Transport: Centralny Port Komunikacyjny realny w 10 lat

1494480444 mikolaj wild msp gov pl

fot: msp.gov.pl

Mikołaj Wild został powołany na stanowisko pełnomocnika rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego

fot: msp.gov.pl

Realizacja Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK), który obok centralnego lotniska dla Polski ma uwzględniać także skomunikowanie transportu kolejowego i drogowego, jest realna w terminie 10 lat - ocenił w środę pełnomocnik rządu ds. tej inwestycji Mikołaj Wild.

Podczas poświęconej CPK sesji Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach Wild ocenił, że najbliższym wyzwaniem jest przygotowanie projektów związanych z inwestycją aktów normatywnych, a także zmian dokumentów strategicznych dotyczących transportu. Wiele czasu może zająć też przeprowadzenie procedur środowiskowych.

Uczestnicy debaty diagnozowali m.in., że należy zapewnić przygotowanie inwestycji pod docelową przepustowość rzędu 100 mln pasażerów rocznie i zapewnić budowę modułową, poczynając od przepustowości 50 mln pasażerów. Wskazywali, że nie jest dziś większym problemem zapewnienie finansowania inwestycji, która w przypadku samego portu lotniczego ma kosztować ok. 20 mld zł, a wraz z pozostałą infrastrukturą - ok. 30 mld zł.

Powołany w ostatnich dniach na stanowisko pełnomocnika rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego Wild akcentował, że z pracami nad tym przedsięwzięciem należy wystartować jak najszybciej, "aby ten program mógł zostać ukończony w terminie".

Realny termin - dekada
- Najbliższym wyzwaniem jest przygotowanie dokumentów, z jednej strony projektów aktów normatywnych, które musimy wprowadzić, ale też zmiany strategicznych dokumentów rządowych, jeśli chodzi o rozwój transportu. Przedsięwzięciem, które kosztuje też przy inwestycjach masę czasu są uwarunkowania środowiskowe - mówił.

Podkreślił, że "z całą odpowiedzialnością" uważa 10-letni termin "ukończenia centralnego portu" za "realny".
- Co więcej, jest to termin, który - jak niektórzy twierdzą - przypada pięć minut po dwunastej - wskazał pełnomocnik rządu podając, że zgodnie z danymi Międzynarodowej Rady Portów Lotniczych (ACI) dotyczących Unii Europejskiej, wśród 10 portów z największymi wzrostami w 2016 r. znalazły się Warszawa i Kraków, a także m.in. Sofia, Budapeszt, Bukareszt i Wilno.

- To pokazuje potencjał rynku, z jakim mamy tutaj do czynienia, no i skalą wyzwań - zaznaczył Wild.
- 10 lat, które zostało stwierdzone, to nie tylko plan określony jako harmonogram, to jest pewien wymóg całego projektu - dodał.

Okęcie zaczyna pękać w szwach
Szef Państwowych Portów Lotniczych i dyrektor Lotniska Chopina w Warszawie Mariusz Szpikowski akcentował, że port ten obsłużył w 2016 r. 12,8 mln pasażerów, a w 2017 r. będzie to ok. 14,1 mln. Warszawskie lotnisko ma przy tym szereg ograniczeń rozwojowych, związanych m.in. z kwestiami środowiskowymi.
- Obecnie obsługujemy ok. 42 operacji na godzinę, docelowo może to być do 48 operacji na godzinę. Dochodzimy do ograniczeń infrastrukturalnych, pewnych rzeczy nie jesteśmy w stanie przeskoczyć - zastrzegł.

Prezes zarządcy katowickiego lotniska, spółki GTL SA, a także Związku Regionalnych Portów Lotniczych Artur Tomasik przypomniał, że w perspektywie 10-letniej należy rozważać obsługę 50 mln pasażerów korzystających z połączeń lotniczych w całej Polsce.
- Ktoś to będzie musiał obsłużyć - zaznaczył. Wskazał tu na kontekst roli narodowego przewoźnika. Jak mówił, jeżeli LOT złapał równowagę i ma realną, racjonalną strategię, warto na tej podstawie prowadzić analizy związane z organizacją procesu inwestycyjnego CPL.

Tomasik podkreślił, że odważną decyzję ws. CPL trzeba było podjąć ze względu na ograniczenia w Warszawie. Zastrzegł, że jest wiele doświadczeń pozytywnych i negatywnych związanych z inwestycjami tej skali. Wśród tych drugich wymienił wciąż nieuruchomiony port pod Berlinem. Stąd potrzeba gruntownego przygotowania podobnej centralnej inwestycji dla Polski, z którą - jego zdaniem - będzie się wiązała konieczność zamknięcia co najmniej jednego lotniska w tej części kraju.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Marian Zmarzły: Pamiętamy o tych, którzy nie wrócili do domu

W listopadowych dniach pamięci o zmarłych górnicza wspólnota wraca myślami do tych, których zabrakło przy rodzinnym stole. Marian Zmarzły, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii, kieruje do górników, ratowników, emerytów i ich rodzin osobiste przesłanie. Wspomina poległych, zwraca się do ich bliskich i przypomina: pamięć zobowiązuje także do troski o bezpieczeństwo tych, którzy dziś zjeżdżają pod ziemię.

Uważaj na drodze! Kolizji podczas Wszystkich Świętych przybywa

Przed nami jeden z najbardziej ruchliwych weekendów w roku. Rok 2025 był najbezpieczniejszym na polskich drogach w historii, a zbliżający się okres Wszystkich Świętych zawsze wymaga od policjantów wzmożonych działań na rzecz bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W okresie 31 października-2 listopada 2025 roku Policja odnotowała 183 wypadki, w których życie straciło 14 osób, a 234 zostały ranne. Niezmiennie problemem na polskich drogach pozostaje alkohol - spośród wskazanych wypadków w 9 przypadkach sprawca był nietrzeźwy. Pamiętajmy też, że w czasie wzmożonego ruchu częściej dochodzi także do awarii i niespodziewanych zdarzeń.

Giełdy na Wall Street zakończyły piątkową sesję spadkam

“Nastroje nieco się zmieniły, a to, czy wpłynie to na trwałość rotacji kapitału na rynku, dopiero się okaże“ - powiedział Keith Buchanan, starszy menedżer portfela w Globalt Investments, zaznaczając, że rynek stał się bardziej wymagający i selektywny