USA: sytuacja na Ukrainie hamuje wzrosty

fot: Andrzej Bęben/ARC

Na zamknięciu Dow Jones Industrial spadł o 0,17 proc., do 14.514,11 pkt.

fot: Andrzej Bęben/ARC

Od apogeum kryzysu na początku 2009 r. amerykański indeks 500 największych spółek urósł blisko trzykrotnie. Kupujący akcje zdołali utrzymać jego kurs powyżej 2000 pkt. jedynie przez 2 dni i dopiero w piątek (29 sierpnia) ponownie dźwignęli notowania powyżej tej granicy.

Choć fundamenty gospodarki USA są dobre, to sygnałem do wyprzedaży było wkroczenie rosyjskiej armii na Ukrainę. Ponadto część analityków uważa, że spółki z S&P 500 są już zbyt drogie, a ich wycena została podbita przez luźną politykę monetarną Fed.

- Należałoby wierzyć, że to jest już takie wyjście z hukiem z kryzysu i zaczynamy nową erę normalności, może nie tak wysokiej normalności, jaka była podczas dwudziestolecia przed kryzysem, bo to było nienormalne, natomiast takiej normalności bardziej rozsądnej, gdzie będziemy mieli dobre wyniki. I to jest skutek nie tylko wielkości obrotów, ale wyceny przedsiębiorstw na giełdzie. Ta wycena jest bardzo wysoka i to jest odzwierciedlone w Standard & Poor's - podkreśla Roman Rewald, adwokat, partner w kancelarii Weil, Gotshal & Manges.

Aż do początku 2013 r. S&P 500 odrabiał straty, jakie spowodował najgłębszy do lat 30. XX wieku kryzys finansowy. Od tamtego czasu, z niewielkimi korektami, indeks 500 największych spółek w USA ustanawiał kolejne, historyczne rekordy. Jeszcze na początku sierpnia niewielka wyprzedaż cofnęła notowania do poziomu blisko 1900 pkt., jednak we wtorek 26 sierpnia - po raz pierwszy w historii - S&P 500 zamknął się powyżej 2000 pkt.

Niewielka skala przebicia psychologicznego poziomu (jedynie 2000,02 pkt. na zamknięciu 26 sierpnia) oraz brak wyraźnego sygnału wzrostu (zamknięcie na poziomie 2000,12 pkt. 27 sierpnia) może jednak świadczyć o tym, że rynek jest "wyprzedany", tzn. coraz mniej jest chętnych na zakup akcji przy tak wysokich cenach. Wkroczenie wojsk rosyjskich na terytorium Ukrainy spowodowało silną wyprzedaż na wielu światowych rynkach w czwartek 28 sierpnia, wobec czego S&P 500 tylko przez 2 dni utrzymał się powyżej bariery 2000 pkt.

- Na pewno międzynarodowa sytuacja nie wpłynęła korzystnie, wręcz odwrotnie - przyhamowała, ale niewystarczająco. Zdania są podzielone, niektórzy uważają, że to jest stymulus rządowy, ale inni mówią, że nie wystarczyłby tylko stymulus rządowy, że rzeczywiście przedsiębiorstwa zaczynają nabierać wartości - mówi Rewald.

Spadki na giełdach w USA wywołane agresywną polityką Kremla były jednak znacznie mniejsze niż np. na wielu rynkach w Europie. Na korzyść amerykańskich aktywów przemawia stabilna i rosnąca gospodarka, a także niska wrażliwość na ewentualne sankcje i zamrożenie stosunków gospodarczych z Rosją. W ostatnim tygodniu sierpnia liczba wniosków o zasiłki dla bezrobotnych wyniosła 298 tys., wobec oczekiwanych 300 tys. Pozytywnym sygnałem był także wzrost PMI dla amerykańskiego przemysłu, który w sierpniu wyniósł 58 pkt wobec 55,8 pkt w lipcu.

Znacznie słabiej na tym tle wygląda koniunktura w strefie euro, która jest blisko deflacji i zmaga się ze stagnacją. W efekcie EBC rozważa wprowadzenie wzorem Fed programu skupu aktywów, a to może podbić wyceny akcji na Starym Kontynencie. Wśród ekonomistów nie ma jednak zgody, czy program QE pozwala zwiększyć wartość firm na giełdzie poprzez rzeczywiste pobudzenie gospodarki, czy jedynie zwiększa ich wartość inflacyjnie poprzez napływ pieniądza na rynki.

- Amerykańska gospodarka jest taką lokomotywą dla gospodarki światowej, ponieważ jest największa. Ale tam w Jackson Hole były inne sygnały, to był sygnał europejski, że Europejski Bank może rozpocząć podobną akcję jak amerykański, bo najwyraźniej to, co Amerykański Centralny Bank zrobił z ekonomią, jakoś się przyjęło i jest pozytywnie oceniane. Być może Europejczycy pójdą w tym samym kierunku i osiągną te same rezultaty w przyroście wartości przedsiębiorstw, jakie uzyskały Stany Zjednoczone - ocenia partner Weil, Gotshal & Manges.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

Trójkąt Transformacji. Co po fedrowaniu? Cyfrowy i bezpieczny Śląsk

W Katowicach wiele razy mówiono, że transformacja Śląska powinna być sprawiedliwa, zrównoważona, nowoczesna, zielona, ambitna i innowacyjna. Prof. Artur Dyczko, dyrektor Oddziału Górnośląskiego PIG-PIB, dopisał do tej listy słowo: bezpieczna. Jego wystąpienie pokazało wizję Cyfrowego i Bezpiecznego Śląska - regionu, który dzięki danym, mapom, modelom, monitoringowi i cyberodporności będzie potrafił nie tylko przechodzić transformację, ale także ją rozumieć, monitorować i zabezpieczać.

Na koniec maja br. zasoby złota wzrosły do 613,9 ton

W rezerwach Narodowego Banku Polskiego na koniec maja było niemal 613,9 ton złota - poinformował w piątek bank centralny. To wzrost o ponad 18 ton wobec poprzedniego miesiąca.