Unia: debata nad Energy Roadmap 2050

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Zdaniem prawników, którzy przygotowali raport nowe prawodawstwo nie będzie konieczne. Być może trzeba będzie doprecyzować kwestie ochrony środowiska oraz konieczność przeprowadzania konsultacji społecznych - powiedział eurodeputowany Bogdan Marcinkiewicz.

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Komisja ds. Przemysłu, Badań Naukowych i Energii (ITRE) debatowała w czwartek (12 lipca) nad propozycją nowej unijnej dyrektywy o energetycznej efektywności - poinformowało portal górniczy nettg.pl biuro poselskie eurodeputowanego Bogdana Marcinkiewicza.

Podczas dyskusji Marcinkiewicz podkreślił gotowość Polski do popierania Energy Roadmap 2050, ale przy jednoczesnym wypracowaniu rozwiązania równomiernego podziału kosztów w realizacji wytyczanych celów.

- Nie przyjęcie takiego kierunku działań może skutkować znaczącym wzrostem cen wytwarzanej energii, wzrostem cen uprawnień do emisji oraz niepewność w zakresie opłacalności preferowanych technologii - zaznaczył Marcinkiewicz.

- Przyjęta dotychczas polityka i wypracowane rozwiązania w znaczny sposób obciążają produkcję energii z paliw kopalnych, przy jednoczesnym znacznym wsparciu dla odnawialnych źródeł energii. Proponowana Energy Roadmap 2050 przewiduje dalsze pogłębienie się tego procesu i wydaje się dążyć do marginalizacji znaczenia roli paliw kopalnych w zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego Wspólnoty - dodał eurodeputowany.

Poseł podkreślił jednak, że samodzielna polityka redukcji UE bez współpracy energetycznej z największymi hegemonami węgla na świecie skazana jest na porażkę.

- W dalszych dyskusjach nad kierunkami długoterminowej polityki energetycznej UE należy podkreślać, że przedstawienie oceny skutków jedynie na poziomie całej Wspólnoty nie daje rzeczywistego obrazu skali koniecznych zmian oraz ich kosztów dla poszczególnych państw. Dlatego też nieodzowne wydaje się przestawienie wpływu proponowanych scenariuszy na poszczególne państwa członkowskie, a także uwzględnienie tych różnic w przyszłych działaniach - zakończył Marcinkiewicz.

Zdaniem posła w dokumencie powinny znaleźć się zapisy, które przedstawiałyby korzystne wykorzystanie rodzimych złóż surowców energetycznych szczególnie węgla i gazu ziemnego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Większym wyzwaniem w Unii ceny gazu ziemnego, a nie jego dostępność

W najbliższych miesiącach nie ma ryzyka niedoboru gazu w UE, a na ceny wpływać będzie pogoda, niepewna sytuacja na Bliskim Wschodzie i zbliżający się zakaz importu LNG z Rosji - wskazał dyrektor Biura Branży Paliwowej i Infrastruktury w Banku Gospodarstwa Krajowego Przemysław Wilkiewicz.

Balczun: Paliwowe porozumienie Trump-Putin ma wymiar polityczny, nie ekonomiczny

Paliwowe porozumienie przywódcy USA Donalda Trumpa i prezydenta Rosji Władimira Putina ma wymiar przede wszystkim polityczny, a nie ekonomiczny - wskazuje minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w rozmowie z "Pulsem Biznesu". Jak dodaje, plany inwestycyjne Orlenu są niezagrożone.

Z notatnika sztygara Onderki: Coś za coś i katastrofa gotowa

Czasami życie pisze nam takie scenariusze, że za głowę można się tylko złapać. Wyobraźcie sobie, że miałem kiedyś w oddziale jednego takiego Stefana, który bardzo lubił się przymilać, zwłaszcza gdy miał w tym jakiś interes. Jednego tylko nie można było mu odmówić – miał żyłkę do naprawiania dosłownie wszystkiego. 

Jacek Korski: Jest problem z jakością wydobywanego u nas węgla, a ostatnio także z jego ilością

Pamiętam dyskusje na posiedzeniach jakiejś sejmowej komisji czy zespołu o tym, że tego importu należy zakazać w obronie miejsc pracy w polskich kopalniach - pisze nasz felietonista Jacek Korski.