Ukryta żelazna kurtyna surowcowa

fot: Krystian Krawczyk

Przedstawicielstwo KGHM w Chinach ma swoją siedzibę w Szanghaju

fot: Krystian Krawczyk

Potoczna nazwa żelaznej kurtyny powstała w okresie zimnej wojny między Związkiem Radzieckim i podporządkowanym mu państwom Europy Środkowej a Europą Zachodnią. Spopularyzowana została w przez Winstona Churchilla prawie 78 lat temu w jego przemówieniu w Fulton. Od 1989 r. termin ten przeszedł do historii politycznej naszego kontynentu.

Okazuje się jednak, że dzięki prowadzonej przez blisko ćwierć wieku polityce klimatycznej nastąpił globalny podział na kraje wydobywające surowce i ograniczające do minimum inwestycje górnicze. Te pierwsze reprezentują kraje Wschodu, a te drugie państwa Zachodu. Ideologia klimatyczna stojąca za decyzjami Zachodu jest niewzruszona, stale pogłębiana, uzupełniana i doskonalona. Powszechnie jest ona akceptowana przez obie strony, co jest swego rodzaju ewenementem. Na tym polega specyfika tej ukrytej żelaznej kurtyny surowcowej. Po prostu kraje Wschodu, do których zaliczyć trzeba organizację BRICS (grupa państw rozwijających się: Brazylia, Rosja, Indie, Chiny, Republika Południowej Afryki), popierają idee Zachodu, lecz sami ich nie realizują. Dokładniej to tylko obiecują, podpisują dokumenty o wprowadzaniu jej w życie, ale co najwyżej za trzydzieści parę lat i to jak dobrze pójdzie, a na bieżąco czynią wszystko dokładnie odwrotnie.

Co najciekawsze, że od strony ideowej Chiny, które stoją na czele państw górniczych świata, intensywnie finansują zachodnie przekonania ekologiczne o doskonałości życia w warunkach likwidacji wszelkiego przyrodniczo szkodliwego przemysłu. Czynią to pod zmodyfikowanym hasłem ekolodzy wszystkich krajów łączcie się! U siebie owszem ekolodzy ci działają, ale ich wpływ na konkretne inwestycje górnicze, przemysłowe, czy komunikacyjne jest żaden.

Tak powstała ukryta żelazna kurtyna surowcowa, która powoduje odwrócenie dawnych zależności. Teraz kraje ekologicznie czyste, potrzebne im do produkcji surowce kupują za granicą, czym się szczycą, gdyż nie muszą szpecić i zatruwać swojego otoczenia obiektami górniczymi i przetwórczymi. Dostają gotowe produkty na zamówienie i w dowolnej ilości.

Niektóre jednak z tych kopalin mają znaczenie nie tylko handlowe, ale też militarne, cywilizacyjne, naukowe i rozwojowe. Dla nich na Zachodzie stworzono termin surowców krytycznych, to znaczy dozwolonych do eksploatacji na własnym terenie. Jest to dla Zachodu bolesna sprawa, gdyż większość z nich trzeba kupić w Chinach. I tu następuje jakby powtórka z chińskiej polityki surowcowej, tylko w odwrotnym jej znaczeniu.

Otóż UE, co kilka lat, a nawet miesięcy, triumfalnie ogłasza nowe listy minerałów krytycznych, aby uniezależnić się od chińskich dostaw. Zapowiada energiczne ich poszukiwania i wydobycie, tam, gdzie się one aktualnie znajdują na ich terenie.

Rozgłos nadawany tym postanowieniom całkowicie zagłusza, brak jakiejkolwiek działalności związanej z wykonaniem tych postanowień. Przykładem niech będą zalegające od powierzchni ogromne złoża pierwiastków ziem rzadkich odkryte w Szwecji, którym nadano odpowiednie nagłośnienie. Tymczasem okazało się, że miejscowi ekolodzy są przeciw, co natychmiast wyciszyło cały projekt, wszak ekologia jest priorytetem UE, a nie zapowiadane poszukiwania surowców krytycznych.

Na marginesie tych postanowień UE, trzeba zauważyć, że Polska jest jednym z najbogatszych krajów surowcowych Europy, ale Komisja Europejska nie chce tego zauważyć i pod naszym adresem nie kieruje odpowiednich do tego propozycji. Podsumowując - to Zachód, dla którego priorytetem jest polityka klimatyczna, surowce i ich wydobycie na własnym terenie traktuje na zasadach fikcji. I odwrotnie kraje BRICS, a szczególnie Chiny na pierwszym miejscu stawiają wydobycie surowców, a polityka klimatyczna jest daleką ideą, która jest głoszona, ale nie wprowadzana w życie.

Nie trudno jest zgadnąć, kto na tym lepiej wyjdzie - klimatyczni ideolodzy, czy pragmatyczni Chińczycy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Samorządy pięciu województw i największych miast wspólnie domagają się gwarancji unijnego wsparcia po 2027 r.

Przedstawiciele regionów przejściowych i warszawskiego stołecznego – województw mazowieckiego, dolnośląskiego, pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego oraz Warszawy, Gdańska, Katowic, Poznania i Wrocławia – przyjęli wspólne stanowisko w sprawie przyszłych zasad finansowania polityki spójności UE. Samorządy chcą, by w perspektywie 2028–2034 nie zabrakło adekwatnych środków dla regionów, które statystycznie „awansują”, ale wciąż mają duże potrzeby inwestycyjne.

Program 800 plus do zmiany? Domański: Nie ma żadnych planów

Nie ma żadnych planów zmian w programie 800 plus - poinformował w poniedziałek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Skarbówka licytuje dużą nieruchomość. Teren pod usługi, produkcję lub mieszkania

Urząd Skarbowy w Sosnowcu licytuje 2-hektarową nieruchomość położoną blisko centrum miasta. Teren przeznaczony jest pod budownictwo usługowe i przemysłowe, ale można postawić tu również bloki mieszkalne. Wartość przedmiotu sprzedaży to niemal 9 mln zł.

To już prawie koniec remontu stacji kolejowej w Mysłowicach. Mocno się zmieniła

Polskie Linie Kolejowe kończą remont stacji kolejowej Mysłowice. Ma on zwiększyć komfort i bezpieczeństwo pasażerów podróżujących z Mysłowic do Katowic, Krakowa i Oświęcimia.