Umowa społeczna dla górnictwa została parafowana

W środę, 28 kwietnia, przedstawiciele związków zawodowych i delegacji rządowej parafowali umowę społeczną dla górnictwa. Dokument ma regulować porces wygaszania kopalń oraz transformacji terenów pogórniczych.

Środowe rozmowy miały być jedynie formalnością, ale przeciągnęły się do późnego popołudnia. Zakończyły się po niespełna ośmiu godzinach parafowaniem umowy.

- Dzisiaj parafowaliśmy umowę społeczną wraz z załącznikami. Jest załącznik dotyczący pomocy publicznej – to załącznik nr 1. Załącznik nr 2 dotyczy inwestycji, załącznik nr 3 określa zakres, czyli jakie gminy górnicze objęte będą tym wsparciem, które dotyczy transformacji regionu. I wreszcie załącznik nr 4 to jest zapis instrumentów, które będą skierowane na wsparcie firm okołogórniczych i gimn górniczych - wyliczał po zakończeniu rozmów i parafowaniu umowy wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń.

- Udało się dzisiaj uzgodnić i parafować treść umowy. Teraz jest czas na to, żeby poszczególne centrale związkowe określiły sposób reprezentacji do podpisu tej umowy. Natomiast my jednocześnie będziemy pracować wspólnie. Umówiliśmy się, że porozmawiamy już nie na teamt zasad, ale na temat tego, jak one będą w praktyce wyglądały. Mamy tutaj określone wskaźniki natomiast to, jakie będą widełki tych wskaźników i w jaki sposób one będą wpływały na to, jak będą wyglądały plany operacyjne poszczególnych kopalni – o tym będziemy rozmawiać w ramach poszczególnych grup górniczych. Nie zwalniamy tempa, tylko pracujemy dalej. Dzisiaj mamy uzgodnioną treść umowy społecznej. Uważam to za nie niezwykle ważny moment w naszych rozmowach, natomiast pracujemy intensywnie do czasu podpisania umowy nad tym, o czym powiedziałem. Natomiast po podpisaniu umowy pracujemy wspólnie nad tym, aby ten wniosek do Komisji Europejskiej, który będzie konsekwencją tej umowy społecznej notyfikować również w dialogu społecznym, w kontakcie i wzajemnych uzgodnieniach - dodał Soboń.

Wiceminister aktywów państwowych zwrócił się również z apelem politycznym skierownym do pozostałych ugrupowań politycznych.

- Uważam, że ten plan, który przyjęliśmy i ta mapa drogowa, którą wspólnie wypracowaliśmy z przedstawicielami związków zawodowych jest dzisiaj jedyną propozycją, jaką można odpowiedzialnie skierować jako państwo wobec sektora górnictwa węgla kamiennego. To propozycja dobra, ale przede wszystkim uzgodnioną społecznie. W związku z tym, że nie ma dzisiaj ze strony żadnego środowiska politycznego innych propozycji, a ta propozycja ma tę wartość, o której powiedziałem, czyli jest uzgodniona społecznie, bardzo proszę, aby środowiska polityczne, które są dzisiaj w Sejmie wyłączyły spod bieżącej walki politycznej tę umowę społeczną i zmiany ustaw, które są przed nami - powiedział Soboń.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.