Transport: LOT odbierze kolejnego Dreamlinera

1497254329 7dreamliner cichociemni facebook plllot

fot: Facebook - PLL LOT

Na lewej burcie 7. dreamlinera LOT (na zdj. w trakcie powitania na lotnisku Okęcie) widnieje bojowy znak spadochronowy, zatwierdzony w 1941 r. przez Naczelnego Wodza, w wersji AK z 1954 r. Takich odznak wydano tylko 316 - tylu cichociemnych przerzucono do kraju

fot: Facebook - PLL LOT

PLL LOT odbiorą w piątek (14 lipca) w Stanach Zjednoczonych ósmego i zarazem ostatniego z zamówionych samolotów typu Boeing 787-8 Dreamliner. Tego samego dnia prosto z fabryki w Everret nowy B787-8 uda się w rejs do Warszawy. W 2018 r. spółka będzie odbierać większe tego typu samoloty B787-9.

Polski przewoźnik był pierwszą europejską linią lotniczą, która miała w swojej flocie Boeinga 787-8 Dreamliner. Spółka zdecydowała się zastąpić dreamlinerami wysłużone Boeingi 767.

W listopadzie 2012 LOT w fabryce Boeinga w Everret, koło Seattle w Stanach Zjednoczonych, odebrał pierwszego B787-8. Według wcześniejszych planów, Boeing miał ten samolot dostarczyć LOT-owi już w 2008 r. Kolejne egzemplarze spółka odbierała w następnych latach, siódmy B787-8 przyleciał do Warszawy w czerwcu br.

- Ósmy samolot kończy oryginalne zamówienie, jakie LOT złożył na B787-8. To symboliczna chwila, ponieważ otrzymujemy wszystkie z zamówionych egzemplarzy tego typu samolotu. W piątek odbierzemy ostatniego - powiedział PAP prezes PLL LOT Rafał Milczarski.

Tego dnia w Everett nastąpi oficjalna ceremonia przekazania samolotu przez Boeinga polskiemu przewoźnikowi.

Następnie nowy dreamliner uda się w bezpośredni rejs do Warszawy. Samolot ma wystartować ok. godz. 14. czasu lokalnego, by po 9 godzinach i 40 minutach lotu wylądować w sobotę ok. godz. 9. rano na warszawskim Lotnisku Chopina. Maszyna zatankuje ponad 46 ton paliwa. Będzie leciała w kierunku północnym, m.in. przez USA, Kanadę, Grenlandię czy Islandię. W kokpicie za rejs odpowiedzialna będzie trzyosobowa załoga pilotów, w tym pierwszy kapitan i pierwszy oficer.

- Ósmy dreamliner oznacza rozwinięcie naszej floty, zwiększenie częstotliwości niektórych połączeń, a także możliwość przewiezienia więcej pasażerów - tłumaczy Milczarski.

Nowa maszyna pozwoli LOT-owi zwiększyć od połowy lipca br. częstotliwość rejsów do Seulu - z trzech do pięciu w tygodniu - i do Tokio - z trzech do czterech tygodniowo. Dodatkowo, od początku sierpnia br. dreamliner będzie już obsługiwał trasę Warszawa-Newark w USA. LOT po czterech i pół roku przerwy wznowił to połączenie i realizuje je wynajętym samolotem Boeing 767-300.

- Konsekwentnie realizujemy naszą strategię. Odbiór tego samolotu jest kolejnym krokiem w tym kierunku. W ubiegłym tygodniu poinformowaliśmy w Budapeszcie, że od przyszłego roku będziemy latać bezpośrednio z tego miasta do Chicago i Nowego Jorku. LOT będzie się rozwijał, będzie starał się poprawić jakość swoich usług, mając na uwadze bezpieczeństwo i komfort pasażerów. Tym samym chcemy też zwiększać konkurencyjność Polski w globalnej gospodarce - podkreśla szef LOT-u.

Jak dodał, gdyby spółka nie miała w swojej flocie dreamlinerów, to "nie latałaby w wiele miejsc, do których obecnie lata". - Staramy się rozwijać naszą obecność na kierunkach zachodnich i wschodnich - zaznaczył.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Chorzów: Kolejne przejazdy pod estakadą zostaną otwarte 5 czerwca

Przejazdy pod estakadą w rejonie ul. Jana Faski i Pocztowej zostaną udostępnione kierowcom w piątek 5 czerwca - zapowiedział Urząd Miejski w Chorzowie. Otwarty zostanie również znajdujący się przy nich parking P2.

Spór o farmę fotowoltaiczną w Parku Śląskim. Chorzów blokuje inwestycję

Władze Parku Śląskiego chcą zbudować farmę fotowoltaiczną, która w przyszłości mogłaby rocznie dawać nawet do 2 mln zł oszczędności na opłatach za energię. Instalacja miałaby powstać na terenie, który od zawsze był zapleczem technicznym parku, ale ten plan został (na razie?) zablokowany przez miasto Chorzów.

Przemysł potrzebuje ludzi gotowych na cyberwojnę

Nowoczesne kopalnie, elektrownie i zakłady przemysłowe są dziś chronione nie tylko przez technologie, ale przede wszystkim przez ludzi potrafiących je rozumieć i zabezpieczać. O tym, dlaczego uczelnie techniczne stają się ważnym elementem systemu bezpieczeństwa państwa, jak kształcić kadry dla infrastruktury krytycznej oraz dlaczego Politechnika Śląska planuje dołączyć do ISAC-SIG, rozmawiamy z prof. Krzysztofem Filipowiczem, Dziekanem Wydziału Górnictwa, Inżynierii Bezpieczeństwa i Automatyki Przemysłowej Politechniki Śląskiej.

Asseco pokazało system Polski antydron

Największa polska firma IT stworzyła własny system do wykrywania i monitorowania dronów. Rozwiązanie, które czeka na pierwsze wdrożenie, ma znaleźć zastosowanie militarne i cywilne - czytamy w środę w "Pulsie Biznesu".