Według danych NBP na koniec listopada osoby prywatne, przedsiębiorcy indywidualni oraz rolnicy indywidualni byli winni bankom w sumie 349,15 mld złotych. Natomiast wartość ich oszczędności zdeponowanych na rachunkach bankowych wynosiła 314,6 mld złotych.
Na początku roku sytuacja była odmienna. Należności gospodarstw domowych wynosiły 258 mld zł, zaś zobowiązania banków w stosunku do nich 262,8 mld złotych.
Przełom nastąpił w maju. Wtedy to po raz pierwszy od grudnia 1996 roku (od tego momentu są dostępne statystyki NBP) suma kredytów i pożyczek przekroczyła ogólną kwotę środków przekazanych przez gospodarstwa domowe bankom w zarządzanie (depozyty 287,4 mld zł, kredyty 288,3 mld zł) - podkreśla portal money.pl
Choć na koniec lipca różnica między tymi dwiema wielkościami nie przekraczała 2 mld zł, to jednak od sierpnia zaczęła zdecydowanie rosnąć, by na koniec listopada osiągnąć poziom ponad 34,5 mld złotych (w październiku różnica była jeszcze wyższa i wynosiła prawie 40 mld złotych).
W ciągu 11 miesięcy 2008 roku zadłużenie gospodarstw domowych zwiększyło się o ponad 91 mld zł (35,3 proc.). Dla porównania w całym 2007 roku było to 70,5 mld zł, rok wcześniej - 46,6 mld zł, w 2005 roku niewiele ponad 25 mld zł, zaś 4 lata temu - 13,5 mld złotych.
W mijającym roku o ponad 25 mld zł wzrosły długi z tytułu pożyczek gotówkowych, kredytów samochodowych i ratalnych, zaś związane z kartami kredytowymi o ponad 3 mld złotych.
Jednak w największym stopniu wzrost zadłużenia to zasługa kredytów hipotecznych, z tytułu których wzrosło ono o prawie 55 mld złotych. Z tej kwoty aż 50 mld zł przypadło na kredyty denominowane w walutach obcych (w znakomitej większości zaciągane we frankach szwajcarskich). Od końca grudnia 2007 roku do listopada 2008 roku ich wartość wzrosła z 64,4 do 114,4 mld złotych.
Szczególnie korzystnym okresem dla kredytów hipotecznych denominowanych we franku były pierwsze trzy kwartały roku. W związku ze wzrostem stóp procentowych w Polsce - od stycznia do czerwca o 100 p.p. - rata kredytu zaciągniętego w złotym na 30 lat w wysokości 300 tys. zł wzrosła z 1900 zł do 2100 złotych.
W tym samym czasie wartość raty takiego kredytu we franku wynosiła 1,4 tys. zł, by spaść w sierpniu - w wyniku rekordowego umocnienia się złotego, gdy kurs franka spadł poniżej 2 zł - nawet do 1,3 tys. złotych.
W październiku nastąpiło jednak gwałtowne osłabienie złotego. Jego wartość wzrosła nawet do 2,6 zł co przełożyło się na wzrost miesięcznej raty do ponad 1,6 tys. złotych - podkreśla money.pl.
Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej
Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.