Czy w listopadzie i grudniu jest więcej wypadków? Górnicy do przesądnych nie należą, ale lepiej mieć się na baczności

fot: Maciej Dorosiński

Rocznicowe obchody katastrofy w kopalni Halemba, gdzie 21 listopada 2006 r. zginęło 23 górników

fot: Maciej Dorosiński

W okresie barbórkowym i przed Bożym Narodzeniem w polskich kopalniach dochodzi do zwiększonej liczby tragicznych w skutkach wypadków? Wspólnie z nadzorem górniczym sprawdziliśmy dane historyczne. Statystyki nie wskazują, aby tak właśnie było. Z drugiej jednak strony te wypadki, do których w przeszłości doszło, zebrały najtragiczniejsze żniwo.

Przed siedemnastu laty, 21 listopada 2006 r., w kopalni Halemba na głębokości 1030 m doszło do wybuchu metanu, który następnie zainicjował eksplozję pyłu węglowego. W wyniku katastrofy zginęło 23 górników. Był to jeden z najtragiczniejszych wypadków w historii europejskiego górnictwa węgla kamiennego.

Burzliwe zakończenie roku w śląskich kopalniach miało miejsce w 2009 r. W rudzkiej Halembie ucierpiało czterech górników, w Zofiówce jeden pracownik zginął, drugi został poważnie ranny. Wypadki odnotowano ponadto w kopalniach Wieczorek i Bielszowice. To był bilans zaledwie kilku następujących po sobie dni.

29 listopada 2016 r. w ZG Rudna w Polkowicach na skutek wstrząsu naturalnego śmierć poniosło ośmiu górników.

Gdyby spojrzeć do historycznych statystyk, wypadków w listopadzie i grudniu, tych najtragiczniejszych, też nie brakowało. 28 listopada 1982 r. w bytomskiej kopalni Dymitrow w wyniku wybuchu pyłu węglowego śmierć poniosło 18 górników. 8 listopada 1984 r. w sąsiedniej kopalni Powstańców Śląskich tąpnięcie spowodowało śmierć 8 pracowników. 22 grudnia 1985 r. w kopalni Wałbrzych metan zabił 18 górników. 12 grudnia 1996 r. górniczy stan znowu okrył się żałobą. W kopalni Bielszowice w Rudzie Śląskiej zginęło 5 górników.

Z początkiem 2012 r. nadzór górniczy mocno naciskał na przestrzeganie przepisów bhp przed Barbórką. Niestety bez wypadków się nie obeszło i tym razem. 20 listopada w PG Silesia życie stracił 57-letni pomocnik operatora spągoładowarki. Został przyciśnięty do ociosu. Dwa dni później w należącej do JSW kopalni Jas-Mos doszło do kolejnego śmiertelnego wypadku. 42-letni ślusarz stracił życie na skutek uderzenia bryłą kamienia. Przed dwoma laty w kopalni Bielszowice w samą Barbórkę doszło do wstrząsu w rejonie ściany 001Z w pokładzie 504. Pięciu górników bezpiecznie oddaliło się z miejsca zdarzenia. Z dwoma utracono kontakt. Śmierć poniósł jeden z nich. Wcześniej, 5 listopada, w kopalni Mysłowice-Wesoła, 59-letniego górnika znaleziono martwego w pobliżu dworca podziemnej kolejki. Miał ranę głowy. Z kolei 19 listopada w ruchu Chwałowice doszło do wypadku zbiorowego. Zginął 29-letni górnik, a dwóch jego kolegów zostało rannych. W 2019 r. w polskim górnictwie w wyniku wypadków w listopadzie i grudniu śmierć poniosło czterech górników na 23 ogółem w całym roku. Jeden wypadek wydarzył się w przeddzień Wigilii w kopalni Murcki-Staszic.

W br. śmierć wyrwała z szeregów górniczej braci czterech pracowników ZG Sobieski. Zginęli 29 listopada.

Większość tragicznych zdarzeń spowodowana była błędami ludzkimi, brakiem nadzoru i złą organizacją robót. Jednak do większości wypadków w górnictwie dochodzi właśnie z tych powodów. Dlatego też nadzór górniczy nigdy nie badał problemu wypadkowości w listopadzie i grudniu.

– Nie widzimy takiej potrzeby. Ze statystyk nie wynika, że właśnie w tym okresie roku dochodzi do zwiększonej liczby wypadków. Natomiast wypadki, do których dochodziło w listopadzie i grudniu, mają spektakularny wydźwięk – wskazuje Alicja Stefaniak, dyrektor Departamentu Warunków Pracy i Szkolenia Wyszego Urzędu Górniczego.

Można zatem jedynie snuć przypuszczenia, dlaczego w okolicach Barbórki i świąt Bożego Narodzenia dochodzi do tragicznych zdarzeń. Być może wpływ na to ma specyficzny klimat tego okresu, karczmy piwne, akademie, gorączka przedświątecznych przygotowań, a w ślad za tym rozluźnienie dyscypliny i brak koncentracji?

– Pewnie swoją rolę odgrywają tu uśpiona czujność i rutyna. One nie sprzyjają bezpiecznym zachowaniom w miejscu pracy i owocują wypadkami – zauważa Andrzej Pakura, pełnomocnik zarządu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pracowników Służby Bezpieczeństwa i Higieny Pracy ds. współpracy z WUG.

Niewykluczone, że powodem takiego stanu rzeczy może być też pogoń za dobrym lub jeszcze lepszym wynikiem, bo pojawia się szansa na większą nagrodę finansową. Jeszcze inni wskazują na fatalną atmosferę w przemyśle, spowodowaną deprecjacją górniczej profesji i funkcjonującą w obiegu społecznym opinią o górnictwie nieopłacalnym i bez przyszłości.

Górnicy, których pytaliśmy, czy czują ciążące nad nimi „barbórkowe fatum”, przytakiwali.

– Jest odczuwalne takie napięcie wewnętrzne i głos, który przed każdą szychtą podpowiada: „Uważaj, bo idzie Barbórka. Jak jej dożyjesz, to i tak możesz świąt nie doczekać”.

Górnicy nie należą do ludzi przesądnych, ale jest legenda, według której właśnie w okolicach Barbórki, patronka górniczej braci wzywa na wieczną szychtę. Może lepiej w to wierzyć, tak na wszelki wypadek…

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.