fot: ARC
fot: ARC
O zapomnianej już Międzykopalnianej Kolejce Linowej, o wsiach zniszczonych na skutek wydobycia uranu, czy też o ciągle czekających na wykończenie podziemnych wyrobiskach elektrowni Młoty - o tym przeczytać można w książce Tomasza Rzeczyckiego "Utracone Sudety". Pozycja ukazała się w maju 2014 r. nakładem krakowskiego wydawnictwa Technol.
Autor, współpracownik Trybuny Górniczej w latach 2000-2008, przedstawia dzieje stopniowej degradacji najbardziej frapujących miejsc w Sudetach, takich jak np. górnicze wioski Miedzianka i Okrzeszyn, zburzona wieża widokowa na Śnieżniku, nigdy nieukończona droga z Borowic na Przełęcz Karkonoską, czy też rozebrana kolej elektryczna z Jugowic do Walimia. Znaczna część książki poświęcona jest tematyce miejsc związanych z sudeckim górnictwem. Czytelnik będzie mógł prześledzić proces powstawania jednej z chybionych inwestycji zagłębia wałbrzyskiego, którą była kolejka linowa do przewozu węgla między kopalniami.
- W książce "Utracone Sudety" przypominam historie miejsc zapomnianych - opowiada autor, Tomasz Rzeczycki. - Jednym z nich jest dawne uzdrowisko Opolno-Zdrój, położone tuż obok kopalni odkrywkowej węgla brunatnego w Turoszowie. Dotąd w literaturze wiązano likwidację uzdrowiska z działalnością kopalni. Okazuje się, że to złodzieje i szabrownicy w nie mniejszym stopniu przyczynili się do upadku tego uzdrowiska.