USA: węgiel wraca do łask w Lively Grove

1367884153 lively grove elektrownia napervillesun com

fot: ARC napersville.com

Po latach zamykania kopalń, dzięki nowym technologiom i państwowej elektrowni Prairie State Generating Co (na zdj.), podupadłe, do niedawna lekceważone z powodu zasiarczonego węgla Zagłębie Illinois na środkowym wschodzie USA przeżywa górniczy boom.

fot: ARC napersville.com

Przez lata węgiel tracił na znaczeniu przez tani i czysty gaz oraz ostrzejszą ochronę środowiska. Nagle jednak w tej części kraju górnictwo staje się świetnym biznesem - reportaż zamieszczony w portalu Bloomberg Businessweek opisuje niewielką miejscowość Lively Grove na południowy wschód od St. Luois w stanie Illinois na środowym wschodzie USA.

Dzięki jednej kopalni węgla pracę ma 580 ludzi, szkoła średnia - stypendia a miasteczko - budynek sądu. Praca jest też na budowie nowej kopalni, 70 mil na wschód. Jeszcze dalej na wschód, za granicą Illiinois z Indianą, fedruje największa po tej stronie Mississippi kopalnia Peabody Energy Corp.

Rok temu w Stanach Zjednoczonych wydobycie spadło o 7 proc. a najgorzej było w zagłębiu Powder River w stanie Wyoming i w środkowych Appalachach (zachodnia Wirginia i wschodnia część stanu Kentyucky). O dziwo w Zagłębiu Illinois, które obejmuje też Indianę i zachód Kentucky, produkcja była o 10 proc. większa i mówi się już, że w ciągu kilku lat przekroczy wyniki kopalń w Appalachach, co jeszcze nigdy wcześniej się nie zdarzyło.

Czy to cud? Nie. To efekty użycia nowych technologii. Kopalnie na środkowym wschodzie zaczęły sięgać po łatwo dostepne złoża węgla, grubsze od tych w Appalachach na wschodzie, które są już prawie na wyczerpaniu. Kompanie górnicze długo lekceważyły węgiel z Illinois i sąsiedznich stanów, bo jest on zasiarczony. Jednak gdy wyposażono zakłady w nowe urządzenia do wypłukiwania siarki, okazało się, że węgiel z Zagłębia Illinois można spalać, nie łamiąc ostrych norm emisji. W dodatku obliczenia pokazały niezbicie, że kosztuje to połowę taniej, niż wydobywanie w Środkowych Appalachach.

- Masowe użycie płuczek zniosło największą barierę dla węgla z Illinois, czyli dwutlenek siarki - mówi Vic Svec, wiceszef Peabody Energy, największej krajowej firmy górniczej, która ostatnio podniosła produkcję w regionie na nowy poziom. Węgiel kupują elektrownie na środkowym wschodzie USA, które jeszcze niedawno zaopatrywały się w Appalachach. Nawet doliczając koszt przewozu paliwa pociągami na dużą odległość, przeciętnie elektrownie ciągle płacą mniej, niż dawniej za węgiel z gór.

W Zagłębiu Illinois słabe są górnicze związki zawodowe i utrzymanie zakładów kosztuje trochę taniej niż u konkurencji w Appalachach. Na przykład do Zjednoczonego Związku Pracowników Kopalń Ameryki (UMWA) należy około 6 proc. zatrudnioncyh, gdy w Wirginii Zachodniej 27 proc. (według rządowych statystyk dla branży).
Phil Smith, szef UMWA, wspomina, kiedy w latach 90. USA wprowadziły nową ustawę ochrony środowiska, która wymuszała na przedsiębiorcach zamykanie gorzej przystosowanych kopalń, ze związku wypisało się 20 tys. górników w Zagłębiu Illinois. - Otwierając kopalnie na nowo, zarządy kopalń, jak tylko potrafią, utrudniają organizowanie związków. Bez przerwy z tym walczymy - mówi Smitch.

