URE: latem i jesienią możliwe trudności z dostawami energii

fot: Witold Gałązka/ARC

Celem ustawy o rynku mocy jest zapewnienie ciągłości i stabilności dostaw energii elektrycznej dla przemysłu i do wszystkich gospodarstw domowych

fot: Witold Gałązka/ARC

Latem i jesienią 2019 r. mogą pojawić się istotne trudności z zapewnieniem bilansu mocy, czyli dostaw energii elektrycznej bez wprowadzania ograniczeń przy utrzymaniu odpowiedniego marginesu rezerwy - ocenia Urząd Regulacji Energetyki.

W opublikowanym w środę, 30 stycznia, raporcie pt. "Informacja na temat planów inwestycyjnych w nowe moce wytwórcze w latach 2018-2032" URE wskazuje, że już w najbliższym czasie może zmaterializować się ryzyko braku możliwości zrównoważenia dostępnych mocy w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym (KSE) i szczytowego zapotrzebowania na moc, przy zapewnieniu odpowiednich rezerw mocy.

Urząd wskazuje m.in. na niewielki margines mocy dyspozycyjnej dostępnej w KSE w tym okresie, przy założeniu rezerwy mocy jedynie na poziomie 9 proc. ponad zapotrzebowanie. W raporcie podkreśla się też, że już obecnie w systemie funkcjonują jednostki wytwórcze o mocy rzędu 800-1100 MW, a kolejne są planowane. Nagła niedyspozycyjność takich jednostek, spowodowana np. awarią, w sposób znaczący wpływa na bilans mocy, w szczególności gdy rezerwa jest niewielka - zaznacza URE.

Raport w tej prognozie nie uwzględnia jednak istniejących dodatkowych możliwości - m.in. importu, DSR (obniżenia zużycia na żądanie) czy rezerwy zimnej.

Podstawą raportu były dane ankietowe 63 przedsiębiorstw energetycznych, m.in. na temat planowanych inwestycji, aktualne na 31 grudnia 2017 r. Zgodnie z nimi w latach 2018-2032 spółki energetyczne planują oddać do eksploatacji łącznie ponad 11,9 GW nowych mocy wytwórczych, a liczba planowanych wycofań w tym okresie wynosi ok. 11,8 GW. Największe inwestycje planowane są w źródła na węglu kamiennym (33,2 proc. mocy), wiatr (31,9 proc.) oraz gaz ziemny (29,4 proc.). Łączne nakłady inwestycyjne w nowe moce wytwórcze planowane są na poziomie 62,16 mld zł w cenach bieżących. Nowe źródła węglowe mają pochłonąć około 43 proc. planowanych łącznych nakładów, wiatraki - ok. 30 proc., a jednostki gazowe 21 proc.

Jak podano w raporcie, sytuacja bilansowa może ulec znaczącemu pogorszeniu w przypadku trwałego lub długotrwałego wycofania jednostek w Elektrowni Adamów, co w analizie nie zostało uwzględnione, oraz opóźnienia w oddaniu do eksploatacji dwóch nowych bloków w Opolu.

URE zastrzegło jednocześnie, że dane mogą nie zawierać zamierzeń inwestycyjnych prognozowanych w związku z uruchomieniem rynku mocy.

Według analizy, średnia cena energii elektrycznej liczona dla wszystkich technologii paliwowych dla nowych inwestycji planowanych w latach 2018-2032 jest na poziomie 237,20 zł za MWh.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalni już nie ma, dokumenty są nadal potrzebne. Gdzie ich szukać?

Do emerytury brakuje zaświadczenia o zarobkach z kilku lat. W domowej teczce jest świadectwo pracy, ale kopalnia od dawna nie fedruje, a w dawnym biurowcu mieści się inna firma. Telefon do kadr nie odpowiada. W takiej sytuacji najważniejsze staje się ustalenie, kto przejął dokumenty. Zamknięcie zakładu nie oznacza przecież, że przestają być potrzebne. Dla byłego pracownika właśnie teraz mogą mieć największe znaczenie.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 92 - Arkadiusz Sułek | Prezes Chrobry S.A. Jak wygląda przejście z przemysłu do zbrojeniówki?

Arkadiusz Sułek, prezes Chrobry S.A., był gościem studia netTG.pl. W rozmowie o nowym funduszu wspierającym obronność, zainteresowaniu ze strony firm, w tym śląskich przechodzących z przemysłu do zbrojeniówki oraz o wsparciu dla samorządów, między innymi na budowę schronów.

70-metrowy szyb likwidowanej kopalni zrównany z ziemią

Prawie 70-metrowy szyb dawnej kopalni Czechosłowackiej Armii (ČSA) w Karwinie przeszedł do historii. 

Ile stali zostało w ściance? Pomiar grubości rurociągów i zbiorników bez wyłączania instalacji

Rurociągi odwadniające, sprężonego powietrza, ciepłownicze i technologiczne, a także zbiorniki, tracą materiał od środka: przez korozję, erozję i ścieranie. Z zewnątrz rura może wyglądać na sprawną aż do dnia, w którym przecieknie. Pomiar grubości ścianki pozwala ocenić jej stan bez cięcia, bez demontażu i najczęściej bez zatrzymywania instalacji.