obecnie Afryka odpowiada za zaledwie 2% globalnych inwestycji w czystą energię. Pomimo tego, że jest przecież zamieszkana przez 20% światowej populacji. Do tego można tam zaobserwować szybko rosnące zapotrzebowanie na energię. Tymczasem całkowite inwestycje na całym kontynencie spadły o jedną trzecią w ciągu ostatniej dekady z powodu malejących wydatków na paliwa kopalne i niewystarczającego wzrostu w zakresie czystej energii.

Wydaje się, że aby zasypać lukę finansową w krajach afrykańskich i innych gospodarkach wschodzących i rozwijających się, międzynarodowe finanse publiczne w tym inwestycje unijne muszą zostać zwiększone i wykorzystane strategicznie na tych obszarach. Tak aby w konsekwencji przyciągnąć większe wolumeny kapitału prywatnego do tych rejonów i zdywersyfikować „geograficznie” źródła energii.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uniwersytet Ekonomiczny też zaprasza kandydatów na studia

W tegorocznej rekrutacji na pierwszy rok studiów Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach przygotował 5650 miejsc. W ofercie dla kandydatów są 34 unikalne programy studiów (w ramach 25 kierunków na I stopniu studiów i 27 kierunków na II stopniu studiów), w tym 9 o profilu praktycznym.

Blisko połowa Polaków biorących kredyt miała problem z jego spłatą

Blisko połowa badanych Polaków biorących kredyt miała problem z jego spłatą - wynika z badania "Polacy i kredyt: między finansową odpowiedzialnością a codziennymi potrzebami i pragnieniami". Co trzecia osoba, poza kredytem hipotecznym ma jeszcze przynajmniej trzy zobowiązania finansowe.

Zatrudnienie w górnictwie spada, kurczą się też kopalniane zwały

Agencja Rozwoju Przemysłu przedstawiła kolejny raport na temat wydobycia i sprzedaży węgla kamiennego, a także zatrudnienia w górnictwie. Dane dotyczą kwietnia 2026 r. ARP podaje informacje na początku drugiego miesiąca przypadającego po podsumowywanym.

Unia Europejska chce chronić producentów stali

Unia Europejska wprowadza niższe limity bezcłowego importu stali. Po przekroczeniu dopuszczalnego wolumenu stawka celna będzie wynosić nie 25 proc., ale 50 proc. To rozwiązania z rozporządzenia zatwierdzonego w maju br. przez Parlament Europejski. Ich celem jest ochrona unijnego przemysłu stali, który zmaga się z wieloma trudnościami w związku z globalną nadwyżką podaży tego surowca. Nowe przepisy mogą wzmocnić również konkurencyjność polskiego sektora.