Utracone Sudety

fot: ARC

fot: ARC

O zapomnianej już Międzykopalnianej Kolejce Linowej, o wsiach zniszczonych na skutek wydobycia uranu, czy też o ciągle czekających na wykończenie podziemnych wyrobiskach elektrowni Młoty - o tym przeczytać można w książce Tomasza Rzeczyckiego "Utracone Sudety". Pozycja ukazała się w maju 2014 r. nakładem krakowskiego wydawnictwa Technol.

Autor, współpracownik Trybuny Górniczej w latach 2000-2008, przedstawia dzieje stopniowej degradacji najbardziej frapujących miejsc w Sudetach, takich jak np. górnicze wioski Miedzianka i Okrzeszyn, zburzona wieża widokowa na Śnieżniku, nigdy nieukończona droga z Borowic na Przełęcz Karkonoską, czy też rozebrana kolej elektryczna z Jugowic do Walimia. Znaczna część książki poświęcona jest tematyce miejsc związanych z sudeckim górnictwem. Czytelnik będzie mógł prześledzić proces powstawania jednej z chybionych inwestycji zagłębia wałbrzyskiego, którą była kolejka linowa do przewozu węgla między kopalniami.

- W książce "Utracone Sudety" przypominam historie miejsc zapomnianych - opowiada autor, Tomasz Rzeczycki. - Jednym z nich jest dawne uzdrowisko Opolno-Zdrój, położone tuż obok kopalni odkrywkowej węgla brunatnego w Turoszowie. Dotąd w literaturze wiązano likwidację uzdrowiska z działalnością kopalni. Okazuje się, że to złodzieje i szabrownicy w nie mniejszym stopniu przyczynili się do upadku tego uzdrowiska.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.