Unia ma najambitniejsze cele na świecie

fot: Andrzej Bęben/ARC

Stare nie jest ekologiczne

fot: Andrzej Bęben/ARC

Droższe samochody, mniejsza sprzedaż i gigantyczne kary, które zjedzą połowę zysków koncernów - takie mogą być skutki zbyt ostrego cięcia emisji - pisze wtorkowy, 25 czerwca, "Puls Biznesu".

Jak czytamy w gazecie, z najnowszego raportu grupy finansowo-ubezpieczeniowej Euler Hermes wynika, że ani brexit, ani wprowadzenie ceł przez USA nie są najpoważniejszymi zagrożeniami dla przemysłu samochodowego Europy.

"Groźniejsze są przepisy UE ograniczające emisję dwutlenku węgla" - podaje dziennik.

"15 kwietnia 2019 r. przedstawiciele Komisji, Rady i Parlamentu Europejskiego zgodzili się na zredukowanie średnich emisji CO2 w nowych samochodach osobowych o 15 proc. w 2025 r. i o 37,5 proc. w 2030 r. To najambitniejsze cele na świecie - surowsze niż pierwotne propozycje (redukcja o 30 proc. do 2030 r.). Z raportu Eulera Hermesa wynika, że tak wyśrubowana polityka ekologiczna może doprowadzić do niekorzystnych zjawisk w europejskim przemyśle motoryzacyjnym" - informuje "PB".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ile wyniesie wzrost PKB w 2026 roku? Prognoza PKO BP

Wzrost PKB w 2026 r. wyniesie 3,5 proc., a w 2027 r. spowolni do 2,8 proc. ze względu na spadek inwestycji po zakończeniu Krajowego Planu Obudowy - prognozują ekonomiści banku PKO BP.

Saługa: Naszą ambicją jest, żeby przemysł nadal był na Śląsku

Marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa stwierdził, że śląski przemysł musi dostosować się do pędzącego świata.

Huta Częstochowa zakończyła remonty i uruchomiła już produkcję zbrojeniową

Huta Częstochowa zakończyła prowadzone od maja tzw. remonty średnie stalowni oraz walcowni i przywraca pełną produkcję - poinformował  prezes huty Adrian Sienicki. Zaznaczył, że huta uruchomiła już produkcję zbrojeniową.

Studenci w Koksowni Przyjaźń. Zobaczyli mieszankę wsadową i baterie koksownicze

Jaką drogę musi pokonać bryła węgla, aby stała się jednym z najważniejszych surowców dla światowego hutnictwa? Odpowiedź na to pytanie poznawali studenci Wydziału Geologii Uniwersytetu Warszawskiego podczas wizyty w Koksowni Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej należącej do JSW Koks.