Tusk i Merkel wspólnie o polityce energetycznej
fot: Krystian Krawczyk
Najważniejszym zadaniem dla polskiego rządu są nie ideologiczne wojny z jakimś państwem, tylko zabezpieczenie polskich domów w trwałe dostawy gazu na długie lata - powiedział Donald Tusk
fot: Krystian Krawczyk
Premier Donald Tusk i kanclerz Niemiec Angela Merkel przygotowali wspólne stanowisko przed piątkowym (4 lutego) szczytem energetycznym UE. Oba kraje wspierają szereg inicjatyw KE jak Nabucco, dywersyfikacja dostaw i integracja rynku.
„Dalszy rozwój wewnętrznego europejskiego rynku gazu i elektryczności jest kluczowym elementem polityki gospodarczej UE i stosunków w dziedzinie energii z zewnętrznymi partnerami" głosi list adresowany do przewodniczącego Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya oraz szefa Komisji Europejskiej Jose Barroso.
List stanowi polityczne poparcie inicjatyw lansowanych od miesięcy przez niemieckiego komisarza UE ds. energii Guenthera Oettingera, by zapewnić zintegrowany unijny rynek energii i bezpieczeństwo dostaw po konkurencyjnych cenach. Znalazły one odzwierciedlenie w projekcie wniosków końcowych przygotowanym na piątkowy szczyt.
„Strategia Energetyczna 2020, pakiet infrastrukturalny i plan działania na rzecz wydajności energetycznej, który będzie zgłoszony przez Komisję, stanowią dalsze kamienie milowe, by zwiększyć udział rynków energetycznych we wzroście gospodarczym, zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego i wydajnej energetycznie gospodarki" napisali Tusk i Merkel.
Polska i Niemcy zapowiadają wzmocnienie współpracy energetycznej, deklarują poparcie dla działań KE, takich jak pełne wdrożenie przepisów liberalizujących rynek energii w UE czy budowa infrastruktury, w tym interkonektorów, aby zapewnić połączenia między systemami krajowymi. Znalazł się też polski postulat, by każdy region UE miał zapewnione niezależne dostawy gazu z co najmniej dwóch zewnętrznych źródeł oraz regionalnej współpracy energetycznej.
Dywersyfikacja źródeł dostaw i tras przesyłowych, w tym budowa gazociągu Nabucco z Kaukazu do UE z ominięciem Rosji oraz propagowanie rynkowych zasad u zewnętrznych partnerów UE (na zasadach Karty Energetycznej) mają być celami „silnej i spójnej" zewnętrznej polityki UE w dziedzinie energii, wzmocnionej podczas polskiej prezydencji w drugiej połowie br. - przypominają sygnatariusze listu.
Ale podkreślają, że kraje członkowskie powinny też zachować prawo do własnej polityki energetycznej. Polska zyskała poparcie Niemiec dla podkreślenia, że bezpieczeństwu energetycznemu służy wykorzystanie rodzimych surowców, a także, że należy rozwijać czyste technologie węglowe.
Polska, z gospodarką opartą na węglu, wiąże z nimi duże nadzieje, mimo promowanej przez KE polityki odchodzenia od węgla, który jest źródłem wysokich emisji CO2, na rzecz odnawialnych źródeł energii. W dokumencie zaznaczono, że przy wykorzystaniu takich źródeł jak wiatr czy słońce trzeba zwrócić uwagę na „efektywność kosztową" technologii.