Tychy: samorząd przejmie oświetlenie uliczne od Taurona

fot: Andrzej Bęben/ARC

W latach 2014-15 w Tychach wymieniono już ponad 1,1 tys. lamp i 850 słupów

fot: Andrzej Bęben/ARC

Do końca roku samorząd Tychów, po ponad dwóch latach starań, przejmie od spółki Tauron Dystrybucja oświetlenie uliczne w mieście. W przyszłym roku kosztem kilkunastu milionów złotych ma rozpocząć się jego modernizacja.

Zgodnie z przepisami, finansowanie oświetlenia ulic, placów i dróg na terenie gminy jest zadaniem własnym samorządu. Jednak w większości przypadków właścicielem tej infrastruktury są przedsiębiorstwa energetyczne, co jest pokłosiem decyzji, które zapadły w latach 90. Wówczas tzw. punkty świetlne zostały nieodpłatnie przekazane przez gminy na rzecz zakładów energetycznych. Dziś może to rodzić problemy np. w modernizacji oświetlenia, stąd wiele samorządów zabiega o jego przejęcie na własność.

Władze Tychów szacują, że w mieście do wymiany jest jeszcze prawie 2,8 tys. starych, często pordzewiałych słupów oświetleniowych, rozmieszczonych niemal we wszystkich rejonach miasta, oraz ponad 4,2 tys. lamp.

- Większość z nich, bo ponad 2 tys. słupów oraz 3,5 tys. lamp do tej pory było w rękach spółki Tauron Dystrybucja. Od dawna zabiegaliśmy o ich przejęcie, bo dzięki temu możemy m.in. ubiegać się o środki zewnętrzne na realizację tego dużego oświetleniowego projektu - wyjaśnił w poniedziałek, 18 grudnia, wiceprezydent Tychów ds. infrastruktury Miłosz Stec.

By starać się o środki na ten cel z Regionalnego Programu Operacyjnego Woj. Śląskiego, potrzebna jest dokumentacja projektowa - pierwsze prace w tym zakresie zostały już wykonane, a całość dokumentów ma być gotowa do połowy przyszłego roku. Drogę do aplikowania o pieniądze otwiera przejęcie przez miasto infrastruktury oświetleniowej.

W ramach umowy z Tauronem gmina za blisko 100 tys. zł kupiła 3523 oprawy oświetleniowe, 2193 słupy wraz z wysięgnikami oraz prawie 80 km sieci zasilającej na blisko 90 ulicach w mieście. Oświetlenie przejdzie na własność samorządu jeszcze w tym roku, a w przyszłym ma rozpocząć się jego modernizacja. Po zakończeniu projektu niemal na wszystkich ulicach i chodnikach oraz w tyskich parkach będzie już nowoczesne i energooszczędne oświetlenie.

Po przejęciu infrastruktury przez miasto w posiadaniu Tauronu będzie jeszcze 688 z prawie 14 tys. punktów oświetleniowych w Tychach.

Projekt modernizacji oświetlenia jest kontynuacją rozpoczętej kilka lat temu w Tychach wymiany starych lamp - wówczas wymieniono ponad 1,1 tys. opraw świetlnych na drogach i słupach trolejbusowych oraz 850 słupów na 35 tyskich ulicach. Stare oświetlenie sodowe wymieniono na oświetlenie ledowe z systemem redukcji mocy, co zmniejszyło roczne zużycie energii z 750 MWh do 255 MWh.

- Co równie ważne, zwłaszcza w kontekście problemów ze smogiem i walki o czyste powietrze w mieście, pozwoliło to ograniczyć emisję dwutlenku węgla o 440 tony rocznie. Po realizacji nowego projektu efekt będzie jeszcze lepszy - poinformował prezydent Tychów Andrzej Dziuba.

Całkowity koszt realizacji projektu dotychczasowego projektu wyniósł blisko 10 mln zł, z czego prawie 4,5 mln zł to dotacja z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Tychy były jedynym miastem woj. śląskiego, które zakwalifikowało się do pierwszej edycji projektu "Sowa"; z regionu uczestniczyła w nim jeszcze tylko niewielka gmina Lelów, która dostała ponad 800 tys. zł dofinansowania.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Sprawdzą, na których śląskich drogach jest najgłośniej. Powstaną mapy hałasu

Jest przetarg na sporządzenie strategicznych map hałasu na terenie województwa śląskiego – ogłosiła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.

Powrót do węgla coraz bardziej realny

AfD stoi na stanowisku, że węgiel jest istotnym elementem zaopatrzenia w energię elektryczną. Jest krajowym i wysoce konkurencyjnym źródłem energii, zapewniającym energochłonną produkcję w kraju uprzemysłowionym, jakim są Niemcy

Można zdobyć dyplom z zagrożeń geologicznych. Trwa rekrutacja

Rozpoczęła się rekrutacja na studia podyplomowe na kierunku Geozagrożenia prowadzone wspólnie przez Akademię Górniczo-Hutniczą w Krakowie i Państwowy Instytut Geologiczny - Państwowy Instytut Badawczy.

Pożar w fabryce dronów. To było podpalenie? Służby badają sprawę

W Skarżysku-Kamiennej ogień pojawił się w jednym z pomieszczeń zakładu produkującego elementy systemów bezzałogowych. Pożar rozpoczął się kilkadziesiąt minut po północy. Na miejscu jest  policja i funkcjonariusze ABW. Czy doszło do podpalenia? Póki co wiadomo, że pierwsze zgłoszenie dotyczyło uruchomienia czujki antywłamaniowej. Służby nie udzielają szczegółowych informacji.