Transport: 7 mln zł zysku Kolei Śląskich

fot: Andrzej Bęben/ARC

Według planu od początku czerwca między Katowicami a śródmieściem Tychów ma kursować średnio jeden pociąg na godzinę

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zysk na poziomie 7 mln zł spodziewa się osiągnąć w 2014 r. samorządowa spółka Koleje Śląskie. Od początku roku co miesiąc odnotowuje ona zyski w przedziale 300-900 tys. zł.

O wynikach spółki poinformował w środę (22 października) marszałek woj. śląskiego Mirosław Sekuła (PO). Tego dnia podsumował niespełna dwa lata swojej działalności na czele zarządu woj. śląskiego. Jak mówił, Koleje Śląskie były jednym z większych wyzwań. Sekuła objął funkcję marszałka po tym, jak jego poprzednik Adam Matusiewicz (PO) stracił ją na przełomie 2012 i 2013 r. - właśnie wskutek chaosu, jaki powstał, gdy spółka ta przejęła większość przewozów kolejowych w regionie.

- Najtrudniejszym zadaniem dla mnie, w przypadku Kolei Śląskich, było przejście z sytuacji, że Koleje Śląskie walczą z wszystkimi, na wszystkich frontach i wszędzie mają wrogów - do sytuacji, że Koleje Śląskie mają sprzymierzeńców - mówił Sekuła.

Jak przypomniał, przejmowanie przez tę spółkę przewozów kolejowych w woj. śląskim odbywało się w "ogromnym konflikcie" z Przewozami Regionalnymi i "dużym konflikcie" z Urzędem Transportu Kolejowego. Zastrzegł też, że upadłość Kolei Śląskich nie wchodziła w rachubę.

- Wytyczna środowisk politycznych była jednoznaczna: masz je uratować - zaznaczył marszałek.

Jeszcze 2013 r. spółka - wdrażająca od czerwca 2013 r. program naprawczy - zamknęła ze stratą ok. 61 mln zł. Kwota ta wynikała przede wszystkim z fatalnych wyników w pierwszych pięciu miesiącach ub. roku (średnio miesięcznie spółka traciła wtedy 9-11 mln zł). Wdrożony program naprawczy zakładał zmniejszenie strat w ostatnich miesiącach roku do zera. Ograniczono wówczas m.in. liczbę wykonywanych połączeń o 39 proc., podniesiono ceny biletów - średnio o 10 proc. - i zlikwidowano część ofert promocyjnych.

Na roczną stratę w 2013 r. sięgającą 60-64 mln zł samorząd woj. śląskiego przygotował się zapewniając odpowiednie - zapobiegające ewentualnej upadłości - podwyższenie kapitału zakładowego. Ostatecznie region przeznaczył na ten cel 63,6 mln zł. O ok. 25 mln zł więcej niż pierwotnie planowano samorząd zapłacił też za świadczenie usług przewozowych.

W styczniu 2014 r. przewoźnik osiągnął już zysk netto na poziomie 150 tys. zł, a w kolejnych miesiącach - jak sygnalizował w środę Sekuła - zysk kształtował się w granicach 300-900 tys. zł. W tym okresie stabilizacji spółka pracowała m.in. nad planami dalszego funkcjonowania.

W ub. tygodniu Koleje Śląskie poinformowały o swej nowej strategii rozwoju, a także równolegle przygotowywanym planie inwestycyjnym. Z dokumentów tych wynika, że do 2020 r. przewoźnik planuje pozyskać 30 nowych pociągów, co oznacza, że na koniec tego okresu Koleje Śląskie używałyby wyłącznie nowoczesnego taboru. Obecnie z 62 wszystkich wykorzystywanych przez spółkę pociągów kryterium to spełnia 36 nowych i zmodernizowanych składów.

Przewoźnik zakłada, że docelowo pozyska sześć pociągów nabytych przez urząd marszałkowski w ramach tzw. Południowej Grupy Zakupowej, a także dziesięć kolejnych pojazdów, których kupno samorząd zaplanował w Regionalnym Programie Operacyjnym Woj. Śląskiego na lata 2014-2020.

Pozostałe pociągi mają kupić bezpośrednio Koleje Śląskie w przetargu, którego ogłoszenie planowane jest na pierwszą połowę 2015 r. Obecnie trwają prace nad założeniami postępowania. Specjaliści spółki rozpatrują m.in. możliwość zakupu pociągów z dwoma piętrami.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".

Paczek z Chin o 60 proc. mniej

W III kwartale 2026 r. liczba paczek sprowadzanych z Chin spadła w Unii Europejskiej w ujęciu rocznym o ponad 60 proc. To efekt kolejnych regulacji wprowadzanych przez Brukselę - informuje w piątek "Rzeczpospolita".

Otwarci na technologie przyszłości, górnictwa się nie wyrzekli

- Nowoczesne górnictwo również może być przestrzenią dla zaawansowanych technologii. Jako Instytut Techniki Górniczej Komach doskonale wiemy, że transformacja nie oznacza konieczności odrzucenia dotychczasowego dorobku – wskazuje dr hab. inż. Dariusz Prostański, dyrektor Instytutu Techniki Górniczej KOMAG.

Mimo wysokich cen surowców energetycznych inflacja w 2026 r. wyniesie 3,1 proc.

Według centralnej ścieżki projekcji inflacji, którą w piątek opublikował Narodowy Bank Polski, inflacja na koniec 2026 r. wyniesie 3,1 proc., w roku 2027 wzrośnie do 4,2 proc., by w kolejnym roku, 2028, spaść do 2,8 proc.