Trwa akcja ratownicza w kopalni Knurów. Poszukiwany górnik został zlokalizowany

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W akcji, która trwała całą noc bierze udział od kilku do kilkunastu zastępów ratowniczych

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

+11 Zobacz galerię

Galeria
(14 zdjęć)

Wciąż trwa akcja ratownicza po wstrząsie, który w poniedziałek wieczorem miał miejsce w kopalni Knurów-Szczygłowice, należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Z dziewięciu osób przebywających w zagrożonym rejonie, osiem zdołało wydostać się o własnych siłach. Jeden z górników wciąż jest pod ziemią, ale wiadomo gdzie. Został zlokalizowany przez ratowników. Teraz ich głównym zadaniem jest naprawienie lutniociągu, który umożliwi im dostanie się do uwięzionego pod ziemią 40-letniego pracownika kopalni. Akcja potrwa na pewno kilka godzin.

— Niezwłocznie zostały podjęte działania związane z akcją ratowniczą. Ona trwała od godz. 22.10, prowadzona jest przez kierownictwo kopalni Knurów-Szczygłowice. Działania skupiają się na poszukiwaniu jednego z pracowników, który został w wyrobisku powstały w wyniku wstrząsu. Na ten moment, jesteśmy około 200 metrów od poszkodowanego pracownika — poinformował podczas wtorkowej konferencji Adam Rozmus, zastępca prezesa zarządu do spraw Technicznych i Operacyjnych Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Jak później zaznaczył, kierownictwo kopalni jest pewne, gdzie znajduje się górnik, jednak nie ma z nim kontaktu.

Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe w Katowicach informuje, że wczoraj na miejsce zadysponowano siedem karetek pogotowia oraz że w kopalni działają m.in. ratownicy z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu. Ośmiu górników zostało poszkodowanych, udzielono im pomocy medycznej, a następnie zostali przewiezieni do okolicznych szpitali w Knurowie, Zabrzu i Gliwicach. Skarżyli się na bóle pleców. Doznali otarć i stłuczeń.

 Do wstrząsu górotworu podczas drążenia przodka doszło 11 sierpnia o godzinie 21.26 podczas prac związanych z drążeniem w przodku 32a na głębokości 850 m. Ruch Knurów jest częścią kopani Knurów-Szczygłowice, należącej do JSW. Podjęto natychmiastowe działania ratownicze. W akcji, która trwała całą noc bierze udział od kilku do kilkunastu zastępów ratowniczych.

— Mamy do czynienia ze wstrząsem wysokoenergetycznym. Co do skutków wstrząsu, za wcześnie mówić. Opieramy się na razie o informacje od ludzi, którzy się wycofywali i opieramy się o informacje zespołów ratowniczych, które wchodzą do tego wyrobiska. Problem jest taki, że jest to kopalnia silnie metanowa, gdzie silnie wydobywa się metan. W wyrobisku, gdzie prowadzimy akcję, kluczowe jest, żeby odbudowywać zniszczoną częściowo infrastrukturę doprowadzająca powietrze — mówił Rozmus. Dodał, że nie ma na ten moment wiedzy o tym, by doszło do zawalenia się skał.

 Wg. wcześniejszych informacji Wyższego Urzędu Górniczego w wyniku wstrząsu uszkodzony został lutniociąg - część systemu wentylacyjnego.

— Mówimy o przerwaniu elastycznego lutniociągu, którym doprowadzane jest powietrze. To próbujemy naprawić, żeby atmosfera była zdatna do oddychania w ramach akcji — zaznaczył Rozmus. Podkreślił, że zagrożenie metanowe jest bardzo duże. — Mówimy o czwartej kategorii zagrożenia metanowego — zaznaczył podczas wtorkowej konferencji , zastępca prezesa zarządu.
 
Rozmus poinformował, że poszukiwany górnik, to 40-letni pracownik zatrudniony w spółce Szkolenie i Górnictwo. W kopalni Knurów-Szcyzgłowice pracuje od dwóch lat.

 

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.