USA: co hamuje deregulacja i tani gaz?

fot: Andrzej Bęben/ARC

Szacuję, że jeszcze dzisiaj PGNiG płaci około 560 USD za 1000 m sześc. gazu ziemnego

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zderegulowane rynki energii w niektórych stanach - to zdaniem głównej organizacji amerykańskiego przemysłu jądrowego NEI - najważniejszy czynnik hamujący powstawanie nowych elektrowni w USA. Eksperci wskazują też na dzisiejszą konkurencyjną przewagę gazu.

W stanach z regulowanymi rynkami energia jest generalnie tańsza a jej cena jest bardziej przewidywalna, w przypadku energii jądrowej przewidywalność ceny jest ważniejsza od jej poziomu - powiedział na spotkaniu z zagranicznymi dziennikarzami w Waszyngtonie wiceprezes Nuclear Energy Institute (NEI) Scott Peterson.

NEI to organizacja skupiająca ponad 350 amerykańskich firm sektora jądrowego.

- Z punktu widzenia inwestora, na południowym wschodzie jest znacznie łatwiej zbudować elektrownię niż np. w Teksasie, gdzie rynek jest zderegulowany i w pełni konkurencyjny. W Teksasie mamy znaczący wzrost źródeł wiatrowych, słonecznych i gazowych - z powodu obfitości surowca na miejscu - ale nie ma dużych projektów - mówił Peterson.

Zwrócił jednak uwagę, że także Teksas ma kłopoty z niedoborami energii i stan będzie musiał w swoim czasie przedsięwziąć kroki, by tę sytuację zmienić i przyciągnąć duże projekty.

Peterson podkreślił też, że na rynku regulowanym inwestor może liczyć na zwrot pewnych kosztów jeszcze w czasie budowy, natomiast na uwolnionych, pierwsze przychody zanotuje dopiero ze sprzedaży energii, po latach od rozpoczęcia inwestycji. To bardzo ważny czynnik, często decydujący o danym projekcie - zaznaczył.

Wszystkie budowane obecnie w USA reaktory jądrowe - cztery nowe i jeden kończony po wieloletniej przerwie - znajdują się w płd.- wsch. części kraju.

NEI widzi też szerokie zastosowanie dla SMR - małych reaktorów modułowych o mocy do 300 MW, które wymagają niższych nakładów inwestycyjnych. Pierwszy prototyp tego typu reaktora - mPower firmy Babcock&Wilcox ma powstać ok. 2020 r. w Tennessee. Jest też mniej zaawansowany projekt budowy SMR firmy Westinghouse w stanie Missouri.

W ciągu kilkunastu lat w całym kraju trzeba będzie wyłączyć stare, wyeksploatowane, elektrownie węglowe o łącznej mocy ok. 40 GW, a typowy taki obiekt ma kilkaset MW mocy i 50-60 lat, więc SMR doskonale pasuje w jego miejsce - ocenił T.J. Kim z NEI.

- To oznacza znaczący rynek, bo oprócz dużych źródeł, potrzebne są w innych miejscach sieci mniejsze. Projektowane SMR czy ich zestawy mają właśnie moce porównywalne do typowej elektrowni węglowej - dodał.

Obecnie głównym zagrożeniem dla atomu w USA są niskie ceny gazu, spowodowane rozpowszechnieniem się technologii wydobycia go z łupków - ocenili z kolei szefowie centrolewicowego think-tanku Third Way.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielonka: Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem

Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem - ocenił główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Jego zdaniem, polska gospodarka utknęła w fazie słabego wzrostu przy podwyższonej inflacji kosztowej.

Domański: Gospodarka w światowej czołówce wzrostu gospodarczego

Polska gospodarka pozostaje w światowej czołówce wzrostu gospodarczego; napędza go silny popyt krajowy - podkreślił minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, który w ten sposób skomentował dane GUS o 3,5-proc. wzroście polskiego PKB w I kwartale tego roku.

Rekordowe wypłaty! Ubezpieczyciele wypłacili 5,7 mld zł z OC i AC w I kwartale

W pierwszym kwartale 2026 r. zakłady ubezpieczeń wypłaciły niemal 5,7 mld zł odszkodowań z polis komunikacyjnych OC i AC, o 11,4 proc. więcej niż rok wcześniej - podał Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG). Najwięcej szkód zgłaszano po zdarzeniach, do których dochodziło w poniedziałki.

Nie będzie referendów w Chorzowie i Będzinie. Za mało podpisów i uchybienia formalne

Prezydenci Chorzowa i Będzina mogą spać spokojnie. Komisarze wyborczy odrzucili wnioski o przeprowadzenie referendów w tych miastach. W Chorzowie referendum nie obędzie się z powodu zbyt małej liczny ważnych podpisów poparcia, a w Będzinie z powodu uchybień formalnych.