VI KonferencjaDzieje górnictwa\": Historyczne znaczenie prawa geologicznego i górniczego
Jeden z pierwszych referatów na VI konferencji "Dzieje górnictwa - element europejskiego dziedzictwa kultury" w Piechowicach na Dolnym Ślasku, wygłosił prof. dr hab. Mariusz- Orion Jędrysek z Uniwersytetu Wrocławskiego. Jego wielce rozbudowany tytuł: "Dlaczego rozpatrywany projekt nowego prawa geologicznego i górniczego powinien mieć już znaczenie wyłącznie historyczne: wybrane zagadnienia z zakresu prawa do własności struktur geologicznych i informacji geologicznej" mówi już sam za siebie. Wystąpienie to jest o tyle jeszcze istotne, że w minionej kadencji rządowej profesor pełnił urząd Głównego Geologa Kraju i był autorem pierwszej wersji rozpatrywanego obecnie prawa geologicznego i górniczego (pgg).
W tym kontekście zwraca uwagę brak zainteresowania przebiegiem konferencji ze strony Ministerstwa Środowiska odpowiedzialnego za przyjęcie przez Sejm RP nowej ustawy regulującej tego rodzaju zagadnienia. Profesor znany ze swoich pod tym względem wystąpień krytycznych. Niestety nie spotyka się z odpowiednią reakcją strony rządowej, która oficjalnie głosi, że wszystkie tego rodzaju uwagi uwzględnia ona w swoich propozycjach i koncepcjach.
Historia i dzień dzisiejszy
Polska na tle innych krajów UE jest jednym z najbogatszych w surowce naturalne. Składa sie na to specyficzna budowa geologiczna naszego kraju, a przede wszystkim niezwykła różnorodność struktur geologicznych. Z ich występowaniem związane są wszelkie bogactwa naturalne. Ich pozyskiwanie i odpowiednie zagospodarowanie winno być jednyn z podstawowych elementów naszej gospodarki.
Od dawien dawna zdawano sobie z tego sprawę. Wynikiem tego było powołanie w Polsce pierwszej na świecie służby geologicznej. Rolę tę pełniła Komisja Kruszcowa powołana w 1782 roku przez króla Stanisława Augusta.
Późniejsze burzliwe dzieje polityczne nie pozwalały na pełne wykorzystanie tych dóbr narodowych.
Nawiązując do współczesnie prowadzonej dyskusji nad tym prawem, autor wystąpienia proponuje zakończenie jej i odesłanie całosci dokumentów do archiwów państwowych, jako mających juz znaczenie tylko historyczne. W przeciwnym wypadku uważa on, że państwo nadal nie będzie miało sprawnych narzędzi do prowadzenia polityki górniczo-geologicznej.
Obecny projekt akceptuje brak służby geologicznej, ułomną administrację oraz niejasną pozycję i kompetencje Wyższego Urzędu Górniczego. Należy się spodziewać, że jego przyjęcie spowoduje jeszcze większą skalę nadużyć związanych z nielegalną, rabunkową oraz nieracjonalną eksploatacją zasobów naturalnych.
Koncesja
Podkreslając aktualny stale zapis ustawy (ppg) z 1994 roku, o tym, że w granicach RP złoża poza marginalnymi wyjątkami stanowią własność Skarbu Państwa, nie zawsze jest tak w rzeczywistości. Istotą jednak tego prawa winno być nie tylko uprządkowanie konkretnych przepisów regulujących tę działność. ale spowodowanie aby dobra te służyły paśtwu polskiemu.
Obecna procedura koncesyjna nie zapewnia tego ostatniego warunku. Jej jedynym materialnym efektem są opłaty eksploatacyjne. Dają one rocznie dochód ok. 100 mln złotych. W kontekście przedsiębiorców krajowych mają one swoje uzasadnienie ekonomiczne. Zasada te nie ma jednak przełożenia na podmioty zagraniczne.
Dotyczy to szczególnie eksploatacji surowców energetycznych, które ze względów strategicznych winne szczególnie zabezpieczać polskie, a nie zagraniczne interesy. Wiąże się to z panującą jeszcze sytuacją kryzysową w gospodarce światowej.
