Transport: Air China zainaugurowały loty do Polski

fot: ARC

Świat gnębi kryzys, a Daleki Wschód zarabia

fot: ARC

Chiński narodowy przewoźnik Air China zainaugurował w środę (21 września) bezpośrednie loty do Polski. W pierwszym rejsie z Pekinu do Warszawy na pokładzie samolotu podróżowało ok. 200 osób.

Airbus A330 wylądował na warszawskim lotnisku Chopina tuż po godzinie 7 rano. Lot trwał ponad 9,5 godziny.

- To bardzo ważny dzień w rozwoju relacji polsko-chińskich. Samolot Air China z pasażerami po raz pierwszy wylądował tutaj, w Warszawie. Jest to wymowne wydarzenie, ponieważ dzięki otwarciu połączenia Warszawa-Pekin, nasze relacje nabiorą tempa - powiedział ambasador Chińskiej Republiki Ludowej w Polsce Xu Jian podczas uroczystej inauguracji połączenia na Lotniku Chopina.

Jak wyjaśnił, położenie geograficzne Polski jest bardzo korzystne i dla niej, i dla Chin, ponieważ nasz kraj leży na szlaku komunikacyjnym z Chin do Europy.

"Dzięki temu bezpośredniemu połączeniu zwiększy się przepływ osób podróżujących między naszymi krajami. Jestem pewien, że przyczyni się to do rozwoju przemysłu, ekonomii, finansów, czy kultury. Wzrośnie też pozycja międzynarodowa Warszawy i Polski" - ocenił ambasador Chińskiej Republiki Ludowej.

Wiceprezes Air China Hou Xulun, podkreślił, że rozkład lotów między Pekinem a Warszawą został tak ułożony, aby rejsy mogły się odbywać cztery razy w tygodniu. - Będziemy teraz latać na tej trasie w poniedziałki, środy, piątki i soboty. Pasażerowie będą mogli dogodnie przesiadać się na loty m.in. do Japonii, czy na inne kierunki azjatyckie - powiedział.

Także dyrektor Lotniska Chopina Mariusz Szpikowski podkreślił, że rozpoczęcie bezpośrednich lotów między Pekinem a Warszawą jest wielkim wydarzeniem nie tyło dla lotniska, ale też dla Polski.

- Nigdy wcześniej żaden chiński, ani nawet azjatycki przewoźnik nie oferował bezpośrednich lotów do Polski. To dla nas bardzo ważne, gdyż zależy nam, aby Warszawa zajmowała ważne miejsce na szlaku komunikacyjnym między Chinami a Europą - powiedział Szpikowski.

Bezpośrednie rejsy z Warszawy do Pekinu wykonuje obecnie PLL LOT samolotem Boeing 787 Dreamliner. Przewoźnik lata obecnie na tej trasie trzy razy w tygodniu, ale planuje zwiększyć częstotliwość rejsów.

Air China to narodowe chińskie linie lotnicze z siedzibą w Pekinie. Na oficjalnej stronie przewoźnika można przeczytać, że jego flota samolotów to ok. 600 maszyn, głównie Boeingów i Airbusów, o średniej wieku 6,2 lat. Linia lata na 360 trasach, w tym 100 trasach międzynarodowych, oferuje połączenia do 174 miast w 40 krajach. Air China jest w sojuszu Star Alliance, do którego należy także PLL LOT.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.