Vladimir Potomak: O zasadach zatrudnienia Polaków dowiadujemy się z plotek

O tym, na jakich zasadach zatrudniani są polscy górnicy w Czechach, tamtejsze związki dowiadują się jedynie z plotek. Według inż. Vladimira Potomaka, związkowego inspektora ds bezpieczeństwa pracy w spółce węglowej OKD nie sposób dotrzeć do żadnych materiałów związanych z wysokością poborów bądź też świadczeniami socjalnymi polskich górników zatrudnionych przez zewnętrzne firmy świadczące usługi na rzecz ostrawsko-karwińskich kopalń. Polscy górnicy nie są również członkami żadnego z działających w spółce związków zawodowych.
 

- Nie ma powodu, dla którego nie mogliby zatrudnić się bezpośrednio w OKD. Tacy już się pojawiają i jest ich coraz więcej. Ten wariant zatrudnienia gorąco polecam. Związek zawodowy zawsze stanowi duże oparcie dla pracownika – wyjawia Potomak reprezentujący Związek Zawodowy Pracowników Górnictwa, Chemii i Nafty (OSGHN) w Czechach.
 

Jak sam przyznaje szczegóły związane z zatrudnianiem Polaków przez firmy zewnętrzne znane są inspektorom pracy i szefom związkowych central wyłącznie z plotek.
 

W rozmowie z dziennikarzem portalu nettg.pl czeski inspektor nie krył, że polscy górnicy zatrudniani są na pierwszej linii ognia, czyli...
- Tam, gdzie mało kto zdecydowałby się pójść ze względu na duże ryzyku zaistnienia nieszczęśliwego wypadku. Polacy pracują dobrze, sumiennie, szybko i bywa, że przydarzają się im wypadki przy pracy, także związane z przekroczeniem przepisów bezpieczeństwa. Obliczyliśmy, że średnia wypadków na stu czeskich górników kształtowała się w zeszłym roku na poziomie dwóch, wśród polskich brygad była wyższa i wyniosła trzy – wylicza Vladimir Potomak.
 

Jedyny wypadek śmiertelny, do jakiego doszło w tym roku, wydarzył się w kopalni „Karwina”. Zginał w nim polski górnik zatrudniony w spółce „Alpex”.
 

Pomimo tych faktów z działań firm zewnętrznych nie tylko zadowolony jest sam prezes OKD Klaus Dieter Beck, ale także Czeski Urząd Górniczy. Szef spółki Polcarbo Leszek Ryskalok otrzymał w grudniu zeszłego roku z rąk prezesa Czeskiego Urzędu Górniczego Ivo Pěgřímka medal pamiątkowy im. Jiřego Agricoli, najwyższe czeskie odznaczenie resortowe w sektorze górnictwa. Podobnym uhonorowano także dyrektora firmy „Alpex” PBG Ryszarda Szeithauera.

 

Czytaj więcej:

Polscy górnicy ofiarami pośredników w Czechach
Wacław Czerkawski o zatrudnianiu polskich górników w Czechach
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Coś za coś i katastrofa gotowa

Czasami życie pisze nam takie scenariusze, że za głowę można się tylko złapać. Wyobraźcie sobie, że miałem kiedyś w oddziale jednego takiego Stefana, który bardzo lubił się przymilać, zwłaszcza gdy miał w tym jakiś interes. Jednego tylko nie można było mu odmówić – miał żyłkę do naprawiania dosłownie wszystkiego. 

Jacek Korski: Jest problem z jakością wydobywanego u nas węgla, a ostatnio także z jego ilością

Pamiętam dyskusje na posiedzeniach jakiejś sejmowej komisji czy zespołu o tym, że tego importu należy zakazać w obronie miejsc pracy w polskich kopalniach - pisze nasz felietonista Jacek Korski.

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.