UE: Państwa wschodnioeuropejskie obawiają się obowiązkowej redukcji CO2
Komisja Europejska przygotowuje pakiet klimatyczno-energetyczny, który ma pozwolić Unii Europejskiej na obniżenie do 2020 roku emisji dwutlenku węgla (CO2) o 20 proc. w porównaniu z rokiem 1990.
Polska i siedem innych wschodnioeuropejskich państw UE wskazują, że planowane przez UE ograniczenia emisji dwutlenku węgla spowodują wzrost cen energii i negatywnie wpłyną na wzrost gospodarczy.
Polski minister środowiska Maciej Nowicki powiedział Reutersowi, że Warszawa chce stopniowego wprowadzenia dla energetyki obowiązku kupna praw emisji CO2 na aukcjach - od 20 proc. w 2013 roku, ze wzrostem o 10 proc. rocznie w następnych latach.
Nowicki powiedział, że Polska, Węgry, Słowacja, Rumunia, Bułgaria, Łotwa, Litwa i Estonia przedstawiły wspólne stanowisko w sprawie specyficznych problemów z sektorem energetyki w szybko rozwijających się byłych gospodarkach komunistycznych.
Jednak unijny komisarz ds. środowiska Stawros Dimas uważa, że Polska zawyżyła koszty. - Nie zgadzamy się z ich kalkulacją - powiedział i wyraził opinię, że możliwy jest wzrost cen o 10-15 proc. i to rozłożony w czasie.
Nowicki mówił, że zwiększone koszty ogrzewania mogą zmusić wielu Polaków do palenia tanim, ale bardzo zanieczyszczającym środowisko węglem. - Mielibyśmy wtedy smog, problemy z zanieczyszczeniem powietrza i nawet więcej dwutlenku węgla w atmosferze - powiedział Nowicki.
Węgry zaapelowały do bogatszych państw UE o okazanie solidarności i przyjście państwom wschodnioeuropejskim z pomocą w uporaniu się z wysokimi początkowymi kosztami zmniejszenia uzależnienia od węgla.