UOKiK ukarał spółkę wodociągową z Wodzisławia Śląskiego

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ukarał Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji (PWiK) w Wodzisławiu Śląskim za stosowane w umowach postanowienia, zgodnie z którymi w razie odcięcia przyłącza spółka może natychmiast rozwiązać umowę.

Zdaniem UOKiK, postanowienie to - jako zbyt surowa sankcja - narusza zbiorowe interesy klientów spółki. Urząd nakazał więc usunąć je w ciągu sześciu miesięcy z umów i nałożył na Przedsiębiorstwo karę 18,7 tys. zł. PWiK odwołało się już od tej decyzji do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Przedstawiciele spółki przekazali, że do czasu zakończenia sprawy nie chcą jej komentować.

Jak poinformował we wtorek Maciej Chmielowski z UOKiK, w trwającym od połowy grudnia ub. roku postępowaniu urząd przypomniał m.in., że zgodnie z prawem spółki wodociągowe mogą odcinać klientom przyłącza wodne lub kanalizacyjne tylko w przypadkach dokładnie określonych ustawą o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków, np. w razie nieopłacenia usług.

Urząd ocenił, że stosowane przez PWiK postanowienie o możliwości natychmiastowego rozwiązania umowy po odcięciu przyłącza "nie znajduje odzwierciedlenia" w zapisach ustawy. Dodał też, że wymienione w ustawie sytuacje, w których spółki mogą odciąć wodę lub zamknąć przyłącze kanalizacyjne, "nie stanowią legitymacji do natychmiastowego rozwiązania umowy".

Odnosząc się do zarzutów UOKiK, spółka argumentowała m.in., że zapis ustawy nie obejmuje skutków odcięcia dostawy wody lub zamknięcia przyłącza. Jej zdaniem, postanowienie o natychmiastowym rozwiązaniu umowy jest "logiczną konsekwencją" zastosowania tego zapisu.

UOKiK nie zgodził się z tą argumentacją, oceniając m.in., że skoro ustawodawca przewidział już w ustawie określone sankcje (odcięcie przyłącza) za określone naruszenia, "za niedopuszczalne należy uznać, by spółka w treści umowy określała sankcje o większej wadze", czyli natychmiastowe rozwiązanie umowy.

Urząd zaznaczył, że usługi zaopatrzenia w wodę i odprowadzania ścieków są usługami użyteczności publicznej, co oznacza, że powinny być świadczone w sposób powszechny i ciągły, a w tej sytuacji "wypowiedzenie umowy przez spółki wodociągowo-kanalizacyjne powinno być dopuszczane tylko w wyjątkowych sytuacjach".

UOKiK przypomniał też, że spółki wodno-kanalizacyjne muszą zawiadamiać konsumentów co najmniej 20 dni przed planowanym terminem odcięcia dostaw wody i przyłącza kanalizacyjnego.

W tym samym postępowaniu UOKiK sprawdzał sprawę braku w umowach informacji o warunkach wypowiedzenia umów przez odbiorców. Prawnicy Urzędu uznali jednak, że stosowana przez PWiK możliwość rozwiązania umowy przez klientów w każdym wypadku, nawet bez wskazania przyczyny, jest dla nich korzystniejsza, niż wynikałoby to z przepisów.

Jak wynika z danych UOKiK, PWiK w Wodzisławiu Śląskim jest jedyną spółką zaopatrującą w wodę i odprowadzającą ścieki na obszarze gmin: Godów, Gorzyce, Marklowice, Mszana, Gaszowice, Kornowac, Lyski oraz miast: Pszów, Radlin, Rydułtow i Wodzisław Śląski. Spółka obsługuje łącznie ok. 26 tys. odbiorców.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".

Paczek z Chin o 60 proc. mniej

W III kwartale 2026 r. liczba paczek sprowadzanych z Chin spadła w Unii Europejskiej w ujęciu rocznym o ponad 60 proc. To efekt kolejnych regulacji wprowadzanych przez Brukselę - informuje w piątek "Rzeczpospolita".

Otwarci na technologie przyszłości, górnictwa się nie wyrzekli

- Nowoczesne górnictwo również może być przestrzenią dla zaawansowanych technologii. Jako Instytut Techniki Górniczej Komach doskonale wiemy, że transformacja nie oznacza konieczności odrzucenia dotychczasowego dorobku – wskazuje dr hab. inż. Dariusz Prostański, dyrektor Instytutu Techniki Górniczej KOMAG.