Unijna ciuciubabka z europejskim węglem

fot: Kajetan Berezowski

W ostatnich latach władze Unii – Komisja i większość posłów w Parlamencie Europejskim – wypowiedziały węglowi wojnę

fot: Kajetan Berezowski

W nonszalancji i hipokryzji demonstrowanych wobec węgla i gospodarek, którym jest on niezbędny, władze Unii Europejskiej dawno już dorównały legendarnemu wzorcowi Henry’ego Forda, który zapewniał na początku XX w., że jego fabryka wyprodukuje forda w każdym kolorze, pod warunkiem, że będzie czarny…

Oficjalnie każde z państw-członków wspólnoty ma prawo do swobodnego kształtowania swojego miksu energetycznego - według posiadanych zasobów, możliwości, potrzeb i najlepszego uznania. Możemy zatem wytwarzać prąd elektryczny i ciepło z każdego paliwa – głoszą traktaty założycielskie Unii Europejskiej, na które przystali Polacy w 2004 r.

- Pod warunkiem, że nie będzie to węgiel – mówią fakty, z którymi zderzamy się, usilnie próbując dostosować Polskę do polityki klimatyczno-energetycznej UE.

Gdy Polska wstępowała do Unii, to wspólnota nie była antywęglowa. Jest następczynią Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, która wyrosła wprost z Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali (założonej w 1951 r. i istniejącej aż do 2002 r.). Kurs antywęglowy dostrzec można po raz pierwszy w 2010 r., gdy UE za namową Niemiec (i zgodnie z kalendarzem wygaszania kopalń w tym kraju) postanawiła zakazać Dyrektywą Rady UE nr 787 dotowania kopalń w ciągu dekady.

W ostatnich latach i miesiącach wojna z węglem znacznie się nasiliła. Taktyka Komisji Europejskiej przypomina grę w ciuciubabkę. Nie wystarczy – jak Polska – wypełnić w 500 proc. zobowiązania redukcyjne emisji dwutlenku węgla z protokołu w Kioto, bo KE zmieni reguły i odbierze nam (2005 r.) część korzyści. Tak samo dzieje się m.in. z normami zanieczyszczeń BAT dla elektrowni czy progiem dopuszczalnych emisji w tzw. zimowym pakiecie energetycznym UE. Coraz to nowe zdarzenia przekonują, że w budowaniu „gospodarki niskoemisyjnej” (low-carbon), co deklaruje UE, chodzi po prostu o dekarbonizację (non-carbon).

Dla Polski i nowych członków UE oznacza to nieprzewidywalne koszty, brak konkurencyjności i co najgorsze – poważne niebezpieczeństwa deficytu energii w przyszłości, a więc upośledzony rozwój ekonomiczny.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rozmowa netTG.pl - odcinek 72 - Piotr Masłowski - Wiceminister Energii. Czy polski samochód elektryczny odniesie sukces?

Piotr Masłowski, nowy wiceminiter energii, był gościem studia netTG.pl na Future Mining Expo & Forum. Rozmawialiśmy m. in. o przyszłości fabryki samochodów elektrycznych w Jaworznie i możliwościach przekwalifikowania pracowników górnictwa. 

Jak dobrać odpowiedni rodzaj szkła spawalniczego do stanowiska pracy?

Podczas spawania wzrok jest narażony na intensywne promieniowanie i bardzo jasny łuk spawalniczy, dlatego właściwa ochrona oczu ma bezpośrednie znaczenie dla bezpieczeństwa pracy. Odpowiednio dobrane szkło spawalnicze chroni wzrok, a jednocześnie pozwala dobrze obserwować jeziorko spawalnicze i kontrolować wykonywane połączenie. Sprawdź, na jakie parametry warto zwrócić uwagę przy jego wyborze.

Motyka: Nie powinno być ryzyka związanego z podwyżkami cen gazu

W tym roku podjęliśmy decyzję, aby dzięki integracji systemu przesyłowego z gazociągiem jamalskim obniżyć ceny przesyłu gazu, więc nie powinno być tu ryzyk związanych z podwyżkami - powiedział we wtorek minister energii Miłosz Motyka.

W byłej kopalni o Solidarności. Finał projektu „Jastrzębie 1980” w Rybniku

W czwartek, 1 października, w Zabytkowej Kopalni Ignacy w Rybniku odbędzie się finał projektu „Jastrzębie 1980. Śląska droga do Solidarności”.