Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.52 PLN (+2.01%)

KGHM Polska Miedź S.A.

282.60 PLN (-0.49%)

ORLEN S.A.

128.40 PLN (-0.33%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.48 PLN (+0.89%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.22 PLN (+2.22%)

Enea S.A.

21.06 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (-0.82%)

Złoto

5 045.35 USD (-1.04%)

Srebro

81.19 USD (-3.81%)

Ropa naftowa

103.01 USD (+1.33%)

Gaz ziemny

3.13 USD (-3.55%)

Miedź

5.74 USD (-1.56%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.52 PLN (+2.01%)

KGHM Polska Miedź S.A.

282.60 PLN (-0.49%)

ORLEN S.A.

128.40 PLN (-0.33%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.48 PLN (+0.89%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.22 PLN (+2.22%)

Enea S.A.

21.06 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (-0.82%)

Złoto

5 045.35 USD (-1.04%)

Srebro

81.19 USD (-3.81%)

Ropa naftowa

103.01 USD (+1.33%)

Gaz ziemny

3.13 USD (-3.55%)

Miedź

5.74 USD (-1.56%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Unia: system eCall zwiększy bezpieczeństwo na drogach

fot: Maciej Dorosiński

- Mnie, jako górnika najbardziej jednak niepokoi krótkowzroczne podejście. Uważam za niedopuszczalne dalsze marginalizowanie roli paliw kopalnych w zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego Unii Europejskiej. Węgiel nie powinien być traktowany jako "brudne paliwo" lecz jako wspólne dobro mieszkańców - uważa eurodeputowany Bogdan Marcinkiewicz

fot: Maciej Dorosiński

Parlament Europejski przyjął w środę (26 lutego) sprawozdanie dotyczące potrzeby wdrożenia systemu pokładowego eCall - poinformowało portal górniczy nettg.pl biuro prasowe eurodeputowanego Bogdana Marcinkiewicza. Wdrożenie interpretacyjnego systemu eCall w całej Europie jest ważnym krokiem w kierunku zwiększenia bezpieczeństwa na drogach. Obywatele UE mogą mieć pewność, że dzięki temu systemowi znacznie zostanie skrócony czas interwencji służb ratowniczych w wypadkach drogowych.

- Przyjęte sprawozdanie zapewni, że samochody wyposażone w system eCall nie będą mogły być ciągle śledzone. Dane wysłane z systemu do centrum ratunkowego będą ograniczone m. in. do rodzaju pojazdu, rodzaju paliwa, czasu zdarzenia, dokładnej lokalizacji samochodu, kierunku podróży i liczby pasażerów - powiedział podczas debaty Bogdan Marcinkiewicz.

Jak działa system eCall?
System eCall uruchamia się w sposób automatyczny, niezwłocznie po zarejestrowaniu poważnego zderzenia przez czujniki zamontowane w pojeździe. Po jego włączeniu system wybiera europejski numer alarmowy 112, nawiązuje połączenie telefoniczne z odpowiednim punktem przyjmowania zgłoszeń o wypadkach oraz przekazuje służbom ratowniczym informacje dotyczące wypadku, w tym momentu zdarzenia, dokładnej lokalizacji rozbitego pojazdu, a także kierunku podróży (co ma szczególne znaczenie na autostradach oraz w tunelach). Połączenie eCall może być również aktywowane ręcznie poprzez naciśnięcie przycisku w samochodzie, na przykład przez świadka poważnego wypadku.

Komisja Europejska szacuje, że system może skrócić czas reakcji służb ratowniczych o 40 proc. w miastach i o 50 proc. na obszarach wiejskich. Szacowany koszt zamontowania w samochodzie urządzenia eCall to ok. 100 euro, jednak z czasem, wraz z rozwojem technologii, będzie on spadał.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiceminister edukacji Henryk Kiepura: Bardzo zła decyzja prezydenta, trzeba wdrożyć plan B

O komentarz na temat zawetowania przez prezydenta Karola Nawrockiego unijnego programu SAFE poprosiliśmy także wiceministra edukacji Henryka Kiepurę. - To bardzo zła decyzja pana prezydenta. Będzie wdrażany plan B - zapowiedział.

Wspólne ćwiczenia strażaków. Sprawdzian dla ludzi i dla sprzętu

Strażacy z Jednostki Ratownictwa Górniczo-Hutniczego w KGHM Polska Miedź wzięli udział we wspólnych ćwiczeniach ratowniczo-gaśniczych z jednostkami OSP – poinformował KGHM w mediach społecznościowych.

Wiceminister Marek Gzik: Weto prezydenta jest decyzją skrajnie nieodpowiedzialną

Marek Gzik, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego, komentując zawetowanie przez prezydenta unijnego programu SAFE zwraca uwagę na to, iż decyzja ta uderza w polskie uczelnie i instytuty badawcze.

Kolorz: Warunki programu SAFE przypominały nieco ofertę „Providenta”

- Jeżeli mielibyśmy realnie spłacić około 180 miliardów złotych (lub nawet więcej, zależnie od kursu) przy kwocie bazowej 200 miliardów, to decyzję o odrzuceniu pożyczki w ramach SAFE należy uznać za dobrą - ocenia Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej "Solidarności".