Utworzenie nowego ministerstwa nie załatwi sprawy

fot: Krystian Krawczyk

Janusz Piechociński przyznał, że rząd nie jest skory do wprowadzenia mechanizmów fiskalnych prowadzących do zwiększania sprzedaży nowych aut

fot: Krystian Krawczyk

Powołanie nowego resortu nie załatwi spraw, które są bardziej złożone - powiedział w poniedziałek (22 kwietnia) w Poznaniu wiceminister gospodarki Janusz Piechociński, odnosząc się do informacji o możliwości utworzenia ministerstwa energetyki.

Na możliwość powołania takiego ministerstwa lub pełnomocnika rządu wskazał w ubiegłym tygodniu premier Donald Tusk, mówiąc o potrzebie jednolitego nadzoru nad całą energetyką.

Wicepremier powiedział w poniedziałek w Poznaniu, że potrzebne jest uporządkowanie zarządzania kwestiami energetyki. Przypomniał, że zgodnie z obecnym stanem prawnym, znajdują się one w gestii resortów: gospodarki, skarbu i środowiska.

- Jest sugestia, aby wrócić do rozwiązania branżowego, które nazywa się +ministerstwo energetyki+ albo powołania pełnomocnika rządu. Przypomnę, że już od kilkudziesięciu miesięcy funkcję koordynatora pełni w tym zakresie osobiście premier. Uważam, że najważniejszą sprawą jest uporządkowanie zarządzania. Trzeba uruchomić współdziałanie w poprzek - nie da się zarządzać branżowo nad sprawami systemowymi. Energetyka, polityka energetyczna, procesy inwestycyjne są sprawami systemowymi - powiedział Piechociński.

Jego zdaniem powołanie pełnomocnika czy nowego resortu nie załatwi spraw, które - jak stwierdził - są "bardziej złożone". Nie chciał jednak odpowiedzieć na pytanie dziennikarzy, czy powinno powstać nowe ministerstwo. Jak zaznaczył, najpierw będzie chciał przekazać swoje uwagi na ten temat premierowi.

- Każdy podział branżowy wywołuje emocje, którymi żyją dziś media: komu zabierze się z władztwa politycznego, komu się da, czym się zrekompensuje. Nie chodzi o ten wymiar - chodzi o to, by to było sprawcze i skuteczne. To wymaga (...) zapewnienia transparentności, aby w radach nadzorczych i zarządach zasiadali rzeczywiście eksperci. Kiedyś się mówiło: jak mamy ważny problem, to powołajcie komisje; dzisiaj z łatwością możemy ogłosić, że zrobimy to przez pełnomocnika czy powołanie nowego resortu - dodał wiceprmier.

Piechociński nie chciał też się odnieść do artykułu w poniedziałkowej Rzeczpospolitej. Według gazety polityk miał zadeklarować, że odejdzie z rządu, jeśli jego pomysły nie będą honorowane, bo - jak mówił - nie zamierza być "malowanym wicepremierem".

- Jest rzeczywistość wirtualna, medialna i realna. Ja przyszedłem do wielkiej polityki koalicyjnej i rządowej z realnym programem, który można w całości lub w części realizować. Stąd nie tylko w odniesieniu do formacji koalicyjnej, ale także formacji opozycyjnych moja oferta jest bardzo czytelna: przestańmy działać w sztucznym świecie wirtualnych konfliktów. Polityka jest nie od tego, by konflikty mnożyć, ale by problemy rozwiązywać - powiedział w poniedziałek na konferencji prasowej.

Janusz Piechociński przyjechał do Poznania, by wziąć udział w zorganizowanej przez Stowarzyszenie im. Eugeniusza Kwiatkowskiego konferencji "Bezpieczeństwo energetyczne Polski", która odbyła się na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.

2029 09 Tauron dystrubucja 1200x900 02

Rachunki za prąd spadną. Wystarczy jedna zmiana

W większości gospodarstw domowych, sposób korzystania z prądu zmienia się wraz z pojawieniem się nowych urządzeń, zmianą trybu pracy czy montażem klimatyzacji. To z kolei powoduje, że taryfa wybrana wiele lat temu, może już nie być dostosowana do naszego stylu życia. Jak wskazują operatorzy, sama zmiana taryfy może znacznie obniżyć rachunki.

PGE uruchamia "Projekt MOC" - chce pozyskiwać inwestycje z obszaru odnawialnych źródeł energii

PGE Polska Grupa Energetyczna uruchamia "Projekt MOC", w ramach którego chce pozyskiwać z rynku projekty dotyczące odnawialnych źródeł energii, magazynów energii oraz infrastruktury sieciowej - podała spółka w środowym komunikacie. Grupa zaprasza do współpracy m.in. deweloperów, inwestorów, fundusze i właścicieli projektów na każdym etapie rozwoju.

Koszt wydobycia węgla w spółce spadł poniżej 600 zł za tonę

Koszt wydobycia węgla w Jastrzębskiej Spółce Węglowej spadł w II kw. br. poniżej 600 zł za tonę, zbliżając się do długoterminowego celu 560 zł za tonę - wynika z danych JSW. W 2024 r. koszt wydobycia tony węgla w JSW przekraczał średniorocznie 800 zł. Jak przekazała JSW we wtorek, w samym II kw. br. strata netto jej grupy wyniosła 427,5 mln zł, wobec 615,9 mln zł straty w I kw. 2026 r.