Turcja, główny partner handlowy Polski na Bliskim Wschodzie

fot: Maciej Dorosiński

Pamiętaj, że w dużej mierze to od Ciebie zależy jak będą wyglądać Twoje wakacje

fot: Maciej Dorosiński

Choć polsko-tureckie obroty handlowe spadły w zeszłym roku o 8 proc. kraj ten pozostaje głównym partnerem Polski na obszarze Bliskiego Wschodu i Azji. W piątek do Warszawy na forum gospodarcze zjeżdżają przedstawiciele tureckich władz i biznesu.

Okazją do zorganizowania tego spotkania jest oficjalna wizyta w Polsce premiera Turcji Recepa Tayyipa Erdogana. Wraz z nim do Warszawy przyjeżdżają tureccy przedsiębiorcy reprezentujący sektor budownictwa, energetyki, odzieżowy, logistyki, spożywczy oraz jubilerski.

Turcja obok Kanady, Brazylii, Algierii, Kazachstanu została wskazana jako perspektywiczny kierunek dla naszego eksportu. Ministerstwo Gospodarki przeznaczyło 15 milionów złotych, pochodzących m.in. z unijnej kasy na prowadzenie działań promocyjnych w tych krajach. Dzięki temu polscy przedsiębiorcy biorą udział w dofinansowywanych targach czy misjach gospodarczych w Turcji.

W zeszłym roku wysłaliśmy do tego kraju towary o wartości 2,4 mld euro. Dla porównania nasz eksport do prawie ośmiokrotnie mniejszych pod względem liczby ludności Czech wyniósł blisko 9 mld euro.

Za zwiększeniem promocji naszej gospodarki w Turcji przemawia dynamika rozwoju tego kraju. Ankara może poszczycić się jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek w ostatnich latach w Europie. Według danych Banku Światowego w 2010 r. wzrost tureckiej gospodarki wyniósł 8,2 proc. PKB, w 2011 r. 8,5 proc. W zeszłym roku wzrost wprawdzie wyhamował do poziomu 2,5 proc., jednak w tym roku znów ma być notowane ożywienie.

Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego PKB Turcji wzrośnie w tym roku o 3,8 proc., natomiast w przyszłym o 3,5 proc.

Przed zeszłorocznym spowolnieniem dynamika naszego eksportu na ten rynek była imponująca. W 2010 r. polsko-tureckie obroty handlowe wynosiły 4,6 mld dol., z czego eksport stanowił 2,5 mld dol. i był większy o 42 proc. niż w 2009 roku.

Te tendencja utrzymała się jeszcze w 2011 r., gdy nasze obroty wynosiły już 5,6 mld dol., z czego eksport stanowił 3,3 mld dol i był o 33 proc. wyższy niż przed rokiem.

W 2012 r. nasze obroty handlowe spadły o 7 proc. do poziomu 5,25 mld dol (w eksporcie spadek wyniósł 6 proc., natomiast w imporcie 8 proc.). Dane statystyczne za cztery miesiące tego roku, którymi dysponuje resort gospodarki wskazują na odrabianie strat - nasze obroty znowu rosną, ale nie tak dynamicznie jak przed 2012 r., bo o skromne 8 proc.

Polska sprzedaje na turecki rynek głównie urządzenia mechaniczne i elektryczne, pojazdy, produkty przemysłu chemicznego oraz gotowe artykuły spożywcze. Z kolei z Turcji sprowadzamy wyroby przemysłu elektromaszynowego, materiały i wyroby włókiennicze, pojazdy oraz wyroby metalurgiczne.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.