Nie tylko niekorzystnym problemem jest to, że zyski tego rodzaju firm lokowane są poza granicami RP, ale przede wszystkim nie ma żadnej gwarancji, co do stałości ich wydobycia, produkcji i zaopatrzenia polskiego rynku. Obecnie tego rodzaju firma może w każdej chwili odsprzedać swoje uprawnienia koncesyjne dowolnemu podmiotowi wraz z prawem użytkowania górniczego, nie zważając na to, czy i kiedy nowy podmiot zamierza np. kontynuować poprzednie zobowiązania dotyczące dostaw i zaopatrzenia naszego rynku.
Po prostu pewne firmy energetyczne mogą zwinąć swoje interesy w Polsce, pozostawiając nas np. bez energii elektrycznej, cieplnej, itp. odsprzedając swoje koncesje. Istniejące prawo i jego kolejne nowelizacje nie przewidują kontroli obiegu uprawnień koncesyjnych, poza ich tylko admijstracyjnym rejestrowaniem.
Otwarcie
Polskie prawo (ppg), a szczególnie jego nowa wersja bardzo znacznie liberalizuje dostęp do wiedzy i archiwów zgromadzonych w instytucjach państwowych. Tego rodzaju wiedza może nie powinn byc tajna, ale wszędzie na świecie jest ona chroniona i udostępniana za grube pieniądze. Dzieje się tak niezależnie od tego, czy potencjalny inwestor w danym kraju będzie inwestował, czy tylko zamierza rozeznać swoje możliwości pod tym względem.
Zasoby surowcowe są tam traktowane prawie na równi z wiedzą wojskową, której wiadomo, że nie udostępnia się każdemu. W Polsce, zasadniczo nie ma pod tym względem żadnych barier i ograniczeń. Wszystko wystawia sie otwarcie na sprzedaż. Zgromadzona przez pokolenia wiedza fachowców, nauki i techniki polskiej, przede wszystkim w zakresie geologii zaczyna służyć obcym interesom ekonomicznym.
To naiwne otwarcie naszego rynku surowców naturalnych powoduje, że tereny na których występują cenne złoża i surowce są wykupywne na ogólnych zasadach przetargowych. W ten sposób złoże samo w sobie nadal jest własnością Skarbu Państwa. Jednak prawo dostępu do niego przechwytuje już ktoś inny. Temu otwarciu sprzyja niezrozumienie wartości posiadanych bogactw naturalnych.
Efektem tego jest brak w około 50 proc. obsady stanowisk Geologa Powiatowego, co jednak nie wywołuje żadnego zaniepokojenia administracji państwowej.
U nas złóz dużo
Przedstwawione przez prof. Mariusza-Oriona Jędryska powyższe rozważania nasuwają szereg refleksji. Przede wszystkim trzeba zauważyć, że występujące w Polsce powszechnie różnego rodzaju bogactwa naturalne powodują ich lekceważenie. Panuje przekonanie, że nigdy się one nie wyczerpią.
Dlatego nie ma potrzeby, aby się o nie specjalnie się troszczyć i dbać o pochodzące z nich zyski. Tego rodzaju stanowisko wydaje się być szczególnie niebezpieczne, kiedy utrwala się na szczeblach centarlnej administracji państwowej, a nawet samorządowej. Sprzyja jej brak dostępu do popularnej wiedzy na ten temat, przekazywanej przez wybitnych specjalistów. Obezwładnione w ten sposób społeczeństwo akceptuje najbardziej fantastyczne pomysły i propozycje związane z tą dziedziną wiedzy.
Upowszechniana teoria, ze złoż surowcowych mozna nie szanować, bo jest ich duzo przypomina podobne poglądy, które zakończyły się katasrofą. Mam na myśli dawny ZSRR, gdzie doktryna polityczna głosiła, że " u nas ludiej mnogo", więc jeden mniej, jeden więcej, cóż za róznica. Tam jednak wraz z upadkiem komunizmu zarzucono tego rodzaju poglądy.
Czas, aby i u nas w stosunku do złóż doceniono ich wartośc jako jeden z niebędnych elementów naszej przyszłości i pomyślności. Czas też, aby czynniki rządowe brały udział w tego rodzaju debatach nie czekając na ich krytyczny wydźwięk. Pod tym wzgledem konferencja o zabytkach górniczych staje się też debatą nie tylko o kulturze materialnej, ale i o kulturze debaty górniczej i geologicznej rządzonych z rządzonymi, która winna zmierzać do wspólnych, a nie jak dotąd do konfrontacyjnych wniosków.
Czytaj też:
VI Konferencja "Dzieje górnictwa": O historii górnictwa w Piechowicach
Felietony Adama Maksymowicza