Unia biednieje, w Polsce rośnie rozwarstwienie

fot: ARC

Ostateczna emerytura będzie niższa niż byłaby, gdyby osoba pracowała do 67 lat...

fot: ARC

Ponad 40 proc. mieszkańców Unii Europejskiej żyje od pensji do pensji lub od zasiłku do zasiłku. Gdyby zdarzyły się nieprzewidziane wydatki nie potrafiliby im sprostać. Z nagłą potrzebą wysupłania oszczędności nie poradziłby sobie ponad połowa Polaków - podaje Eurostat.

Biuro statystyczne UE narysowało mapę, która pokazuje szkody społeczne wyrządzone przez kryzys. Obywatele Wspólnoty z roku na rok ubożeją. W roku 2012, za który opracowano ostatnie niemal pełne dane, zagrożonych ubóstwem było bez mała 125 mln ludzi, czyli prawie 25 proc. jej mieszkańców. W Polsce zagrożonych ubóstwem jest 26,7 proc. obywateli. To niewiele więcej niż wynosi unijna średnia.

Sytuacja w Unii się pogarsza. W 2010 r. statystyki mówiły o 23 proc. ludności zagrożonej ubóstwem, a w 2011 r. było to 24,3 proc. Jednak w 2005 r., od kiedy zaczęto prowadzić badania w obowiązującym dziś standardzie, populacja zagrożona ubóstwem stanowiła zaledwie 16 proc. ogółu ludności UE.

Eurostat mierzy zagrożenie ubóstwem relatywnym wskaźnikiem AROPE. Warto przyjrzeć się, na co zwraca uwagę. Po pierwsze, na dochód, którym dysponują gospodarstwa domowe, wliczając do niego zasiłki i transfery socjalne. Jeśli dochód jest mniejszy niż 60 proc. przeciętnych wydatków gospodarstw w danym kraju, to znaczy, że rodzina taka żyje poniżej progu ubóstwa. W Polsce próg rocznego dochodu oznaczającego tę granicę wynosi 15,5 tys. zł.

Niekwestionowanym liderem w niwelowaniu różnic w zamożności są Czechy, gdzie dochody poniżej granicy ubóstwa ma zaledwie 9,6 proc. populacji. To jest ponad dwa razy mniej niż w Grecji (23,1 proc.), Rumunii (22,6 proc.), Hiszpanii (22,2 proc.) czy Bułgarii (21,2 proc.).

O ile kryzys w państwach Południa powoduje najszybsze zubożenie obywateli, o tyle w Polsce rośnie rozwarstwienie. Na pierwszy rzut oka dane wyglądają bardzo optymistycznie. Dochody poniżej progu miało u nas w 2012 r. 17,7 proc. osób, podczas gdy średnia dla całej Unii wynosiła 17 proc.

Ale gdyby odnieść próg ubóstwa do przeciętnych dochodów osiągniętych w 2008 r., to poniżej niego znalazłoby się w 2012 r. zaledwie 11,8 proc. Polaków. To oznacza, że przez pięć lat przeciętne dochody wyraźnie rosły, podnosząc też próg ubóstwa, poniżej którego "zsunęło się" prawie 6 proc. naszego społeczeństwa, czyli ponad 2 mln osób. Polska jest drugim w Unii krajem, po Słowacji, gdzie doszło do najsilniejszego rozwarstwienia.

Dochody rozporządzalne gospodarstw domowych są najważniejszym kryterium ubóstwa, ale nie jedynym. Kolejne polega na tym, że sprawdza się, czy gospodarstwa domowe są w stanie zaspokoić swoje elementarne potrzeby. Uznano, że jest ich dziewięć: możliwość opłacenia czynszu, rachunków np. za prąd, zapewnienie ogrzewania mieszkania, mięsnego posiłku przynajmniej co drugi dzień, możliwość wyjazdu na wakacje przynajmniej na tydzień w roku, posiadanie odbiornika tv, pralki automatycznej, samochodu i telefonu.

Wśród dziewięciu elementarnych potrzeb jest też zdolność do poniesienia nadzwyczajnych wydatków w wysokości miesięcznego dochodu. Pokazuje to, czy gospodarstwa domowe mają oszczędności. Ponad 54 proc. Polaków nie byłoby w stanie takich wydatków ponieść. O ile w wielu innych kategoriach nie odbiegamy znacząco od unijnej średniej, w tej Polska należy do grupy zdecydowanie uboższych społeczeństw.

Jeśli w gospodarstwie domowym cztery z dziewięciu elementarnych potrzeb nie są zaspokojone, oznacza to, że jest zagrożone ubóstwem. W całej Unii w takich rodzinach żyje 9,9 proc. ludności, a w Polsce 13,5 proc. Kryterium zdolności do zaspokajania podstawowych potrzeb pokazuje też największe rozpiętości pomiędzy państwami UE. W Bułgarii są one niedostępne dla 44,1 proc. mieszkańców, a w Szwecji dla zaledwie 1,3 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Przy rejestracji używanego auta nie trzeba już pokazywać tablic w urzędzie

W środę weszły w życie przepisy, dzięki którym przy rejestracji używanego auta nie trzeba już zdejmować tablic rejestracyjnych, po to, by pokazać je w urzędzie - poinformował minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Zamiast tego, od tej pory wystarczy złożyć oświadczenie o tym, że tablice są w dobrym stanie.

Koncesjonariusz autostrady A4 Katowice-Kraków zamierza dalej działać po wygaśnięciu koncesji

Spółka Stalexport Autostrady, czyli właściciel koncesjonariusza autostrady A4 Katowice - Kraków, zamierza dalej działać po wygaśnięciu koncesji w przyszłym roku. Chce bazować na dotychczasowym doświadczeniu w zarządzaniu infrastrukturą - wynika z wtorkowej informacji.

Państwowy gigant powołał do rady nadzorczej dwóch nowych członków

Obradujące we wtorek w Płocku Zwyczajne Walne Zgromadzenie Orlenu powołało do rady nadzorczej, na wniosek Skarbu Państwa, prezesa KGHM Polska Miedź Remigiusza Paszkiewicza i Marcina Siudy, dyrektora pionu finansów w Polskim Holdingu Hotelowym. Po tych głosowaniach obrady się zakończyły.

1692347548 2praca

Liczba pracujących w Polsce obcokrajowców wzrosła o ponad 77 tys.

W ostatnim dniu grudnia 2025 r. pracę w Polsce wykonywało ponad 1,141 mln cudzoziemców, a więc o 7,2 proc. więcej niż w ostatnim dniu grudnia 2024 r. - podał we wtorek GUS. W porównaniu do poprzedniego miesiąca ich liczba zwiększyła się o 0,3 proc.