Transnieft zamierza ograniczyć tranzyt rosyjskiej ropy
Rzecznik Ministerstwa Skarbu Państwa Maciej Wewiór powiedział w poniedziałek, że plany ograniczenia tranzytu rosyjskiego surowca na odcinku Adamowo-Gdańsk wynikają z niewykorzystywanych przez Transnieft mocy przesyłowych w kierunku na terminal w Primorsku.
Informacja o zamierzeniach dotyczących ograniczenia tranzytu ropy naftowej przez rosyjski Transnieft, została przekazana MSP przez prezesa PERN, jednoosobowej spółki Skarbu Państwa, zarządzającej krajową siecią rurociągów.
czytaj dalej
- Skutki takiego stanu rzeczy są przedmiotem analiz zarządu PERN \"Przyjaźń\". Z posiadanych informacji wynika, że ograniczenia dostaw w IV kwartale, dotyczą jedynie tranzytu ropy przez gdański Naftoport, nie dotyczą zaś w żadnym stopniu obniżenia tłoczeń dla polskich i niemieckich rafinerii poprzez Adamowo - podkreślił Wewiór.
Dodał, iż z posiadanych przez MSP informacji wynika, że decyzja o ograniczeniu tranzytu rosyjskiej ropy naftowej przez gdański Naftoport, \"podyktowana jest względami czysto ekonomicznymi\".
Wewiór zaznaczył jednocześnie, iż w I kw. 2009 r. tranzyt rosyjskiego surowca na kierunku Adamowo-Gdańsk \"ulegnie zwiększeniu, co związane jest z ograniczeniem możliwości tranzytu przez Noworosyjsk z powodu warunków zimowych\".
Jak poinformował Wewiór, PERN opracowuje obecnie strategię działalności spółki na najbliższe lata. - Podyktowane jest to przede wszystkim koniecznością kompleksowej współpracy spółki z firmami z sektora paliwowego w zakresie możliwości tłoczenia i magazynowania różnych gatunków ropy naftowej - wyjaśnił. Przyznał też, iż \"w związku z dynamicznymi procesami zmian w otoczeniu zewnętrznym\" konieczne staje się dokonanie pewnych zmian w \"Polityce rządu RP dla przemysłu naftowego w Polsce\", opracowanej przez Ministra Gospodarki i przyjętej przez Radę Ministrów w lutym 2007 r.
- W Ministerstwie Gospodarki został powołany - na wniosek podsekretarza stanu w MSP - międzyresortowy zespół składający się z przedstawicieli Ministra Gospodarki i Ministra Skarbu Państwa, mający na celu wypracowanie zmian w obowiązujących politykach rządowych, m.in. \"Polityce rządu RP dla przemysłu naftowego w Polsce\" - oświadczył Wewiór.
W ten sposób odpowiedział na pytanie, czy w ocenie MSP, istnieje konieczność korekty i w oparciu o jakie priorytety rządowej strategii dla sektora paliwowego, uwzględniające ewentualne ograniczenie transportu rosyjskiej ropy naftowej rurociągiem \"Przyjaźń\", w tym przez gdański Naftoport.
W połowie września \"Rzeczpospolita\" napisała, iż Transnieft, zarządzający rosyjskimi naftociągami i przesyłem ropy naftowej za granicę, chce w IV kw. przekierować część surowca tradycyjnie wysyłanego przez Gdańsk i ukraińską Odessę (i statkami dalej do Europy) do swoich portów - Primorsk w Zatoce Fińskiej i Noworosyjsk nad Morzem Czarnym.
Według \"Rzeczpospolitej\", szef rosyjskiego Transnieftu Nikołaj Tokariew zapowiedział, że w 2012 r. eksport przez porty na Ukrainie i w Polsce w ogóle może zostać wstrzymany, gdyż do tego czasu powstanie nowy rurociąg łączący złoża syberyjskie z Primorskiem i dostawy do tego portu praktycznie się podwoją.
Prezes PKN Orlen Jacek Krawiec powiedział ostatnio w wywiadzie dla \"Orlen Ekspresu\", wewnętrznej gazety płockiego koncernu, iż w jego ocenie, scenariusz ograniczenia roli krajów tranzytowych w przesyle rosyjskiej ropy naftowej tłoczonej rurociągiem \"Przyjaźń\", jest obecnie mało prawdopodobny. \"Jeżeli dojdzie do jakichś ograniczeń, będą to raczej ograniczenia wolumenu, a nie całkowite wyłączenie rurociągu \"Przyjaźń\"\" - dodał.
Krawiec zapewnił, iż PKN Orlen prowadzi szeroko zakrojone prace, by być gotowym na zakup surowca z morza i transport przez Naftoport rurociągiem północnym do Płocka.
- W tej chwili nasza rafineria w Płocku jest przygotowana technologicznie do przerobu 64 gatunków ropy naftowej. W lipcu i sierpniu przerobiliśmy 580 tys. ton ropy norweskiej Volve. Oczywiście, uwzględnić musimy ekonomikę. Dzisiaj najtańszą dla nas w przerobie ropą jest rosyjska Rebco transportowana \"Przyjaźnią\". Ale procesy na rynku przebiegają dynamicznie, zawęża się różnica w cenie między ropą Brent a ropą Ural - wyjaśnił Krawiec.
Jak zauważył prezes PKN Orlen, w ciągu kilku lat może okazać się, biorąc pod uwagę stanowisko rosyjskie o transporcie ropy naftowej morzem od 2012-13 roku, że coraz bardziej opłacalne do przerobu surowca w płockiej rafinerii będą gatunki inne niż Rebco.