Ukraina: dlaczego nie kupią polskiego węgla?

fot: Jarosław Galusek/ARC

Węgiel transportowany przez PKP Cargo jedzie z Dąbrowy Górniczej do Bernburga w Saksonii-Anhalt

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Władze ukraińskie nigdy nie zakazywały importu węgla z Polski a pogłoski o tym, które do nas też dotarły, są nieprawdziwe - zapewniła w rozmowie z portalem górniczym nettg.pl Olena Miszczenko, rzeczniczka Ministerstwa Energetyki i Przemysłu Węglowego Ukrainy. Dodała, że rząd wydał przed kilkoma dniami zakaz, który dotyczy wywozu (również przez zachodnią granicę do Polski) węgla rzadkich marek z Ukrainy.

- Marki A i T ukraińskiego węgla zostały objęte zakazem eksportu z Ukrainy - podało ministerstwo, zapowiadając, że uruchomi monitoring granic kraju.

Według oficjalnych szacunków Ukrainie potrzeba do końca roku kilku milionów ton węgla tego typu. A oznacza antracyt a T (według obowiązującej wciąż w Rosji i państwach-byłych republikach Związku Radzieckiego klasyfikacji węgla FSU GOST) - węgiel półantracytowy, zwany też "chudym" (ros. toszczyj), o niskiej zawartości substancji lotnych.

Węgiel wywożą separatyści z Donbasu
Niedawno celnicy ukraińscy i obserwatorzy OBWE zauważyli, że wspierani przez Rosjan separatyści eksportują węgiel z kopalń wokół Ługańska w Donbasie. Okazało się, że w kraju, ogarniętym potężnym deficytem paliw przed nadchodzącą zimą, wartość eksportu węgla w ciągu ostatnich miesięcy wzrosła do 503,83 mln dol. Najwięcej ukraińskiego węgla kupiła Turcja (za 117,30 mln dol.), Rosja (za 47,30 mln dol.) i Maroko (za 44,69 mln dol.).

Dawniej najlepsze gatunki węgla były zarówno eksportowane jak i sprowadzane na Ukrainę. W 2013 r. kupiono węgla za 1,97 mld dol. a sprzedano za 737 mln dol. W 2012 r. wartość importowanego węgla wyniosła 2,63 mld dol. a wysyłanego 609 mln dol.

Biorą węgiel z RPA, Rosji i Australii
Teraz Ukraina doświadcza poważnych braków węgla energetycznego, ponieważ separatyści przejęli kontrolę nad większością kopalń na wschodzie. Wobec deficytu najpierw państwowe firmy energetyczne kupiły ok. 1 mln t z RPA (z tego kontraktu dostarczono już 250 tys. t dla kompanii Centrenergo po 86 dol./t). Wkrótce po rozładowaniu pierwszych węglowców brytyjski pośrednik zerwał kontrakt na dostawy z RPA. Strona ukraińska oblicza, że razem z kosztami załadunku i rozładunku oraz transportu koszt południowoafrykańskiego węgla wynosił od 110 do 112 dol./t.

Następne kontrakty - wbrew ostrzeżeniom i obawom - zdecydowano się zawrzeć z Federacją Rosyjską, gdzie zamówiono już 3,1 mln t węgla. Do końca roku jedna z największych prywatnych kompanii DTEK zaimportuje z Rosji 2,6 mln t.

W połowie listopada na nabrzeżu portu w Mariupolu po raz pierwszy w historii rozładowano masowiec o ładowności 92,5 tys. t Hebei Tangshan z ładunkiem węgla koksującego z Australii dla kompanii Metinwest. Statek przywiózł 36 tys. ton australijskiego węgla koksującego marki Tamur.

Dlaczego Ukraińskie przedsiębiorstwa nie kupują węgla w Polsce?
Czy toczono jakiekolwiek negocjacje w sprawie zakupów polskiego węgla i jaki jest ich rezultat? - zapytaliśmy rzeczniczkę Ministerstwa Energetyki i Przmysłu Węglowego.

Okazuje się, że Ukraina rzeczywiście nie zamierza kupować naszego węgla, ale Olena Miszczenko wyjaśnia, że nie ma w tym złej woli ani żadnego spisku:

- Po prostu na Ukrainie potrzebny jest węgiel antracytowy, którego nie produkują polskie kopalnie. Polska ma węgiel gazowy, który na Ukrainie wydobywają również nasze kopalnie na zachodzie kraju, więc mamy go pod dostatkiem - wyjaśniła rzecznika ministerstwa w rozmowie z portalem górniczym nettg.pl.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zajmie się surowcami krytycznymi. Nowa instytucja jeszcze w tym roku

Zakończyły się konsultacje w sprawie utworzenia Europejskiego Centrum Surowców Krytycznych.

Przyszłość energetyczna regionu oparta na zaufaniu społecznym

- Naszym celem jest, aby w dniu podjęcia decyzji o lokalizacji drugiej w Polsce elektrowni jądrowej, rząd miał przed sobą region gotowy do rozpoczęcia inwestycji - mówi Wiktor Płóciennik, wiceprezes zarządu ds. rozwoju w PGE GiEK S.A. 

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.

To koniec problemów z nazwą i znakiem energetycznego giganta. Nie on jeden z tym się borykał

PGF Polska Grupa Fotowoltaiczna przegrała sądową apelację. Sąd w Warszawie przyznał PGE Polskiej Grupie Energetycznej rację w sporze o ochronę znaków towarowych PGE.