Unia: nie dla brudnych paliw

fot: ARC

Unia Europejska nie powinna ogłaszać po Durbanie żadnego sukcesu, gdyż jej redukcyjne zapędy zredukowane zostały przez „resztę świata” do poziomu racjonalności

fot: ARC

Eksperci z krajów UE nie zdecydowali w czwartek 23 lutego o wyeliminowaniu z rynku UE tzw. brudnych paliw; sprawa trafi do ministrów. Przeciwko takiej decyzji miała lobbować Kanada, która może mieć jedne z największych na świecie zasoby ropy z piasków bitumicznych.

Chodzi o październikową propozycję Komisji Europejskiej ws. wdrażania unijnej dyrektywy o jakości paliw, która zobowiązuje dostawców do zredukowania emisji z wydobycia i produkcji paliw transportowych o 6 proc. do 2020 r. Propozycja KE wdraża w praktyce to zobowiązanie, ustanawiając domyślne wartości emisji dla poszczególnych rodzajów paliw. W przypadku tzw. brudnych paliw produkowanych np. z ropy z piasków bitumicznych lub z węgla, dostawcy musieliby znacznie poprawić proces produkcji, by emitować mniej CO2 albo ich paliwa zostałyby praktycznie wykluczone z unijnego rynku.

- Przy całym lobby przeciwko propozycji Komisji, obawiałam się, że eksperci z krajów UE odrzucą ją. Cieszę się, że tak się nie stało (...). Mam nadzieję, że rządy uświadomią sobie, że w przypadku niekonwencjonalnych paliw trzeba uwzględniać znacznie wyższe emisje, jakie powodują, i stosować osobne wartości - oświadczyła w czwartek po posiedzeniu ekspertów komisarz ds. klimatu Connie Hedegaard.

Lobbować miała Kanada, popierana przez firmy naftowe. Kanadyjczycy uważają, że KE przypisuje zbyt duże wartości emisji ropie z piasków bitumicznych, ale jak dotąd - w oczach KE - nie dostarczyła wystarczającego poparcia naukowego. Szacuje się, że Kanada ma trzecie co do wielkości zasoby ropy naftowej uwięzione w piaskach bitumicznych.

Polscy eurodeputowani wyrażają obawy, że w przyszłości KE może przypisać wysokie szacowane wartości emisji CO2 gazowi łupkowemu.

Ponieważ na czwartkowym spotkaniu ekspertów nie było większości, ani za, ani przeciw propozycji KE, mają w tej kwestii zdecydować ministrowie UE ds. środowiska, prawdopodobnie w czerwcu.

Greenpeace wyraził dezaprobatę wobec braku decyzji o zakazie brudnych paliw w czwartek i określił sytuację jako "patową". Natomiast inna pozarządowa organizacja Transport & Environment (T&E) - podobnie jak komisarz - ucieszyła się z decyzji, ponieważ zmusi ona kraje UE do jasnej klimatycznej deklaracji.

- Proces wdrażania prawa za zamkniętymi drzwiami pozwolił żywotnym interesom firm naftowych, zwłaszcza tym z dużymi inwestycjami w piaski bitumiczne, zatrzymać postęp. Nadszedł czas, by wszystkie kraje UE odkryły swoje karty, czy chcą czystszej przyszłości transportu - powiedział Nusa Urbancic z T&E.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kolej wraca do Jastrzębia-Zdroju. Ogłoszono przetarg na odbudowę połączenia

PKP Polskie Linie Kolejowe ogłosiły przetarg na odbudowę połączenia kolejowego z Jastrzębiem-Zdrojem – największym polskim miastem bez dostępu do kolei pasażerskiej. Zamówienie na roboty budowlane na odcinku z Żor do Jastrzębia-Zdrój wyceniono na 270 mln zł netto, a termin składania ofert mija 4 grudnia 2026 r.

Wojskowa uczelnia prowadzi badania nad niskoemisyjną koleją

Wojskowa Akademia Techniczna uczestniczy w międzynarodowych badaniach nad nowoczesną, niskoemisyjną koleją. Demonstracyjny dworzec modułowy w Obornikach Wielkopolskich powstanie w wyniku współpracy WAT z PKP oraz z partnerami naukowymi i przemysłowymi. 

Górniczy związkowcy mają nowego lidera. To doświadczony ratownik

Artur Domowicz nowym Przewodniczącym Związku Zawodowego Ratowników Górniczych. Jubileusz 30-lecia uczczono Spotkaniem Gwarków.

O szansach dla górniczego regionu na Europejskim Forum Sprawiedliwej Transformacji

Nowe możliwości i perspektywy dla regionu bełchatowskiego po odejściu od węgla - to główne tematy Europejskiego Forum Sprawiedliwej Transformacji w Bełchatowie. Podczas inauguracji podkreślano, że największą szansą jest powstanie w tym miejscu drugiej w Polsce elektrowni jądrowej.