Anna Moskwa: 700 m w ustawie odległościowej to duża liberalizacja

1596194808 farma skoczywody pge

fot: PGE

Obecnie Grupa PGE jest największym producentem „zielonej” energii w Polsce. Posiada 17 farm wiatrowych, 29 elektrowni wodnych, 4 elektrownie szczytowo-pompowe oraz jedną farmę fotowoltaiczną na górze Żar

fot: PGE

- Tzw. ustawa odległościowa daje decydujący głos lokalnym społecznościom zarówno w decyzji, czy będą wiatraki, jak i gdzie one będą umieszczone - powiedziała minister klimatu Anna Moskwa. Dodała, że 700 m, jako minimalna odległość turbin wiatrowych od zabudowań, to jest duża liberalizacja.

- Ustawa wiatrakowa budzi emocje, ale głównie budzi emocje tzw. branży i sektora. Nie budzi takich emocji wśród obywateli - powiedziała we wtorek, 7 marca, minister klimatu i środowiska Anna Moskwa w Polskim Radiu 24.

Jak dodała, jeżdżąc po Polsce, rozmawiam z Polakami i to, co jest doceniane, to, że ustawa nie koncentruje się na odległościach, mimo tego, że są środowiska, które by chciały tę dyskusje sprowadzić do odległości.

- To jest ustawa, która daje decydujący głos lokalnym społecznościom i to zarówno w decyzji, czy będą wiatraki, jak i w decyzji, gdzie te wiatraki będą posadowione. Wprowadza tez standardy bezpieczeństwa, techniczne, serwisowania - wskazała minister klimatu.

Przypomniała, że przed 2016 r. można było budować wiatraki wszędzie; nie miały one definicji w prawie budowlanym. Jak mówiła, wszędzie były protesty dotyczące budowy wiatraków, które były uwzględniane.

- Przede wszystkim tą ustawą chcieliśmy te wszystkie skandaliczne nieprawidłowości i ignorowanie głosów obywateli naprawić i wprowadzić pełną ścieżkę konsultacji i upodmiotowić społeczności lokalne - tłumaczyła szefowa MKiŚ.

Jak dodała, w projekcie, który będzie procedowany w najbliższych dniach, poprawka sejmowa zakłada 700 m jako minimalną odległość turbin wiatrowych od zabudowań. - To jest duża liberalizacja. To jest możliwość posadowienia nowych wiatraków. Oczywiście, o ile społeczności lokalne będą chciały takie rozwiązania poprzeć - powiedziała Anna Moskwa.

Pierwotny rządowy projekt zmiany ustawy o inwestycjach w energetykę wiatrową przewidywał ustalenie na 500 m minimalnej, dopuszczalnej pod pewnymi warunkami, odległości turbiny wiatrowej od zabudowań. W Sejmie podniesiono tę wielkość do 700 m, ale Senat zgłosił poprawkę przywracającą 500 m. Sejmowa komisja energii zajmie się poprawkami Senatu we wtorek, później głosować je będzie cały Sejm.

Nowelizacja ustawy z 2016 r. w obecnym kształcie przewiduje, że nowe turbiny wiatrowe będą mogły być lokowane tylko na podstawie Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP). Podstawą dla określania odległości minimalnej - pomiędzy 10-krotnością maksymalnej wysokości turbiny (reguła 10H), a 700 m dla budynków mieszkalnych - będą m.in. wyniki przeprowadzonej strategicznej oceny oddziaływania na środowisko (SOOŚ) wykonywanej w ramach MPZP. W SOOŚ analizuje się m.in. wpływ emisji hałasu na otoczenie i zdrowie mieszkańców. Władze gminy nie będą mogły odstąpić od wykonania SOOŚ dla projektu MPZP, który uwzględnia elektrownię wiatrową.

Ustawa wprowadza też minimalne odległości turbin wiatrowych od linii przesyłowych energii elektrycznej. Jednocześnie całkowicie znosi zakaz budowy budynków mieszkalnych w pobliżu istniejących turbin wiatrowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".

Paczek z Chin o 60 proc. mniej

W III kwartale 2026 r. liczba paczek sprowadzanych z Chin spadła w Unii Europejskiej w ujęciu rocznym o ponad 60 proc. To efekt kolejnych regulacji wprowadzanych przez Brukselę - informuje w piątek "Rzeczpospolita".

Ponad 70 proc. Polaków regularnie monitoruje wydatki na energię w sezonie grzewczym

W opinii 67 proc. Polaków najbardziej odczuwalne jesienią podwyżki dotyczą opłat za ogrzewanie i energię - wynika z badania Santander Consumer Banku.

PSE ostrzegają przed oszustami podszywającymi się pod dział finansowy spółki

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) ostrzegły przed próbami oszustwa wymierzonymi w kontrahentów spółki. Jak poinformowały, otrzymały zgłoszenie od wykonawcy, który dostał e-mail podpisany nazwą PSE S.A., wysłany z adresu spoza domeny pse.pl - podały PSE w piątek.