- Jest to narzędzie dla polityków, (...) źródło informacji dla decydentów, dotyczące ochrony bioróżnorodności i redukcji zalesiania w państwach rozwijających się - powiedział na konferencji prasowej podczas COP 14 Barney Dickson, koordynator tego projektu.
Atlas zawiera mapy pokazujące obszary, na których w naturalnych ekosystemach przechowywane jest bardzo dużo CO2, a także tereny ważne ze względu na bioróżnorodność, zwłaszcza tereny tropikalne, m.in. Panamy, Boliwii, Zambii, Tanzanii, Wietnamu i Nowej Gwinei.
Jak wynika z danych zawartych w atlasie, lądowe ekosystemy kumulują ok. 2000 Gt (giga ton) węgla w postaci biomasy, zarówno na powierzchni, jak i pod powierzchnią ziemi. Znacząca ich część, znajduje się na wrażliwych terenach lasów tropikalnych. Około 20 proc. emisji gazów cieplarnianych związanych jest z wycinaniem lasów.
Lądowe tereny neotropików o pow. 15,8 mln km kw. (rejon Ameryki Południowej, Środkowej i Karaibów) zawierają 321 Gt węgla. 60 proc. światowej deforestacji (kurczenia się obszarów leśnych - przyp. red.) tropikalnych w latach 2000-2005 odnotowano właśnie na tych obszarach.
Autorzy publikacji wskazują, że identyczną liczbę - 321 Gt - zawierają tropikalne obszary Afryki o pow. 24,3 mln km kw.
W latach 2000-2005 ten obszar stanowił 5 proc. spośród wszystkich wyciętych lasów tropikalnych na świecie.
Z kolei w tropikalnych rejonach Azji i Pacyfiku zmagazynowanych jest 206 Gt węgla. W latach 2000-2005 na ten obszar przypada 1/3 światowej wycinki drzew w lasach tropikalnych.
Zdaniem autorów, dzięki atlasowi decydenci będą mogli podejmować decyzje dotyczące tzw. technologii CCS (ang. Carbon capture and storage), czyli wychwytywania i magazynowania CO2.
- Analiza przestrzenna może być przydatna jako narządzie planistyczne dla państw, które chcą stwierdzić, gdzie przede wszystkim powinny być przekazane pieniądze na redukcję wylesiania - dodał Dickson. Podkreślił, że UNEP chce rozwijać i wzbogacać atlas o nowe informacje oraz umieścić go w internecie.
Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej
Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.