USA: elektrownie przestawiają się na węgiel z Rosji

1406815502 psnh shiller coal biomass us eandt thejet org

fot: eandt.theiet.org

W tym roku tylko jedna amerykańska elektrownia (PSNH z dwoma blokami węglowymi i jednym na biomasę o łącznej mocy 150 MW - na zdj.) kupiła w Rosji więcej węgla, niż wyniósł cały import USA z tego kierunku rok wcześniej

fot: eandt.theiet.org

Amerykańskie przedsiębiorstwa energetyczne importują w 2014 r. coraz więcej węgla z takich państw, jak Rosja, Kolumbia i Indonezja. Unikają w ten sposób niedogodnych usług amerykańskich kolei, uzyskują potrzebne mieszanki paliw i uciekają przed niepokojącym trendem kosztowym kopalń w zagłębiu Central Appalachia w USA, ponieważ import okazuje się mniej kosztowny niż spalanie rodzimego węgla.

W pierwszym kwartale tego roku USA sprowadziły 1,23 mln t węgla opałowego, o 73,1 proc. więcej niż w tym samym okresie poprzedniego roku. Import w kwietniu i maju według SNL Energy, również przewyższał odnośne wyniki zeszłoroczne.

Kolumbia króluje na składach
Spółka Southern Co. zwiększyła zakupy w Kolumbii o prawie 500 tys. t węgla w pierwszej połowie roku (w sumie 12 mln t węgla w transakcjach spotowych). Większość kolumbijskiego węgla dostarcza Drummond International - związany własnościowo z Drummond Co. z siedzibą w Alabamie.
- Najważniejszym powodem zakupów w Kolumbii była chęć zapewnienia naszym odbiorcom energii w jak najkorzystniejszej cenie - wyjaśnia rzecznik spółki Southern.

Tani gaz obudził import
Tak samo jak teraz, jeszcze w 2010 r. import węgla do USA w ilości powyżej 1 mln t na miesiąc, nie był niczym niezwykłym. Później jednak ceny gazu spadły a w ślad za tym zmalał też popyt na węgiel i tylko niektóre z elektrowni w USA korzystały z rynku zagranicznego. Gdy w 2010 r. USA sprowadzały 12,63 mln t węgla, to w 2013 r. już tylko 5,04 mln t.
Obecnie import wrócił do łask. Kuni Chen, analityk UBS Securities LLC zauważa, że wzrost można uznać za szokujący, a przyczynia się do niego niewiarygodność amerykańskich kolei oraz ceny węgla w zagłębiu nad Atlantykiem.

Kolejarze zarzynają też wysyłkę paliwa
Problemy kolejarzy zaczęły się mroźnej zimy 2013 r. i trwają do dziś. Prezes Peabody Energy Gregory Boyce oskarżył niedawno dwie główne spółki przewozowe - BNSF Railway Co na zachodzie i Eastern Carreir CSX Corp. na wschodzie kraju o to, że przez ich niewydolność wywóz węgla w eksporcie firmy z USA zmalał do 15 mln t w połowie tego roku.
- Ceny węgla w Kolumbii są niskie i niepodatne na zawirowania a transport stamtąd do portów w USA na południowym wschodzie nie kosztuje zbyt drogo. W przeciwieństwie do węgla z Appalachów, kolumbijski pozostaje konkurencyjny cenowo. Korzystają z niego głównie nadmorskie elektrownie, więc niepotrzebny jest im transport wewnątrz kraju - tłumaczy Kuni Chen na łamach portalu mining.com.

Kolumbijski opłaca się nawet po torach
Nawet razem z przewozem węgla z portu Tampa a potem koleją do elektrowni Lakeland Electric, bardziej opłaca się kupić węgiel w Kolumbii niż w Appalachach. Dla amerykańskiego górnictwa import jest ostatecznym ciosem. Kopalnie węgla opałowego w Zagłębiu Illinois tracą rynek a producenci węgla koksującego przeżywają załamanie.

Gwoździem do trumny może być Rosja
Kolumbijski węgiel nie byłby jednak w stanie zaszkodzić górnikom w USA. Gwoździem do trumy jest paliwo kupowane przez energetykę w Rosji i Indonezji. Węgiel z tego drugiego kraju okazuje się droższy od amerykańskiego, ale jest dużo mniej zasiarczony i dlatego znajduje nabywców w amerykańskich elektrowaniach PSEG.
- Jest to najczystszy węgiel na północnym wschodzie USA. Nasze elektrownie redukują emisję raczej przez zastosowanie niezasiarczonego paliwa, niż przy użyciu technologii oczyszczających spaliny - mówi rzeczniczka firmy.

Czysty, tani i wystarczy do końca zimy
Elektrownia Schiller Coal w New Hampshire spalała paliwo kolumbijskie a teraz kupiła na próbę 38,5 tys. t węgla z Rosji. Rok temu w całych USA kupiono 33 tys. t rosyjskiego węgla, który także słynie w USA z niskiej zawartości siarki. Stosunki amerykańsko-rosyjskie są bardzo napięte z powodu sankcji, ale mimo to przedsiębiorcy w USA nie boją się kłopotów.
- Nawet, gdyby administracja wdrożyła zakaz importu węgla z Rosji, to nie przewiduję gwałtownych problemów. W tej chwili dzięki uzyskanym dostawom jesteśmy w stanie produkować energię do końca lata, przez jesień i większość nadchodzącej zimy. Doskonale zabezpieczyliśmy sobie dostawy węgla z importu - powiedział rzecznik spółki Martin Murray.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.