Ustawa metropolitarna przysporzy korzyści aglomeracjom

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zgodnie z wprowadzaną od 1 marca nową taryfą KZK GOP normalny bilet na jedno miasto (lub ważny przez 15 minut) zdrożeje w aglomeracji katowickiej z 3,00 zł na 3,20 zł, na dwa miasta (lub ważny przez 30 minut) z 3,60 zł na 3,80 zł, a na trzy i więcej miast (lub ważny przez godzinę) - z 4,40 zł na 4,80 zł

fot: Andrzej Bęben/ARC

Uchwalona w piątek (25 września) przez Sejm ustawa o związkach metropolitalnych jest niezbędna dla aglomeracji - mówił w poniedziałek szef MAC Andrzej Halicki. Ocenił, że ten rok jest dobry dla samorządu m.in. ze względu na powstające akty prawne i dobry dialog w komisji dwustronnej.

- W piątek Sejm przyjął - ku naszej dużej satysfakcji - ustawę o związkach metropolitalnych. Ustawę, z którą borykano się w gruncie rzeczy przez lata. Często o niej mówiliśmy, że jest niezbędna (...) po to, by koordynować nie tylko kwestie planistyczne, (...) ale także dla samego funkcjonowania aglomeracji. Myślę głównie o transporcie, komunikacji. Liczymy, że cały ten proces (legislacyjny związany z ustawą - PAP) dobiegnie końca jeszcze w tej kadencji Sejmu - podkreślił minister administracji i cyfryzacji na poniedziałkowej konferencji prasowej.

Jak mówił, o tym, że ten rok jest dobry dla samorządów, nie świadczą tylko powstające akty prawne, ale też "ożywiony i dobry dialog w ramach komisji dwustronnej".

- Chcemy, by w kolejnej kadencji funkcjonowała komisja kodyfikacyjna. W środę będziemy rozmawiać o tym na wspólnym posiedzeniu komisji rządu i samorządu - zapowiedział.

Odnosząc się do ustawy metropolitarnej wiceszef MAC Jan Grabiec ocenił, że jest ona "bardzo istotna z punktu widzenia milionów obywateli naszego kraju".

- Jeśli chodzi o korzyści, które ona przynosi obywatelom, to najistotniejszą jest kwestia systemowego zarządzania komunikacją publiczną w aglomeracjach, w dużych miastach i wokół nich. Jest to takie zadanie, które (...) nie było do tej pory rozwiązywane systemowo. Opierało się na porozumieniach dwustronnych albo na powoływaniu związków celowych, które próbowały zarządzać sferą komunikacji.

Dodał, że zarówno mieszkańcy, jak i samorządowcy wskazywali, że istniejące regulacje są niewystarczające.

- Obywatele mogą uzyskać systemowe rozwiązanie, czyli pewność, że autobusy, system komunikacji kolejowej dotrze tam, gdzie są duże potoki pasażerskie, gdzie są po prostu mieszkańcy, a nie tam, gdzie dana gmina podpisała, bądź nie, umowy z przewoźnikiem - podkreślił Grabiec. - Związek metropolitarny będzie zarządzał dostępnością do komunikacji publicznej w całej aglomeracji.

Wiceszef MAC odniósł się też do kwestii cen biletów.

Dzisiejsze rozwiązania są rozwiązaniami hybrydowymi. Gdzieniegdzie funkcjonują wspólne bilety, w innych obszarach nie. Oznacza to, że klienci komunikacji publicznej muszą wykupować czasem kilka biletów okresowych miesięcznie. To oczywiście oznacza wyższe koszty, (...) ale też nie zawsze komunikacja publiczna okazuje się konkurencyjna w stosunku do samochodów. (...) W efekcie mamy zatłoczone centra dużych miast, trudności z dojazdem w godzinach szczytu - ocenił.

Zdaniem wiceministra MAC systemowe rozwiązania to przede wszystkim korzyści dla mieszkańców, ale także dla samorządów.

- Do tej pory te samorządy, które próbowały tworzyć związki komunikacyjne albo nawiązywać umowy pomiędzy dużym miastem a gminami podmiejskimi, napotykały na szereg barier - wskazał.

Jego zdaniem "ustawa metropolitalna to niższe ceny biletów komunikacji publicznej w aglomeracji i bilety strefowe obejmujące nie tylko duże miasta, ale również gminy i podmioty leżące w ich sąsiedztwie".

- To szansa na szybszy rozwój wsi i małych miejscowości leżących w odległości kilkudziesięciu kilometrów od dużych miast - podkreślił.

Grabiec zauważył też, że ustawa przewiduje "znaczące środki, przeznaczone na funkcjonowanie związku, a dokładnie na organizację systemu komunikacyjnego w wysokości 5 proc. udziału w podatku dochodowym od osób fizycznych". Chodzi o podatek płacony przez mieszkańców obszaru metropolii.

- To naprawdę potężny zastrzyk środków. Jeśli ustawa w tym kształcie zakończy bieg legislacyjny, to będzie ogromny magnes zachęcający samorządy do tworzenia metropolii i rozwiązywania kompleksowo systemów komunikacyjnych - zaznaczył wiceszef MAC.

Jak mówił w piątek współtwórca ustawy poseł Marek Wójcik z PO, "to jest pierwsza ustawa w ciągu tych 25 lat, która rzeczywiście wprost odnosi się do metropolii i rzeczywiście daje nowe narzędzia w zakresie planowania przestrzennego, planowania sieci dróg, narzędzia w postaci wsparcia dla rozwoju transportu publicznego".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło.