Uwolnienie cen energii przyniesie ich wzrost
Adam Szafrański, prezes Urzędu Regulacji Energetyki, zapowiadał, że w październiku podejmie decyzję w sprawie uwolnienia cen detalicznych energii. Decyzja łatwa nie jest, bo z politycznego punktu widzenia zawsze jest na to zły czas. Nawet analitycy nie są zgodni, czy uwalniać ceny czy nie – czytamy w „Gazecie Prawnej”.
Według prognoz KPMG po uwolnieniu cen detalicznych będą one rosły i w ciągu 4-6 lat osiągną europejski poziom 55-60 euro za 1 MWh, wobec obecnych niecałych 40 euro.
- Teraz energia w hurcie kosztuje 128 zł za 1 MWh, a według prognoz po uwolnieniu cen byłoby to 160 zł za 1 MWh i jest to dziś najniższy możliwy szacunek i nie uwzględnia możliwego wzrostu cen praw do emisji CO2. Proszę się psychologicznie przygotowywać do cen na poziomie 180-200 zł - mówi prof. Krzysztof Żmijewski z Politechniki Warszawskiej i dodaje, że przed uwolnieniem cen należałoby podjąć kilka innych decyzji, w tym zmuszenie przez polityków wytwórców do sprzedaży całej energii przez giełdę.