Trwają bezpośrednie rozmowy PGG i energetyki na temat wielkości zapotrzebowania na węgiel

fot: Krystian Krawczyk

Wprowadzono normy 550 g/Kwh, których żadna elektrownia węglowa nie jest w stanie osiągnąć. Teraz próbuje się wyeliminować także finansowanie inwestycji gazowych

fot: Krystian Krawczyk

Polska Grupa Górnicza prowadzi bezpośrednie rozmowy z grupami energetycznymi o wielkości ich zapotrzebowania na węgiel - podał wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń. Ocenił, że spadek zapotrzebowania na ten surowiec w kolejnych latach przełoży się na zmniejszenie jego produkcji.

- W tej chwili są wysłane (przez PGG - PAP) i analizowane, przepracowywane, porozumienia techniczne między PGG a spółkami energetycznymi. Jednocześnie w tej sprawie trwają rozmowy bezpośrednie między grupami górniczymi a grupami energetycznymi, czyli klientami PGG - powiedział PAP wiceminister w kuluarach Forum Ekonomicznego w Karpaczu.

Przypomniał, że krajowe spółki energetyczne szacowały wcześniej spadek zapotrzebowania na węgiel w przyszłym roku o ok. 7 mln ton. - To z całą pewnością w perspektywie kolejnych lat będzie przekładało się na konieczność mniejszej produkcji węgla - powiedział w środę Soboń, pytany, czy taka redukcja popytu na węgiel musi oznaczać likwidację kopalń.

Odnosząc się do zaplanowanego na czwartek w Warszawie kolejnego spotkania zespołu, który z udziałem strony społecznej ma wypracować plan naprawczy dla górnictwa (przede wszystkim dla PGG), wiceminister zapowiedział, że podczas obrad resort klimatu zaprezentuje górniczym związkom projekt Polityki Energetycznej Polski do 2040 r. oraz związany z tym plan inwestycji w energetyce.

- Tego oczekiwali związkowcy, którzy m.in. chcą poznać przyszły miks energetyczny, planowany przez ministra klimatu, który będzie to zagadnienie referował - wyjaśnił Soboń, który jest także pełnomocnikiem rządu ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa.

Pytany o planowane wsparcie finansowe dla PGG z tarczy finansowej Polskiego Funduszu Rozwoju, Soboń ocenił, że obecnie PFR czeka na plan naprawczy PGG, by ocenić wniosek o takie wsparcie. Według Sobonia termin sfinalizowania sprawy jest taki sam dla wszystkich firm i upływa z końcem tego roku.

- Musimy tak procedować, aby przed Barbórką te pieniądze wpłynęły i do JSW, i do PGG. Mamy czas do końca grudnia - innego terminu nie ma; musimy procedować sprawnie, ale to jest realne - powiedział wiceminister, zastrzegając, że przed decyzją o wsparciu PGG i JSW, Fundusz musi poznać konkretne plany obu górniczych spółek.

Soboń nie skomentował pojawiających się w mediach doniesień o możliwych zmianach w zarządzie Polskiej Grupy Górniczej. - Żadnych spekulacji oczywiście nie komentuję - powiedział. Za kilka miesięcy kończy się kadencja obecnego zarządu PGG.

W ub. tygodniu prezes PGG Tomasz Rogala poinformował, że spółka zaproponowała czterem wiodącym grupom energetycznym, które łącznie odbierały dotąd z kopalń PGG ponad 15 mln ton węgla rocznie, porozumienia określające ilości surowca odbieranego w tym roku. Umowy z energetyką będą podstawą do planowania dalszych działań spółki.

W kuluarach ubiegłotygodniowego Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach prezes Rogala mówił dziennikarzom, że Grupa ograniczyła w tym roku inwestycje o ok. 800 mln zł i zmniejszyła inne wydatki o ok. 500 mln zł. Z tzw. tarczy antykryzysowej spółka pozyskała dotąd ok. 200 mln zł. Stratę PGG zarząd firmy ocenia na ok. pół miliarda złotych. Przychody spółki zależą głównie od tego, ile węgla odbierze z kopalń krajowa energetyka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.