Szacuje się, że tegoroczne wydobycie w USA wyniesie 980 mln t węgla (dla lata temu jeszcze 1,1 mld t.). Jednak po niedawnych podwyżkach cen taniego gazu ziemnego kompanie górnicze znów przestawiły dźwignię na zwiększony fedrunek i produkcja węgla wzrośnie o 8 proc., o tyle samo spadnie produkcja gazu. Kopalnie w Illinois mają wydobyć 56 mln t węgla, czyli aż 70 proc. więcej niż 33 mln t z 2010 roku! Ale kopalnie w Wirginii Zachodniej spodziewają się 14-proc. spadku do 79 mln t w tym roku (a w 2010 r. wydobyły jeszcze 92 mln t).

- Mieliśmy szczęście na tym terenie - powiedział Jerry Cross, burmistrz miejscowości Marissa w sąsiedztwie Lively Grove. Sam był kiedyś górnikiem i z bliska widział, jak powoli umierały kopalnie od 1980 roku. Teraz mówi: - Kopalnie rosną jak grzyby po deszczu. Wraca do nas górnictwo.

Odnowiona aktywność tego przemysłu sprawia też pewne kłopoty. Ze swego pola za domem Norman McCauley ogląda i szłyszy szum elektrowni Prairie State Generating Co., jej dwustrumetrowe kominy i taśmociągi, którymi węgiel sunie z Lively Grove, gdzie wydobycie zaczęło sie w 2011 r.
- Zniszczyli tę ziemię - mówi McCauley, 54-letni farmer, który uprawia fasolę, kukurydzę i pszenicę. Mówi, że miał nadzieję kupić przyległe areały od starych mieszkańców, lecz zamiast jemu, posprzedawali swe pola kompalniom energetycznym. Wielu innych w okolicy narzeka, że transort po ożywieniu przemysłu zniszczył krajobraz malowniczych pszenicznych pól.

W urzędzie hrabstwa Washington przekonują, że Peabody Energy zrobiła wiele, by powstrzymać zniszczenia a projekt energetyczny dał regionowi konieczny zastrzyk nowych, dobrze płatnych miejsc pracy, nie tylko przy wydobyciu, ale i w firmach high-tech. Doug White, jeden z mieszkańców, chwali, że kopalnia i elektrownia pozwoliły mu utrzymać przy życiu tartak, który rodzina prowadzi już od 145 lat. Tydzień temu przygotował do wysyłki ładunek sklejki i listew montażowych do kontrahenta pod elektrownią. - Żeby tata mógł to zobaczyć. To dobre dla naszej rodziny - ocenia.

źródło: investing.businessweek.com

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ryzyko pożaru auta elektrycznego nie jest wyższe niż pojazdu spalinowego?

W pierwszym kwartale br. odnotowano 14 pożarów samochodów elektrycznych, to 0,59 proc. wszystkich pożarów pojazdów - wynika z danych PSP przenalizowanych przez firmę badawczą F5A. Eksperci uważają, że ryzyko pożaru auta BEV nie jest wyższe niż samochodów z innym rodzajem napędu.

Benzyna Pb95 - 6,05 zł za litr, diesel - 6,34 zł za litr

W poniedziałek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,05 zł, benzyny 98 - 6,63 zł, a oleju napędowego - 6,34 zł. Oznacza to spadek cen maksymalnych wszystkich paliw względem piątku.

Piekary Pielgrzymka KZ 7

Abp Przybylski: Kopalnie to miejsce pracy tysięcy ludzi, a za tą pracą stoją górnicze rodziny

Do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich przyszły w tradycyjnej pielgrzymce w niedzielę, 31 maja, tysiące młodzieńców i mężczyzn, wśród nich górnicy.  Odbywa się ona cyklicznie w ostatnią niedzielę maja, gromadząc tysiące wiernych, którzy przybywają pieszo, rowerami lub autokarami.

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.